Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paola Reina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paola Reina. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lutego 2022

Lalki do kochania

Kochamy wszystkie lalki (mowa oczywiście o Lalkolubach), ale są takie, których widok szczególnie nas roztkliwia :-)

Choć uwielbiam dorosłe lalki-modelki (Barbie, Poppy, Popovy r.) i uwielbiam robić im zdjęcia a także szyć im ubrania (ostatnio jakby mniej😔), to też mam kilka lalek, które... po prostu...kocham😀😍!  

Na pewno lubię na nie patrzeć i poprawiają mi humor. Zdarza mi się je przytulać i wcale nie uważam, że to źle! Czasami tak po prostu jest! I koniec!



czwartek, 2 grudnia 2021

Cleo w terenie

"Paola Reina" to jedyna seria większych lalek w wieku małego dziecka, które mam w swojej kolekcji. Kupiłam kiedyś jedną, śliczną Carol i od tego czasu ilość urosła do 5. Czy to mało czy dużo można polemizować, ale staram się jak mogę, aby nie powiększać zbioru, ze względu na rozmiar. 

Te, które mam w zupełności mi na razie wystarczają, choć oryginalne artykułowane ciałka nowych Paolek kuszą mnie niezmiernie. Gdyby nie fakt, że 3 moje dziewczynki są przesadzone na ciałko Joliny Baleriny to z pewnością "ruchoma nowość" by u mnie zamieszkała :))) 


poniedziałek, 15 marca 2021

Kiedy patrzę na ten komplecik...

zawsze się uśmiecham :-) 

Nie sposób inaczej. Jest nagrodą, którą udało mi się wygrać w Zabawie Rocznicowej, urządzonej przez Marzenkę na Blogu "dłubaniny lalkowe"

To wspaniałe miejsce w necie, gdzie niezmiernie miła i kreatywna Autorka przedstawia zdjęcia zgromadzonych lalek, tworząc zarazem ciekawe historyjki, rewelacyjnie okraszając je trafnym i wymyślnym komentarzem. Poza tym szyje ubranka, tworzy fantastyczne meble i wnętrza dla lalek oraz inne gadżety i dodatki. Zawsze zaglądam tam z radością :-)

Miałam wiele szczęścia, bo ta wspaniała nagroda, w postaci sukieneczki i bucików, trafiła właśnie do mnie. No nie...właściwie dla moich Paolek, bo to one będą teraz przymierzać i się stroić :)))

 

 

 

piątek, 17 lipca 2020

Z różnych "bajek"

Wspólne zdjęcia lalek różnych producentów są u mnie rzadkością. Jakoś tak samo wychodzi...

Dziś jednak fotki łączące nie tylko pokolenia, ale i pochodzenie dziewczyn.

Na dodatek swoją pierwszą i pewnie nie ostatnią sesję, ma uroczy Małpiszonek, maskotka moich Paolek :)))




Zapraszam...







czwartek, 11 czerwca 2020

Poruszenie

Wreszcie Ola zabrała mnie na spacer!
Było super! Od tego ciągłego siedzenia w domu bolała mnie już głowa! Na dodatek moje koleżanki cały czas trajkotały! Myślałam, że już ten dzień nigdy nie nadejdzie a tu, proszę!
Najpierw listonosz przyniósł paczkę. Nie wiem, co w niej było, ale Ola była mocno podekscytowana i powiedziała, że to od Ewy. Potem zabrała mnie do łazienki i nastąpił taki chwilowy koniec świata no a później ... mogłam poruszać rękami i nogami! Wyobrażacie sobie?! Cud jakiś!
Założyła mi nowe ubranie. Podejrzewam, że przyszło w tej paczce. Strasznie mi się podoba i jest bardzo wygodne :-)
To komplecik: tuniczka i spodenki z elastycznego, ślicznego materiału w krateczkę i jodełkę! Najbardziej podobają mi się małe falbaneczki przy rękawkach i ta szersza, na dole tuniki.
Fajne jest, no nie?


środa, 27 maja 2020

Płaszczyk dla Paolki i plac zabaw :-)

Rzadko wychodzę z moimi Paolkami na spacer.
Są troszkę za duże na zabieranie kilku z nich a na pewno sesja jest ciekawsza, gdy na zdjęciach pojawią się dwie, albo nawet trzy dziewuszki.
Tym razem jednak zdecydowałam inaczej.

Pretekstem stał się płaszczyk, który uszyłam jakiś czas temu.
Mimo, że ma niedoskonałości to i tak pałam dumą, bo z daleka tego nie widać, ha! 😜😀

Płaszczyk (albo kurteczka - jak kto woli) jest ubrankiem dwustronnym. Z jednej granatowy a z drugiej szary w cieniuchne prążki.
Posiada kaptur (też dwustronny) i zatrzaski.
Marzyłam o tym, aby napy zdobiły ubranka i pokusiłam się o zakup zestawu w postaci zatrzasków i urządzenia do ich mocowania.
Nie był drogi a całkiem dobrze spełnia swoją funkcję :-)



piątek, 1 maja 2020

Nora i inne Paolki

Poznajcie Norę :-)

Ta Paolka już się u mnie doskonale zadomowiła, bo przywiozłam ją ze sklepu dawno, dawno temu, kiedy wszystko było jeszcze zwyczajne i normalne.



















niedziela, 8 marca 2020

Jestem kobietą!

Wszystkim kobietom, tym dużym i tym małym. 
Tym, które czują się spełnione i szczęśliwe 
oraz tym, które w siebie wątpią... 
WSZYSTKIM - dedykuję ten wpis :)))
Jestem kobietą!             Ja też?

wtorek, 21 stycznia 2020

Uśmiech Cleo

Cleo to jedyne "dziecko" od Paola Reina, które uśmiecha się zawsze i do wszystkich :-)

Serię 32 centymetrowych laleczek, którą bardzo cenię i podziwiam za wspaniałe wykonanie i ujmujące wprost twarzyczki, znowu udało mi się powiększyć.

Cóż, dopóki na półkach nie zobaczę najnowszych Barbioszek (a naprawdę czekam na nie z ogromną niecierpliwością) dopóty zajmę się brzdącami z Hiszpanii i dzierganiem dla nich ubrań :)))








niedziela, 17 listopada 2019

Chcecie poznać Liu?

Liu, to nowa koleżanka Carol i Dashy.
Jest urocza, jak każda Paolka.


Zrobiłam mnóstwo zdjęć i szkoda było mi je zmarnować, więc - jeśli czujecie się na siłach - to zapraszam do ich obejrzenia 😀












wtorek, 5 listopada 2019

Dasha, koleżanka Carol

Próbowałam😏
Próbowałam się powstrzymać od nabycia nowych Paolek. Naprawdę!

Cóż, one były silniejsze od mojego postanowienia.
Uznałam, że Caroli będzie smutno samej😟, więc...
zamieszkała u mnie Dasha. 😋

Nawet nie zdążyłam uszyć jej nic nowego, tylko zabrałam obie Paolki (Carol i Dashę) na spacer nad Wisłę.

Dasha ma włoski w odcieniu ciemnego blondu, które świetnie poddają się szczotce i co najlepsze, szybko, po zmianie fryzury, wracają na swoje miejsce! Nie ma śladów po gumkach, czy upięciach! Rewelacja!

Spodobał mi się mold Carol, więc wybrałam jej kuzynkę o bursztynowych oczach.
I co najważniejsze - ma też piegi!


poniedziałek, 21 października 2019

Paolka czaruje nieustannie :-)


Doskonałą odmianą dla ulubionych Barbioszek stała się Paolka.
Choć robi to oczywiście bezwiednie, stale urzeka sobą otoczenie :)))

Normalnie ciężko się oprzeć, kiedy patrzy na mnie tak słodko swoimi mądrymi oczkami, jakby pytała:

- Będziemy się bawić czy idziemy na spacer?


Co byście zrobili? 😀






niedziela, 21 lipca 2019

A jednak można!

Można zakochać się w tonie słodyczy, choć całą sobą broniłam się przed taką właśnie lalką!

Nigdy za nimi nie tęskniłam, bo przecież "małolaty" nie były w moim typie a jednak...
Zaczęło się od momentu, kiedy kupiłam w czeskim sklepie z zabawkami Jolinę Ballerinę. Stała tak sobie samiutka i na pewno tęskniła za wypuszczeniem na wolność. Nie zastanawiałam się długo i zabrałam z sobą do domu. Zaintrygowała mnie jej artykulacja i, choć na pierwszy rzut oka dość toporna, to jednak bardzo mi się spodobała.
Nie była to jednak lalka, która by mnie zauroczyła dziewczęcym wdziękiem. Ciągle miałam wrażenie, że wygląda na zdziwioną, albo nawet przestraszoną, co mnie zniechęcało do sesji.