Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reroot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reroot. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 sierpnia 2023

Elle długowłosa

To jedna z piękniejszych twarzy Mattela. Pewnie wiele osób tak uważa, bo często widzi sie ją na zdjęciach publikowanych w necie. Nie ukrywam, że ze szczególnym zainteresowaniem oglądam te, na których pozuje w nowej, innej niż oryginalna, fryzurce. 

W sumie włosy, które podarował jej producent nie były takie złe, ale zachciało mi się mieć ją inną niż wszyscy. Polowałam na włosy, które mogłabym jej podarować i kiedy taka okazja się nadarzyła nie było już odwrotu.

Proces trwał ponad 6 godzin a o obolałych palcach nie będę tu pisać 😉

Grunt, że moja Elle ma teraz pukle miękkich, długich włosów, którymi czaruje otoczenie 😊😍😀



piątek, 6 października 2017

Nie uwierzę...

          ...jeśli ktokolwiek powie, że łatwo ostrzyc lalka - faceta! Nie uwierzę i koniec!
Nie mam pojęcia jakie trzeba mieć zdolności fryzjerskie oraz ile trzeba wykorzystać kosmetyków, żelów i lakierów, aby wyglądał jako tako!
Ale od początku.
Straciłam ostatnio serce do mojego Huntera Huntsmana z powodu jego fryzury. To już nie była fryzura, lecz klejoglut "okraszony" łysieniem plackowatym po próbie jego odglutowienia. Tak mocno tarłam mu włosy szamponem i nikt nie wie czym jeszcze, że po brązowym meszku na bokach głowy pozostało tylko wspomnienie...
 
Kilka razy podejmowałam próbę poprawienia jego wyglądu, ale że do końca nie miałam pomysłu jak to zrobić, sadzałam go więc z powrotem na kanapie w głębi półki.

Bodźcem stały się tutoriale w sieci, na których teoretycznie poduczyłam się sztuki rerootu metodą wkłuwania pasemek włosów przełamaną igłą. Nie wierzyłam za bardzo w powodzenie całej sprawy, ale mnie naszło, więc podjęłam taką próbę.







piątek, 3 czerwca 2016

Rudowłosa Azjatka

          Moje hobby trochę zmienia swój charakter. Staram się zapanować nad ilością, ale kto powiedział, że nie można zmieniać lalek, które już posiadam! Podjęłam się rerootu i nie żałuję, bo efekt jest taki, jaki chciałam uzyskać!
Przedstawiam moją nową dziewczynę...


środa, 1 stycznia 2014

Złotowłosa Steffi

          Nie uwierzycie. Zrobiłam swój pierwszy reroot w życiu. Jakie wrażenia? Nie powiem, nie było łatwo. Może nie zabrałam się do tego, jak należy a na pewno nie użyłam właściwego materiału. Nowe włosy okazały się dość sztywne i trudne do czesania.
Lalka, która poddała się operacji (raczej nie miała wyjścia...) to Steffi. Dawno chciałam to zrobić, bo włosy, które dostała od Simby, były takie sobie. Najpierw starałam się je zmiękczyć, potem je obcięłam a na końcu pozbawiłam. Może bym się jeszcze wstrzymała, gdybym nie kupiła peruki w naszej sieciówce. Włosy były piękne, długie, lekko podkręcone, złociste...już widziałam w nich moją Stefkę: