Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Millie MTM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Millie MTM. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 maja 2019

Spacer z Mamą

To już powoli staje się tradycją, że majowe Święto Mam moje panny spędzają na przechadzce po Parku Sikory. 

🌼
Piękna okolica, skąpana w porannym słońcu, zapraszała do spaceru 
i - najprościej ujmując - cieszenia się sobą!

🌼
Dwie lalkowe mamy ze swoimi pociechami spędziły miło czas.

🌼

Reszta słów wydaje się zbędna...




czwartek, 7 grudnia 2017

List do Mikołaja...

          od moich Barbioszek był ogromnie długi. Oczywiście przejęłam ten list, aby dowiedzieć się o czym marzą moje dziewczyny...i zdębiałam! Zawierał bardzo długą listę ubrań, butów, zabawek, biżuterii a nawet prośbę o bilet w podróż marzeń i samochód! Wyobrażacie sobie?!

Głowa mnie od tego wszystkiego rozbolała i nie namyślając się długo wybrałam się do "Dracika".
Liczyłam, że los podpowie mi jakieś rozsądne rozwiązanie.
Wejście do tak dużego sklepu z zabawkami zawsze podnosi mi ciśnienie, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. To jest wymieszane uczucie ciekawości, chęci napawania oczu kolorowymi pudełkami no i iskierka nadziei na zdobycie czegoś wyjątkowego. Budżet, jak to przed Świętami, musiałam trzymać w ryzach.
Kilka chwil później trzymałam w dłoniach wybrany dla moich panien prezent.
Poprosiłam "Herbatkową", aby przebrała się za Śnieżynkę Mikołaja i wręczyła podarek. 
Chętnie wskoczyła w kolorowe ciuszki i wzięła udział w zabawie. 


wtorek, 19 września 2017

Barbie w Brennej

          Posezonowa wizyta w wypoczynkowej miejscowości jaką jest Brenna, ma swoje konkretne zalety!
Doświadczyliśmy tego niedawno, w pewną słoneczną niedzielę a wczesna godzina obiecywała spokojną sesję foto moich panien.
Millie i Sweet Tea ochoczo zapakowały się do torby i za moją zgodą zabrały ze sobą Bastera.

Podróż trwała dość krótko a wieś powitała nas życzliwie i zrobiła na nas bardzo dobre wrażenie.

Skąpane w blasku słońca centrum zapraszało do spacerów nad rzeką Brennicą, obejrzenia parku linowego, amfiteatru, placu do minigolfa, małego wesołego miasteczka, targu, malowniczych budek sprzedażowych i wielu innych, ciekawych miejsc :-)

Dziewczyny były bardzo zadowolone!











środa, 9 sierpnia 2017

Sesja ze studzienką w tle :-)


          Zazwyczaj staram się, aby sesja foto moich dziewcząt odbywała się w pięknych plenerach krajobrazowych, bo rzeczywiście nasze tereny obfitują w takie piękne miejsca. Jednak dziś pokażę zdjęcia, na których motywem łączącym będzie....właz do studzienki kanalizacyjnej. A co!
Trzy panny: czerwonowłosa Mbili, Millie oraz Karla wybrały się z nami na spacer.




Miejsce wybrałam trochę z lenistwa, bo zaczynał się srogi upał pomimo wczesnej pory dnia i nie chciało nam się daleko chodzić!
Poza tym studzienka ulokowana była wyżej, więc zachęciła mnie możliwość wykonania zdjęć bez konieczności klękania, czy kładzenia się na ziemi.











niedziela, 11 czerwca 2017

Droga donikąd...

          Szkoda siedzieć w wolnym czasie w domu, kiedy słońce z szerokim uśmiechem zagląda do okien. Niebo przybrało kolor błękitny a na nim, jak porozrywane strzępy waty cukrowej, przepływają leniwe, białe chmurki.


Tytuł nasunął mi się sam, kiedy spojrzałam na to zdjęcie:















wtorek, 23 maja 2017

Kwiaty, kwiatki, kwiatuszki :-)

          Cieniutki, delikatny materiał w łąkowe kwiaty stał się "kanwą" następnego szycia dla lalek:-)
Za jednym zamachem, z wielkiego rozpędu,  poczyniłam dwa ubranka dla moich dziewczyn.

 
Pierwszym z nich jest:
suto marszczona spódniczka 
z dodatkową halką koronkową.

Halka jest wykonana na szydełku i od bioder do samego dołu tu klasyczne koronki! Więc się bardzo przyłożyłam, jak widzicie :)))



Tereska do spódniczki założyła białą bluzeczkę, również szydełkową a białe buciki nad kostki dopełniają strój.






czwartek, 9 marca 2017

Wszystkiego najlepszego, Barbie!

          Jak można uczcić Urodziny Barbie? No jak?
Jest wiele sposobów. Na przykład można powiększyć grono posiadanych Barbioszek tym bardziej, jeśli nadarza się niezwykła okazja cenowa!
Tak też uczyniłam, kupując lalkę, której (przyznam się Wam szczerze) nie zamierzałam nabywać.
Trafiłam jednak na taką farciarską cenę, że głupotą byłoby nie skorzystać!
I tak oto przedstawiam Wam pannę, która uwielbia piłkę nożną!


Dziewczyna to "żywe srebro"! Jest wysportowana, zwinna, nie usiedzi nawet na chwilę! Urodzona sportsmenka! Futbol to jej żywioł!


niedziela, 26 lutego 2017

Błękitny, niebieski, lazurowy...

          Lubię kolor niebieski. To żadna tajemnica. Lubię wszystkie jego odmiany. Dlatego myślami krążyłam wokół dokupionego kordonka o ładnej, intensywnej barwie.
Ostatnia niemoc twórcza jakby trochę odpuściła, co mnie bardzo cieszy, więc z chęcią chwyciłam za szydełko.

Dziewczyny zachichotały z uciechy i oto efekty:



wtorek, 31 stycznia 2017

"Chlebowa Chata"

          Słyszeliście o czymś takim? Zupełnie przypadkiem natknęliśmy się na nią w Górkach Małych, wsi leżącej w gminie Brenna. Choć mróz mocno doskwierał skręciliśmy z głównej drogi, chcąc przyjrzeć jej się z bliska a przy okazji może i cyknąć kilka zdjęć moim dziewczynom.

Najprościej mówiąc to Zagroda Edukacyjna, w której czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. To miejsce, w którym czuje się klimat tamtych czasów. Poznaje się wyposażenie domów, drogę "od ziarenka do bochenka", proces wyrobu masła i sera oraz ciekawostki z życia pszczół.
Odwiedzające to miejsce wycieczki są świadkami, jak młóciło się cepem zboże, jak mieliło się go na autentycznych żarnach, można samemu upiec podpłomyki i spożyć je z domowym masłem lub smalcem oraz skosztować naturalnego miodu.
Aby jednak wziąć udział w takim pokazie należy się umówić. My trafiliśmy tam przypadkiem, ale i tak obejrzeliśmy obejście z wielką przyjemnością a na pewno zajrzymy tam jeszcze wiosną lub latem.


środa, 21 września 2016

Wspomnienie lata :-)

          Za oknami słota... zimno, deszczowo, kaloryfery zaczęły już grzać... czy to naprawdę koniec tegorocznego lata?
Mimo kilku pomysłów, nie znajduję  w sobie energii, aby je zrealizować...zresztą nie ma słońca, aby zrobić jakieś przyzwoite zdjęcia...
Może tak, choć na chwilę, warto przypomnieć sobie lipcowy, upalny dzień, kiedy to Grace i Millie ruszyły na poranny spacer z psem...



sobota, 30 lipca 2016

Wielkie pranie!

          Sobota przywitała nas piękną, słoneczną pogodą i nie mogłyśmy odkładać prania już na inny dzień. Cztery dziewczyny zaoferowały pomoc a Millie zabrała jeszcze Bastera. Wybrałyśmy się na dwór, aby wyprane rzeczy szybciej wyschły...



sobota, 18 czerwca 2016

Jesteś moją Panią...

          Baster mieszka u nas od trzech dni. Jest psem. Uprosiła mnie o niego Millie. Nadarzyła się okazja i młody bokser dotrzymuje pannom towarzystwa. Odpowiednio do swojego wieku jest ogromnie żywiołowy, radosny i bardzo, bardzo ciekawy świata!
Od początku nie opuszcza Millie na krok! Upatrzył ją sobie na swoją Panią i tak już pewnie zostanie!
Dzisiaj poszli na pierwszy, tak długi spacer. Dołączyła do nich Asha, która zabrała małego pieska Poppy Parker!  (Podobno za opiekę nad małym Charlie, Poppy obiecała jej sukienkę! Co to się wyprawia!)
          Poszliśmy nad Olzę. Pogoda - Marzenie przez duże M! Po wczorajszym wietrze zostały śladowe ilości delikatnego podmuchu, poza tym upał i lazurowe niebo bez chmurki!