Jestem przekonana, że to prawda. Lato kocha styl "boho" a "boho" kocha lato. Przyznam, że o pewnych odmianach tego stylu dowiedziałam się dopiero dzisiaj, bo specjalnie poszerzyłam wiedzę na ten temat. Mnie osobiście najbardziej kręcą zwiewne, subtelne koronki, dopracowana biżuteria i delikatne falbanki.
Sprawę mam ułatwioną, bo lubię robić na szydełku i tworzyć takie właśnie ubranka dla lalek.
Tym razem powstała sukienka na ramiączkach, bielutka, naturalna, dziewczęca... Wprawdzie nic nie wyszło z zaplanowanej sesji na rżysku i wianka z kłosów dojrzałej pszenicy, ale zdjęcia powstały i to w dwóch odrębnych miejscach.
Z racji tego, że większość ubranek trafia do ofert w moim sklepiku Etsy, staram się również robić zdjęcia na jasnym tle, bez zbędnych udziwnień i gadżetów.
Nie jest to mój ukochany styl fotografowania, bo lubię, kiedy lalki mają wokół siebie "naturalne środowisko" i pozują z lekkością i "zachowują" się i wyglądają, jak prawdziwi ludzie.
Dlatego, Kochani, pokażę mnóstwo...tak, naprawdę będzie mnóstwo zdjęć z obu sesji, bo obie dziewczyny na to zasługują.