Długo się zastanawiałam, jak zacząć ten post i jaki wymyślić tytuł.
Bohaterką jest Marita, moja lalka hybrydka.
Wcześniej już opisywałam, jak znalazła się u mnie i skąd pomysł, aby w ogóle ją kupić - można przeczytać TUTAJ.
Tak, to mój tegoroczny prezent urodzinowy, który wybrałam sobie sama. (Uwielbiam mieć na to wpływ)😁
Z ubrankami dla niej jest ogólnie kłopot, bo wprawdzie spodnie od lalki "mtm curvy" jej pasują (sprawdziłam), to już bluzeczki niekoniecznie.
Jej kobiece wdzięki i większy biust nie mieści się w żadnej bluzce, pożyczonej od Barbie.
Jestem na etapie tworzenia dla niej garderoby (dla niej i dla Odile na takim samym ciałku WorldboxAT210), ale do tej akurat sesji wykorzystałam dawno uszytą suknię o luźniejszym kroju, z pięknego materiału. Panna się w nią wcisnęła i to już był sukces!
Oto Marita w sesji, która powstała na terenie Parku Sikory w Czeskim Cieszynie oraz (kilka fotek) w mieszkaniu. Zapraszam do obejrzenia...
Ta lalka jest zachwycająca. Ma piękną, łagodną i delikatną twarz (idealnie pasuje odcień do ciała, mimo kupowania ich osobno!). Posiada wspaniałe, kobiece ciało z blushingiem. Nie mogę niestety pokazać Wam szczegółów, bo Admin byłby temu przeciwny, ale możecie wierzyć mi na słowo. Jest dość ciężka i ma cudownie sztywne stawy. Pięć par dłoni o różnych pozach oraz dwie pary stóp: płaskie i do butów na obcasie (z pięknie wyprofilowanymi stopami).
Jestem bardzo zadowolona, że w zeszłym roku zdecydowałam się na zamówienie 2 par szpilek, więc dziewczyny teraz nie muszą pozować boso 😉😀
Jedynym mankamentem, który u niej widzę (i ciągle myślę, co z tym fantem zrobić) są rzadkie włosy. One nie są rzadkie, to brak włosów na większej części głowy.
Marzyły mi się rozpuszczone włoski, więc rozplotłam warkocz. Jeśli je ładnie ułożę, to nawet nie rzuca się w oczy, ale ja o tym wiem i trochę mi to przeszkadza.
Powiecie: nic prostszego, zrobić reroot. Myślę o tym intensywnie, ale martwi mnie twarda głowa i to, że po wszczepieniu włosów mogą, pomimo wrzątkowania, niefajnie odstawać od głowy, zmieniając zupełnie jej wizerunek. Jeszcze nie wiem, co zrobię...
Bardzo Wam dziękuję, że odwiedzacie mój blog. Postanowiłam, że będę go prowadzić, pomimo swoich kont na social mediach. Tak, jestem tam obecna, ale ciągnie mnie do bloga, gdzie mogę opisać swoje przemyślenia a nie tylko "wrzucić" foty i napisać parę słów. 😏
Pewnie jestem "starej daty", ale mam wrażenie że tam giną od razu, gdy się pojawiają. To walka o zainteresowanie, o uwagę, o przysłowiowe 3 sekundy...
Ale dosyć marudzenia! Cieszę się ogromnie, że mnie odwiedzacie! Wiem, bo czasem zerkam na statystyki a te mnie pozytywnie zadziwiają i zachęcają, aby wciąż prowadzić tego bloga.
Gorąco Was pozdrawiam, życzę Wszystkim zdrówka i dużo, dużo Miłości i powodów do radości!
Nie tylko z okazji WALENTYNEK, ale zawsze, każdego dnia!
%20(1).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
%20(1).jpg)
%20(1).jpg)
%20(1).jpg)
%20(1).jpg)
%20(1).jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz