Dziś dla odmiany post o męskiej lalce w skali 1/6.
Ten Lalek jest u mnie najstarszym facetem w kolekcji.
Objął stanowisko "nestora", zajął miejsce na starym fotelu i nie zamierza oddać (ani pozycji, ani fotela!) 😄
Musiałam mu w końcu podarować nowy ciuch, bo już dawno nie paradował na wybiegu a wydaje mi się, że pozuje całkiem sprawnie, jak na swoje lata 😉😊
A co się może spodobać takiemu wytrawnemu gościowi, jak mój - dojrzały wiekiem - przystojniak?
Uznałam, że ciepły, gruby, taki plenerowo-traperowy sweter przypadnie mu do gustu. Nie pogniewałabym się wcale, gdyby Ktoś przyrównał go nawet do stroju nordyckiego 😁
Rzadko zdarza mi się "produkować" nowe ubranka ze starych włóczek, ale tak się właśnie podziało w tym przypadku.
Włóczka jest "po przejściach" albo jak kto woli - nie jest pierwszej młodości.
Dlatego, że była pruta poddałam ją obróbce w gorącej parze wodnej, zdezynfekowałam i wyprałam.
Było mi na rękę, że robótka wykazuje pewną strukturę, bo chciałam, aby sweter wyglądał na taki typowo męski, gruby i pamiętający niejedno obozowisko i eskapady.
Przejdźmy zatem do opisu.
Ubranko nie ma zapięcia. Chciałam, żeby Dziadkowi nie krępowało ruchów i nie miał kłopotów z zakładaniem, więc zrobiłam je niezbyt opięte.
Podstawowy kolor to jasny szary. Po bokach, z przodu i z tyłu są warkocze i haftowane paseczki. Przód jest bardziej ozdobny, "utkany" z przekładanych, różnokolorowych rombów.
Sweter ma kaptur, który obszyłam szarym, miękkim sztucznym futerkiem. Takie same fragmenty futerka naszyte są na ramionach, co poszerza i czyni bardziej muskularnym, naszego Wikinga.
Pomyślałam jednak, że czapka byłaby fajnym uzupełnieniem ubranka, więc zrobiłam taką ciepłą, na uszy. Też ją ozdobiłam haftem, ale zdecydowanie skromniejszym. Tylko takim, aby zaakcentować, że to komplet.
Korzystając z pogody (śnieg mocno ostatnio padał) wzięliśmy Dziadka w teren. Zależało mi, aby pozował na tle śniegu, choć osobiście za tym nie przepadam...
Zdjęć sporo i choć bardzo chciałam, aby pozy i ujęcia były bardziej urozmaicone, to spotkanie z rzeczywistością okazało się bardziej skomplikowane.
Nadmienię tylko, że zaśnieżona ławka okazała się wielkim ułatwieniem ;-)
Cóż, dobrnęliśmy do końca posta. Liczę na to, że fotografie Wam się spodobały a Dziadek sprawdził się w roli modela.
Wspomnę, że sweter z czapką jest w ofercie sklepu na Etsy, gdzie umieściłam też krótki filmik.
Zapraszam tam serdecznie.
Pozdrawiam Wszystkich bardzo, bardzo gorąco i życzę powodzenia i zdrówka! Jak zawsze :)))
Do następnego razu!
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Przystojny ten dziadzio 🥰
OdpowiedzUsuń