Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karla na deskorolce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karla na deskorolce. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 lipca 2019
Zacisze
Moje lalki są bardzo zadowolone z każdej propozycji, którą im podsunę a to z kolei wprawia mnie w dobry nastrój 😊
Nie marudzą, nie narzekają no i zawsze są na tak!
Spróbowały by nie być!😜
Dostają nowe ciuchy, buty, akcesoria i meble, zabieram je na wycieczki.
To co, że czasami nawet nie wyciągam ich z torby! 😕
Bywanie w centrum zainteresowania jest dla nich chyba miłe, bo mają bardzo pogodne twarze😍
Poza tym dbam o to, aby ich lalkowe życie wcale nie było nudne!
niedziela, 1 lipca 2018
Powrót
Znam wirtualnie wielu lalkowiczów, którzy podobnie jak ja, zmuszeni są do wykonywania czynności nie tyle może nagannych, co na pewno nie chwalebnych.
Mam tu na myśli pożyczanie ciałek od lalek i obdarowywanie nimi innych.
Proceder trwa w najlepsze a nasilił się od momentu pojawienia się na rynku wspaniałych lalek made to move.
Czasami to pożyczenie jest chwilowe, czasami już na wieki wieków i głowa laleczki albo ląduje w szufladzie, albo znajduje jakieś porzucone, sztywne ciałko i na nim wiedzie swoje dalsze lalkowe życie...
Możecie wierzyć lub nie, ale za każdym razem, kiedy ja to robię, mam wyrzuty sumienia.
Cóż jednak czynić, skoro lalki mtm nie są tanie a ostatnio nawet zdrożały!
Ile musiałabym wydać na ich zakup, aby wszystkie głowy wspaniałych panien osiadły na zgrabnych, wygimnastykowanych posturach!
Takim to właśnie sposobem utraciła na jakiś czas swoje piękne ciałko moja dziewczyna od deskorolki.
Mam tu na myśli pożyczanie ciałek od lalek i obdarowywanie nimi innych.
Proceder trwa w najlepsze a nasilił się od momentu pojawienia się na rynku wspaniałych lalek made to move.
Możecie wierzyć lub nie, ale za każdym razem, kiedy ja to robię, mam wyrzuty sumienia.
Cóż jednak czynić, skoro lalki mtm nie są tanie a ostatnio nawet zdrożały!
Ile musiałabym wydać na ich zakup, aby wszystkie głowy wspaniałych panien osiadły na zgrabnych, wygimnastykowanych posturach!
Takim to właśnie sposobem utraciła na jakiś czas swoje piękne ciałko moja dziewczyna od deskorolki.
niedziela, 25 lutego 2018
Kiedy choruje lalka...
Katar, dreszcze, gorączka i oczywiście leżenie w łóżku!
Karla i ruda "Marcheweczka" od razu ją odwiedziły, jak tylko dowiedziały się, że zachorowała!
Lea mieszka w maleńkiej kawalerce.
Mieści się w niej, całkiem pokaźnych rozmiarów łóżko, stolik z dwoma krzesełkami oraz mini-segment kuchenny z piecykiem i szafką.
poniedziałek, 1 stycznia 2018
Nowy Rok 2018
Nastał Nowy 2018 Rok. Mówi się, aby nie był gorszy od poprzedniego a najlepiej, aby był o wiele lepszy :-)
Moje panny postanowiły ubrać się dziś w nowe ubranka, które im sprawiłam: sukienkę i sweterek w kolorze łososiowym. Wykonałam je na drutach i muszę przyznać, że dawno tak dobrze, miło i miękko mi się nie sztrykowało :)))
Gatunek włóczki pozostanie na zawsze tajemnicą...bo kłębek był zdobyczny :-)
Życzę więc Wszystkim, aby przyniósł tylko dobre wydarzenia, radość, szczęście i dużo zdrówka!
Moje panny postanowiły ubrać się dziś w nowe ubranka, które im sprawiłam: sukienkę i sweterek w kolorze łososiowym. Wykonałam je na drutach i muszę przyznać, że dawno tak dobrze, miło i miękko mi się nie sztrykowało :)))
Gatunek włóczki pozostanie na zawsze tajemnicą...bo kłębek był zdobyczny :-)
wtorek, 26 grudnia 2017
Kolędowanie w Beskidach....
sobota, 4 listopada 2017
Zimo, jesteś wprawdzie piękna, ....
...ale nie śpiesz się do nas!
Istnieje jednak powód, który skłania mnie dzisiaj do pokazania dziewczyn już w zimowej scenerii:
kupione niedawno białe sanki i sztuczny śnieg!
Okropnie mnie kusiło, aby zrobić zdjęcia sanek na tym śniegu, bo bardzo byłam ciekawa efektu. Znalazłam chwilę czasu, światło było dosyć dobre, więc do dzieła!
Oto, co powstało :-)

Opalona Karla i młodziutka Lea idąc na sanki założyły ciepłe sweterki, getry i nakrycia głowy.
Są bardzo zadowolone, bo saneczki są prześliczne i w idealnym rozmiarze!
Pomalowane na biało gdzieniegdzie udekorowane złotymi gwiazdeczkami.
Sztuczny śnieg, moim zdaniem, jest rewelacyjny! Wspaniale imituje prawdziwy puch, skrzy się w świetle lampek, no i nie topnieje!
Istnieje jednak powód, który skłania mnie dzisiaj do pokazania dziewczyn już w zimowej scenerii:
kupione niedawno białe sanki i sztuczny śnieg!
Okropnie mnie kusiło, aby zrobić zdjęcia sanek na tym śniegu, bo bardzo byłam ciekawa efektu. Znalazłam chwilę czasu, światło było dosyć dobre, więc do dzieła!
Oto, co powstało :-)
Opalona Karla i młodziutka Lea idąc na sanki założyły ciepłe sweterki, getry i nakrycia głowy.
Są bardzo zadowolone, bo saneczki są prześliczne i w idealnym rozmiarze!
Pomalowane na biało gdzieniegdzie udekorowane złotymi gwiazdeczkami.
Sztuczny śnieg, moim zdaniem, jest rewelacyjny! Wspaniale imituje prawdziwy puch, skrzy się w świetle lampek, no i nie topnieje!
poniedziałek, 17 lipca 2017
Ażurowa, biała sukienka
Sukienkę, którą dziś pokażę, zrobiłam już jakiś czas temu. Może nie uwierzycie, ale trzykrotnie pakowałam lalki, aby zrobić "miejską" sesję, ale za każdym razem ulice były pełne ludzi a ja zupełnie nie miałam wtedy chęci skupiać na sobie, i swoim hobby, uwagi.
Nie pozostało mi nic innego, jak wykonać sesję zdjęciową w domu :)))
Oto efekty...

Nie pozostało mi nic innego, jak wykonać sesję zdjęciową w domu :)))
Oto efekty...
Sukienka wykonana na szydełku z łączonych ze sobą elementów.
Bez rękawów, mocno zabudowana z przodu, sięgająca szyi.
piątek, 19 maja 2017
Majowy powiew lata :-)
Dzień był piękny, prawie letni. Maj rekompensował temperatury ze swych początkowych dni i nadrabiał to pełną gębą! Ćwierkające od czwartej rano ptaki i ciepłe promienie wschodzącego słonka zapowiadały cudną pogodę. Mój wolny dzień mogłam spędzić w plenerze, czego domagały się też i lalki.
Zabrałam ich do pudełka tyle, ile tylko zmieściłam, nawet ich nie przebierając.

Tylko Melrose zdjęłam ciepły golf i dżinsy zamieniając je na kostium kąpielowy bo było naprawdę gorąco!
Rany! Uświadomiłam sobie, że nie zmieniałam jej ciuszków od ładnych kilku miesięcy!
Od dawna nie byliśmy nad Tonem. To sztuczny zbiornik wodny, ale niezmiernie malowniczy i piękny.
Prowadzą do niego dwie drogi.
Jedna to szeroki wjazd pod wiaduktem a druga to stopnie prowadzące w dół...
Sami zobaczcie, czyż nie wygląda to wspaniale?
Zabrałam ich do pudełka tyle, ile tylko zmieściłam, nawet ich nie przebierając.

Tylko Melrose zdjęłam ciepły golf i dżinsy zamieniając je na kostium kąpielowy bo było naprawdę gorąco!
Rany! Uświadomiłam sobie, że nie zmieniałam jej ciuszków od ładnych kilku miesięcy!
Od dawna nie byliśmy nad Tonem. To sztuczny zbiornik wodny, ale niezmiernie malowniczy i piękny.
Prowadzą do niego dwie drogi.
Jedna to szeroki wjazd pod wiaduktem a druga to stopnie prowadzące w dół...
Sami zobaczcie, czyż nie wygląda to wspaniale?
niedziela, 26 lutego 2017
Błękitny, niebieski, lazurowy...
Lubię kolor niebieski. To żadna tajemnica. Lubię wszystkie jego odmiany. Dlatego myślami krążyłam wokół dokupionego kordonka o ładnej, intensywnej barwie.
Ostatnia niemoc twórcza jakby trochę odpuściła, co mnie bardzo cieszy, więc z chęcią chwyciłam za szydełko.
Dziewczyny zachichotały z uciechy i oto efekty:
Ostatnia niemoc twórcza jakby trochę odpuściła, co mnie bardzo cieszy, więc z chęcią chwyciłam za szydełko.
Dziewczyny zachichotały z uciechy i oto efekty:
wtorek, 31 stycznia 2017
"Chlebowa Chata"
Słyszeliście o czymś takim? Zupełnie przypadkiem natknęliśmy się na nią w Górkach Małych, wsi leżącej w gminie Brenna. Choć mróz mocno doskwierał skręciliśmy z głównej drogi, chcąc przyjrzeć jej się z bliska a przy okazji może i cyknąć kilka zdjęć moim dziewczynom.
Najprościej mówiąc to Zagroda Edukacyjna, w której czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. To miejsce, w którym czuje się klimat tamtych czasów. Poznaje się wyposażenie domów, drogę "od ziarenka do bochenka", proces wyrobu masła i sera oraz ciekawostki z życia pszczół.
Odwiedzające to miejsce wycieczki są świadkami, jak młóciło się cepem zboże, jak mieliło się go na autentycznych żarnach, można samemu upiec podpłomyki i spożyć je z domowym masłem lub smalcem oraz skosztować naturalnego miodu.
Aby jednak wziąć udział w takim pokazie należy się umówić. My trafiliśmy tam przypadkiem, ale i tak obejrzeliśmy obejście z wielką przyjemnością a na pewno zajrzymy tam jeszcze wiosną lub latem.
Najprościej mówiąc to Zagroda Edukacyjna, w której czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. To miejsce, w którym czuje się klimat tamtych czasów. Poznaje się wyposażenie domów, drogę "od ziarenka do bochenka", proces wyrobu masła i sera oraz ciekawostki z życia pszczół.
Odwiedzające to miejsce wycieczki są świadkami, jak młóciło się cepem zboże, jak mieliło się go na autentycznych żarnach, można samemu upiec podpłomyki i spożyć je z domowym masłem lub smalcem oraz skosztować naturalnego miodu.
Aby jednak wziąć udział w takim pokazie należy się umówić. My trafiliśmy tam przypadkiem, ale i tak obejrzeliśmy obejście z wielką przyjemnością a na pewno zajrzymy tam jeszcze wiosną lub latem.
czwartek, 26 stycznia 2017
Szczodrość Urodzinowej Wróżki
Wróżka, o której mowa w temacie, była w tym roku dla mnie bardzo, bardzo hojna. Postarała się ogromnie przynosząc mi prezenty od Koleżanek i Kolegów z pracy (lalka Katniss) oraz od kochanej Hani (pod postacią Karli, jeżdżącej na deskorolce)
Było tylko kwestią czasu, kiedy ta śliczna dziewczyna do mnie trafi, ale że trafi było raczej pewne!
Ta, dam!!!
Było tylko kwestią czasu, kiedy ta śliczna dziewczyna do mnie trafi, ale że trafi było raczej pewne!
Ta, dam!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
