Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plener. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plener. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 sierpnia 2025

Gdy wieje wiatr...


Nie lubię wiatru a dzisiaj wieje, jak nie wiem co! 

Mam tak od dziecka. Jestem wtedy poddenerwowana i często dokucza mi ból głowy... No, nie lubię i koniec!

Sama nie wiem, jak w taki wietrzny dzień jak dziś, wyjazd do Ustronia zaowocował jednak krótką sesją foto! 

Jego bohaterką została Biała Victoria. 

Dziewczyna jest przekochana. Delikatna, subtelna, eteryczna...

Uwielbiam takie lalki. Na dodatek odcień jej białych włosów zmienia się wraz z kolorem sukni... Naprawdę!



niedziela, 20 lipca 2025

Grochy na tle czerwieni

Czerwień przeplata się w moich postach ostatnio dosyć często. Przeważnie dlatego, że szydełkuję w takim kolorze i prezentuję nowe ubranka dla lalek. Dziś jednak stanie się to z innej przyczyny...

Na spontaniczne sesje mam jakby mniej czasu a i chęci jakoś u mnie mniej... Czasami staję przed witryną, spoglądam na twarze moich lalek i widzę, że niektóre z nich zawodzę. 

Czuję, że liczyły na większe zainteresowanie, szerszą widownię i w rezultacie na zrobienie "kariery"... a tu szara rzeczywistość: w najlepszym razie miejsce w pierwszym rzędzie modelek, ubranych w piękne kreacje, ewentualnie miejsce siedzące na jednej z kanap, na krzesełkach lub leżakach. W najgorszym razie pozostanie w dość dużej jeszcze grupie lalek leżących w szufladach albo pudłach...no tak, niestety pokój nie jest z gumy i tak to u mnie wygląda...

Po remoncie mieszkania i przystosowaniu pokoju do "lalkowych" potrzeb i tak okazało się, że mam dla nich zbyt mało miejsca na półkach. Czasami sama się zastanawiam, jak to się stało, że mam ich aż tyle...

 

czwartek, 27 marca 2025

Komplet niebieski z białą haleczką

Komplet skończyłam dwa dni temu. Projekt był inny, ale wyszło właśnie tak. U mnie to na porządku dziennym ;-) 

Biała, długa halka może być uzupełnieniem wielu kreacji a błękitna spódnica i koronkowa chusta nadają folkowego charakteru. 

W roli modelki odnalazły się trzy panny, bo uwielbiam, kiedy mogę obejrzeć strój na kilku, różniących się urodą, modelkach.

 

Gdyby ktoś zapytał mnie, która z nich najbardziej mi się podoba, to szczerze mówiąc nie umiałabym wybrać...

Sami zobaczcie i wybierzcie :-)

 

 

 

środa, 26 lutego 2025

Simone i Goran

W tym poście bohaterką znowu jest piękna Simone, choć nie było to końca zaplanowane.

Jak to często bywa plany zmieniłam w ostatniej chwili, bo postanowiłam opublikować garść zdjęć "niezobowiązujących", czyli takich, które wykonuje się spontanicznie, podczas spaceru nad rzeką... 

Nie piszę o nowej ofercie, nie prezentuję tutaj nowego ubranka, nowych szydełkowanych ciuszków, tylko ... lalkę. 

Lalkę i psa, jeśli mam być precyzyjna. 

Są to najnowsze nabytki w mojej kolekcji, więc spoglądam na nie, i sięgam po nie, najczęściej :-)

 

sobota, 25 stycznia 2025

Jeansowy płaszczyk

Jeansowe ubrania lubi chyba każdy. Ponadczasowe, wygodne, jedyne takie. 

Moje lalki je uwielbiają, choć ubranek z dżinsu mają jak na lekarstwo.

W zeszłym roku zaopatrzyłam je w 3 pary jeansów profesjonalnie uszytych przez Kamelię, ale przypomniałam sobie o płaszczyku, który udało mi się dawno temu uszyć dla lalek curvy.

Dziś założyła go Gillian. 

Poszliśmy we trójkę na spacer nad Olzę. Mróz trochę odpuścił i zrobiło się całkiem znośnie. Mam na myśli robienie zdjęć i pozowanie lalek w plenerze.

 



piątek, 27 września 2024

Steffie

Te zdjęcia zrobiłam jakoś w połowie lata. Czekały na swoją kolej a wraz z nimi śliczna modelka.Tak, Steffie to bardzo cierpliwa osóbka😊

Nie mając pomysłu na sesję zabrałam ją z półki chwytając w pośpiechu 2 zupełnie różne ubranka. Panna przebierała się w bardzo roboczych warunkach, ale cóż, tak czasami bywa 😏😋😄

piątek, 26 lipca 2024

Na luzie!

Jak się okazało, panna Brooklyn nie zawsze chce być w centrum zainteresowania. Myślałam tak, bo suknia, makijaż i cały ten blichtr, który jej towarzyszył w pudełku tak mi zasugerował. Jednak nie...

Kiedy dziewczyna miała wolny czas, założyła sportowe, wygodne ubranko, tenisówki, zabrała plecak i wyruszyła na zwiedzanie Cieszyna. 

Kiedy zamykała drzwi podbiegła do niej suczka Dakota i zamerdała ogonem. Nie mogło być inaczaj, sunia poszła razem z nią.

Zupełnie niepotrzebnie bałam się, że Brooklyn może zabłądzić. 

Przekonałam ją jednak, że pójdziemy razem z nią i pokażemy jej okolicę.

 

 

sobota, 29 czerwca 2024

W Ustroniu, nad Wisłą

Czasami zdaję sobie sprawę z tego, że nie doceniam, w jak ładnym miejscu mieszkam. Choć Cieszyn nie jest moim rodzinnym miastem mieszkami już tu tyle lat, że prawie tak go traktuję. 

Poza tym stosunkowo niedaleko mam do Ustronia, Wisły, czy nawet dalej, do Trójwsi, miejsc szczególnych, wypełnionych góralskim śpiewem i folklorem.

Wypad nad Wisłę do Ustronia to niewielka eskapada a rzeka i szum jej spadów wodnych szalenie dobrze wpływa na nasze samopoczucie i nastrój. 

Zabrałam lalki. No a jakże! Panny spisały się dobrze, więc i fotek nacykałam dość dużo...kilka Wam zatem pokażę...




niedziela, 2 czerwca 2024

Słodka Steffie

Steffie jest śliczna. Co się będę więcej rozpisywać. 

Ma uroczą buzię i piękne oczy. 

Hmm...Teraz ma piękniejsze, bo ciachnęłam jej trochę te proste i sztywne rzęsy, podarowane od producenta. 

Ładniej też wychodzi na zdjęciach i wreszcie widać nawet tęczówkę oka.

Osobiście jestem na etapie szydełkowania bluzek.

Dla lalek oczywiście. Skończyłam ich kilka, ale tym razem pokażę białą, koronkową, z bufiastymi rękawami. 

Zapięcie umieściłam na plecach, na plastikowe, przeźroczyste zatrzaski. 

 

 

piątek, 23 czerwca 2023

Krok po kroku

Nie mogę uwierzyć, że moja przygoda z lalkami w tym roku będzie miała swoją 10 rocznicę.

Kiedy to przeleciało, naprawdę nie wiem. Nadal doskonale pamiętam swoje pierwsze, kupione po przecenie, prześliczne, artykułowane Barbioszki: Teresę i Raquelle Fashionistas. Zauroczyły mnie, to pewne i to zauroczenie trwa do dziś, choć zmieniło nieco charakter. Lalek jest sporo i część mieszka w pudłach, niestety. Żałuję, ale na razie nie mam koncepcji, aby je wyeksponować w moim mieszkaniu.

Nie sposób też naraz przebierać wszystkie zgromadzone lalki (a kiedyś było to możliwe ze względu na ich małą ilość) i robię to tylko na potrzeby sesji zdjęciowych, które nadal uwielbiam czynić ;-)

Przez te 10lat nie tylko kupiłam ogrom pięknych lalek, ale też wykonałam dla nich całe mnóstwo ubranek. Nie ukrywam, że najlepiej czuję się w szydełkowaniu i dzierganiu na drutach, choć nieraz podejmowałam próby uszycia stroju, z różnym skutkiem. 


Przez ostatnie tygodnie szydełkowałam co nieco i dziś chciałabym Wam to zaprezentować.


niedziela, 4 czerwca 2023

Lina w "słonecznym" bikini

Wczesnym rankiem pojechaliśmy nad jezioro w Kończycach. Właściwie to staw, ale pięknie położony, dość spory, z urokliwym mostem i dodatkowymi małymi mostkami. 

Lubimy tam przebywać, bo - zwłaszcza rano - nie ma tam zbyt wielu spacerowiczów.

Z pobliskiego, starego kościółka niósł się po wodzie piękny śpiew organistki, obdarzonej niezwykłym głosem...

Wspaniała pogoda uprzyjemniała spacer i dała możliwość wykonania paru...dziesięciu zdjęć moim lalkom, które ze sobą zabrałam. 

Dziś zaszczytu związanego z wyjazdem dostąpiły 2 lalki: Lina, Ken oraz suczka Dakota.



wtorek, 2 maja 2023

Ptaki wyfrunęły z gniazd...

Pewnie każdy z nas ma swoje ulubione miejsca, gdzie sesje fotograficzne wykonuje z większą przyjemnością. W moim przypadku cenię sobie spokój, brak spacerowiczów i oczywiście piękne plenery, które wzbogacają tło zdjęciowe. 

Nie ukrywam, że oboje z Mężem, lubimy odwiedzać niedaleko położone Kończyce Małe, gdzie swoją lokalizację ma Zamek na Bagnie (lub bardziej Dwór Obronny), pięknie położony nad jeziorem. 

Jest gdzie spacerować, jest gdzie wypoczywać i - oczywiście - jest też gdzie robić zdjęcia moim lalkom 😄

Tym razem zabrałam ze sobą dwie panny 1/4, które po prostu uwielbiam, ze względu na ich niesamowitą giętkość i artykulację. Mieszkają u mnie od dawna. Sama je pomalowałam, dokleiłam rzęsy, wykonałam dla nich peruki i nawet jednej z nich zrobiłam blushing po uprzednim rozłożeniu elementów ciała i utrwaleniu klejem na gorąco miękkich stawów, aby mogła lepiej i ładniej pozować. Naprawdę bardzo się cieszę, że je mam i mogę z nimi pracować. Mogę też jedynie podejrzewać, jak cudne i obłędnie wykonane są oryginały tych fantastycznych dziewczyn.

Obie zostały już przeze mnie przedstawione w poprzednich postach, więc od razu przejdę do zdjęć a tych jest do licha i trochę 😉😋😍😁

Zapraszam...

wtorek, 25 kwietnia 2023

Szydełkowa moda

Przez większość zimy szydełko leżało bezużytecznie. Chłód i śnieg bardziej motywowały mnie do zabrania się za druty i włóczkę. Sprawiało mi to zdecydowanie większą przyjemność. 

Nadeszły jednak (wreszcie) cieplejsze dni. Dziewczyny wyskoczyły z ciepłych ubrań, więc i robienie swetrów i kardiganów nie ma już sensu. Przynajmniej na razie :-)

Zapasy kordonka rzucały mi się w oczy, kiedy tylko otwierałam szafkę, więc koniec końców sięgnęłam i po szydełko. Nie powiem, dłonie bolały mnie trochę, ale w końcu jakoś się przyzwyczaiły i szydełkowanie postępuje ;-)

Moja Elle jest bardzo piękną i apetyczną babeczką, więc uznałam, że należy jej się jakiś nowy ciuszek, "skrojony" pod jej wymiary. Obok niej stanęła też Asia o takich samych proporcjach i pytająco na mnie spojrzała, więc... uszydełkowałam dwie kiecki.

Jesteście gotowi na przegląd zdjęć? Bo jest ich ogromnie dużo, ze względu na 2 sesje, które zdarzyły się z udziałem moich "Gwiazdeczek". 

No to zaczynamy!

środa, 1 marca 2023

Pierwszomarcowy Elf

Jak to u mnie często bywa, nowa lalka zjawiła się przypadkowo. 

Nieczęsty, za to bardzo owocny, kontakt z Basią "od lalek" intensywnie wpływa na rozrost lalkowego grona, więc i tym razem zakończył się zakupem nowej lalki. 

To pierwsza lalka tego typu (mam tu na myśli bajkowość postaci) a Mąż, kiedy ją zobaczył, określił ją krótko mianem "Ucholka" 😋

Elfik jest dziewczynką o bielutkiej karnacji. Jej uszka są..."elfowe", bo brak mi teraz innego określenia. Przyjechała do mnie bez makijażu, za to obdarowana przez Basię wigami (które sama zrobiła i są piękne) oraz granatową, koronkową sukieneczką. 

Parę dni spoglądałam na nią szukając "natchnienia" i oglądając setki zdjęć w sieci. Wcześniej nie miałam nawet pojęcia o istnieniu takich lalek...



sobota, 18 lutego 2023

Victoria i jednorożce

Kiedy zamawiałam swoją Victorię, zauroczona jej zdjęciami w necie, chyba do końca nie podejrzewałam, jak bardzo ta dziewczyna mi się spodoba. 

 

Z każdą sesją, z każdym jej przebraniem, staje się dla mnie idealną modelką. Po pierwsze ma przepiękne, delikatne rysy twarzy, łagodne spojrzenie, cudne, białe i długie włosy oraz - co jest dla mnie ważne - jest wysoka. 

 

Jeszcze niedawno nie zwracałam na to szczególnej uwagi, ale to ważne, bo dobrze prezentuje sie na zdjęciach. 




piątek, 13 stycznia 2023

Ken HCB79

Zakup długowłosego Kena był dobrym pomysłem a decyzja, że ma dotrzeć przed Świętami, znakomita! Taki prezent pod choinkę to ogromna przyjemność zwłaszcza, że i "egzemplarz" (tak nieładnie to zabrzmiało) okazał się mieć dobry makijaż i prezentował się doskonale.

Oglądanie zdjęć w necie potencjalnej lalki lub lalka, już wielokrotnie okazało się rewelacyjnym sposobem na zaplanowanie sesji i jej tematyki. Model - przystojny, opalony, świetnie umięśniony, o wyglądzie początkującego kulturysty i długimi, ciemnymi włosami... wymarzony Indianin!

Miałam już strój, który uszyłam dla poprzedniego Kena i był w użyciu jeden jedyny raz, więc z chęcią go wyjęłam do powtórnej sesji foto.

Kiedy "wyszedł z garderoby" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył...

sobota, 3 grudnia 2022

Tośka w Ustroniu

Małolaty lalkowe, jak wiecie, nie są w moim guście, ale Tośka kruszy moje serce, ilekroć na nią spojrzę. 

I tak już chyba zostanie😊

Jest jaśniutkiej karnacji, ma ciemne oczka i słodką buzię.

Może kiedyś, do kompletu, przygarnę "opalone" dziewczątko, ale musi się ze mną "zgrać" (kolekcjonerzy na pewno wiedzą, o co chodzi).

Ale to kwestia przyszłości a teraz Tosia zaprasza Was na spacer po Ustroniu Jaszowcu ...

 

 

 

 

czwartek, 10 listopada 2022

Kardigan ozdobiony haftem

Tango. 

Dziewczyna o pięknej, delikatnej twarzy, której makijaż jest inny, niż u pozostałych lalek: subtelny, mglisty, jakby niedokończony. Zwłaszcza usta.

To bardzo ciekawa panna, choć uważam, że jest niedoceniona, przez co pomijana na portach fotograficznych.

Postanowiłam ją przypomnieć i zaprosić do sesji plenerowej. 

Pokazałam dziewczynie ubranko, które ma założyć i czekałam na jej reakcję. Była naprawdę ucieszona z propozycji. 

 

Oto efekty zdjęciowe 😉😊😋


sobota, 5 listopada 2022

Millicent i Baster

Szczerze  podziwiam kolekcjonerów lalek Barbie, którzy wymyślają coraz to nowe, wielce przemyślane sesje z udziałem kilku lalek, gustownie i tematycznie odzianych od stóp do głów, mnóstwa gadżetów, rowerów, mebelków, stoliczków, krzeseł itp. 

 

 

Oglądam te zdjęcia z wielką przyjemnością, to prawda, jednak sama nie potrafiłabym zmusić siebie i lalki do takiego perfekcyjnego inscenizowania planu zdjęciowego. Brak mi do tego cierpliwości i...owych drobiazgów, "robiących" klimat i tworzących te realistyczne scenki. 

Dobrze się czuję, kiedy biorę z sobą jedną, najwyżej dwie panny oraz ewentualnie psa, z którym dziewczyny uwielbiają spacerować😁😄

Tak też się stało podczas ostatniego spaceru...

 


piątek, 28 października 2022

Poncho z prawdziwej, owczej wełny

Udało mi się niedawno skończyć poncho, którego wykrój znalazłam w sieci. Proste w wykonaniu a dość wdzięczne i gustowne. 

Aby było ciepłe i miłe użyłam cienkiej, melanżowej wełny owczej. Nitka powstała z jasnego i czarnego runa, stąd jego kolor. 

Poncho robi się naprawdę przyjemnie. To prostokąt, o dość długiej jednej parze boków, otulający ciało modelki i odpowiednio doszyty z przodu. W tym przypadku drewniane koraliki są jedynie ozdobą a ubranko zakłada się przez głowę.

Po zszyciu całość "objechałam" szydełkiem, robiąc pikotki.

Na ramiona zarzuciła je Lina, gdy pewnego przedpołudnia wyszła z nami na przechadzkę...