Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Millicent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Millicent. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 listopada 2022

Millicent i Baster

Szczerze  podziwiam kolekcjonerów lalek Barbie, którzy wymyślają coraz to nowe, wielce przemyślane sesje z udziałem kilku lalek, gustownie i tematycznie odzianych od stóp do głów, mnóstwa gadżetów, rowerów, mebelków, stoliczków, krzeseł itp. 

 

 

Oglądam te zdjęcia z wielką przyjemnością, to prawda, jednak sama nie potrafiłabym zmusić siebie i lalki do takiego perfekcyjnego inscenizowania planu zdjęciowego. Brak mi do tego cierpliwości i...owych drobiazgów, "robiących" klimat i tworzących te realistyczne scenki. 

Dobrze się czuję, kiedy biorę z sobą jedną, najwyżej dwie panny oraz ewentualnie psa, z którym dziewczyny uwielbiają spacerować😁😄

Tak też się stało podczas ostatniego spaceru...

 


niedziela, 28 sierpnia 2022

Millicent BMR i Mackie "Holiday 2005"...

Nie miałam ostatnio chęci na pisanie postów ani na fotografowanie. Każde wejście do pokoju z lalkami spotykało się z dostrzegalnym niezadowoleniem z ich strony.

Millie, która dostała już dość dawno nową suknię, wyczekująco spoglądała mi w oczy, czekając, aż przyjdzie mi ochota na focenie.

Sukienka, którą jej uszyłam jest lekka i delikatna. Subtelnie przeźroczysta i ładnie się układa. 

Początkowy projekt, który tli mi się w głowie przeważnie zostaje ostro skorygowany poprzez brak umiejętności w szyciu albo nieodpowiedni rodzaj tkaniny i w rezultacie powstaje zupełnie inne ubranko, niż zakładałam. 

Czy to źle, czy to dobrze to do końca nie wiem, ale w tym przypadku, ubrana w nowy strój Millie, bardzo mi przypadła do gustu. 

 

 

poniedziałek, 5 października 2020

Jesienne portrety

Kilka ślicznotek wpadło mi na plan zdjęciowy.
Mocno ścigałyśmy się z czasem, bo słonko żartowało z nas i często kryło się za chmurami.
 
Pomyślałam, że to całkiem niezły pomysł zaprosić do sesji dwie pierwsze Fashionistki, które zapoczątkowały moją kolekcję.
To Teresa i Raquelle, dwie urocze dziewczyny, które dzień po dniu, ponad 7 lat temu, zamieszkały w moim domu. 

Byłam (i nadal jestem) zafascynowana ich urodą, fotogenicznością oraz sporą możliwością pozowania. 
Choć urosła im pod bokiem mocna konkurencja, (którą jest każda, kupiona przeze mnie nowa panna) ciągle mam do nich wielki sentyment...

czwartek, 30 lipca 2020

Millicent Roberts

Millicent, przebywając często poza domem, opaliła się, jej oczy lśnią, włosy nabrały pięknego koloru i blasku, sumując: jeszcze wyładniała :-)


Uwielbia spacerować z psem Basterem, poznawać nowe miejsca, podziwiać wschody słońca i nie zauważyłam, aby kiedykolwiek się nudziła.

Ma pogodną, inteligentną, łagodną twarz.

Lubi ludzi, zwierzęta i przyrodę.

To zdecydowanie nie jest typ rozkapryszonej modelki, przeglądającej się w lustrze i leżącej całymi dniami na sofie...