niedziela, 16 stycznia 2022

Władczyni gór

Beskidy są piękne, choć bywają niepokorne.

I ich Władczyni...taka sama jak one.

Wspaniała, odważna, wojownicza "Czarnowłosa". Jedyna taka. Tajemnicza, stroniąca od ludzi...ale jednak udało mi się przez chwilę ją zobaczyć i "złowić" obiektywem aparatu...

Oto Ona. Ona i jej przyjaciel-pies...

Trudno ją spotkać i odnaleźć. Lubi być z dala od ludzi. Rzadko schodzi w doliny... A jednak spotkałam ją nad rzeką Wisłą...miałam wtedy Szczęście!

 

 

 

niedziela, 26 grudnia 2021

Białe Święta :)))

Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia są bardziej klimatyczne, niż miało to miejsce w poprzednich latach, za sprawą białego puchu.  Choć nie przepadam za śniegiem, to muszę przyznać, że prawdziwa zima ma swój urok. Dziś, prócz ładnej, białej pierzynki przywitało nas też -10 st. C mrozu!

Kurtka to świetny element stroju na zimową porę, kiedy wiatr wieje za kołnierz a pod stopami trzeszczy zmarznięty śnieg.

Kena ubrałam ciepło. Założył kurtkę od innego lalka, którego kupiłam właśnie z powodu ubranka :))) Rzeczywiście rzadko mi się to zdarza, ale w tym wypadku zrobiłam wyjątek, bo oprócz kurtki zdobyłam też spodnie, koszulkę i fajne buty za całkiem przystępną cenę, więc nie było się co zastanawiać, tylko brać! 

Niebieskooki sztywniak zasilił pudełko w szafie i czeka na lepsze czasy natomiast jego ubranko sprawuje się zacnie :)))

 

 

poniedziałek, 13 grudnia 2021

Chaos

Nie lubię chaosu i nieprzewidywalności. Mam wtedy wrażenie, że nad niczym nie panuję i wszystko żyje swoim życiem :-)  

Gdy nie ma porządku i logiki - czuję się nieswojo, bo zdecydowanie opowiadam się za symetrią i za stanem "poukładanym"... nie wiem, czy wiecie o czym piszę...😝

 

Zazwyczaj skrupulatnie przygotowuję się do publikowania nowego posta. Staram się, by miał temat przewodni, był w miarę czytelny i choć trochę ciekawy. 

 

Dziś jednak post złożony z najdziwniejszych i najróżniejszych zdjęć, znalezionych w moim komputerze. Było ich zbyt mało, aby ująć je w jeden, sensowny post, dlatego zlepek niepublikowanych dotąd  fotografii powalczy o Waszą uwagę i Wasz cenny, przedświąteczny czas :)))



wtorek, 7 grudnia 2021

Gillian wyjęta z szuflady

    Nie wiem, czy to częste u Lalkowiczów, ale kilka lalek z mojego zbioru nie ma swojego ciałka i w postaci samej główki czeka na lepsze czasy w szufladzie. 

Jedną z nich jest właśnie Gillian, bohaterka dzisiejszego posta. 

Kiedy szukałam inspiracji do kolejnego wpisu, wybór padł właśnie na nią. Jej bardzo jasna karnacja ograniczyła wybór ciałka do body od Truskaweczki curvy. 

Buzia Gillian jest szersza od typowej Barbie, więc ciałko w rozmiarze plus wydało mi się dla niej, jak najbardziej, odpowiednie. 





czwartek, 2 grudnia 2021

Cleo w terenie

"Paola Reina" to jedyna seria większych lalek w wieku małego dziecka, które mam w swojej kolekcji. Kupiłam kiedyś jedną, śliczną Carol i od tego czasu ilość urosła do 5. Czy to mało czy dużo można polemizować, ale staram się jak mogę, aby nie powiększać zbioru, ze względu na rozmiar. 

Te, które mam w zupełności mi na razie wystarczają, choć oryginalne artykułowane ciałka nowych Paolek kuszą mnie niezmiernie. Gdyby nie fakt, że 3 moje dziewczynki są przesadzone na ciałko Joliny Baleriny to z pewnością "ruchoma nowość" by u mnie zamieszkała :)))