środa, 3 czerwca 2020

Rewia "zwykłych" lalek :-)


Dziś zupełna mieszanina modelek i stylów!
A co tam! Zrobiłam zdjęcia lalkom, które akurat nawinęły mi się pod rękę.
Wczoraj wieczorem dałam radę i posprzątałam lalkową witrynkę a nawet udało mi się poprzebierać kilkanaście ślicznotek :)))
Dziwne, ale znów spojrzałam na nie "łaskawszym wzrokiem". Przecież są takie śliczne...
Przeszukiwanie internetu w pogoni za nową, lalkową zdobyczą sprawia, że zapominam o tych, które już u mnie mieszkają.
Kiedyś to przecież właśnie one powodowały szybsze bicie serca i ogromne emocje podczas otwierania otrzymanej przesyłki!
Dlaczego o tym się nie pamięta, tylko czyha na nową lalkę?
No a przecież wiem, co będzie...
Wkrótce zasili szeregi mojej kolekcji i niedługo potem stanie się "zwykłą" lalką....





środa, 27 maja 2020

Płaszczyk dla Paolki i plac zabaw :-)

Rzadko wychodzę z moimi Paolkami na spacer.
Są troszkę za duże na zabieranie kilku z nich a na pewno sesja jest ciekawsza, gdy na zdjęciach pojawią się dwie, albo nawet trzy dziewuszki.
Tym razem jednak zdecydowałam inaczej.

Pretekstem stał się płaszczyk, który uszyłam jakiś czas temu.
Mimo, że ma niedoskonałości to i tak pałam dumą, bo z daleka tego nie widać, ha! 😜😀

Płaszczyk (albo kurteczka - jak kto woli) jest ubrankiem dwustronnym. Z jednej granatowy a z drugiej szary w cieniuchne prążki.
Posiada kaptur (też dwustronny) i zatrzaski.
Marzyłam o tym, aby napy zdobiły ubranka i pokusiłam się o zakup zestawu w postaci zatrzasków i urządzenia do ich mocowania.
Nie był drogi a całkiem dobrze spełnia swoją funkcję :-)



piątek, 22 maja 2020

Nowe życie

Znalazłam skorupkę jajka. Właściwie połówkę.
Błękitno-seledynowa, nakrapiana, ładna.
Leżała sobie koło kępki trawy, łaskotana przez małą, ułamaną gałązkę...

Nie jestem pewna do kogo należała. Może do drozda...

Małe pisklę jest już na świecie.
Wiem, że mu nie będzie łatwo, ale życzę mu wszystkiego, wszystkiego najlepszego :)))








poniedziałek, 18 maja 2020

Całkiem fajny facet!

Najzwyczajniej w świecie nie wytrzymałam!

Miałam pokazać mojego Kena, kiedy go obszyję i gdy lepiej zadomowi się u nas...
A tu bach!


Ken przyjechał...
Zmienił ubranie...
Poznał Katniss Everdeen...
Wziął udział w krótkiej sesji...

I wylądował na blogu, bo jest całkiem fajny!!!











sobota, 16 maja 2020

Niesamowity Dino Park!

Dziś nietypowo bo... nielalkowo😋
Owszem, miałam w torbie jedną pannę, ale uznałam, że niekwestionowanymi gwiazdami tej sesji muszą być one - gady z ery mezozoicznej!

W zeszłym roku odwiedziliśmy - usytuowany koło Ostravy w Czechach - Dino Park.

Przed wyprawą obejrzałam stronę internetową, do czego i Was gorąco namawiam.
Już ona sama robi niezwykłe wrażenie (można pójść na wirtualny spacer po całym terenie) a co dopiero widzieć to wszystko na żywo!

Wkleiłam mnóstwo zdjęć, no ale ciekawych miejsc i zrobotyzowanych modeli jest tyle, że nie sposób inaczej!

Wchodząc przez bramę wkracza się w niezwykły świat olbrzymich dinozaurów, które się poruszają, wydają dźwięki a nawet ... oddychają!

Zapraszam zatem do prehistorycznej krainy...