czwartek, 22 czerwca 2017

Moja OOAK i Nominacja do Liebster Award

           Często oglądam w sieci OOAKi  i to z ogromnym niedowierzaniem, że można stworzyć takie cuda! To już nie lalki, to zjawiskowe postacie, których nie można porównać z żadną inną. Niewprawne oko nie zauważy niezwykłości ale Ci, którym lalkowe hobby uparcie zaprząta głowę, od razu poznają indywidualność i wartość takiej lalki.

Owszem, starałam się kiedyś zrepaintować jedną swoją pannę, ale lepiej o tym nie wspominać...
Zdecydowanie lepiej wyszedł mi reroot, choć pominę milczeniem, ile mnie kosztował bólu palców z powodu niedoskonałych narzędzi i braku oryginalnych pasm włosów.

Jednak cieszę się, że podjęłam ryzyko, które w końcu się opłaciło powstaniem nietuzinkowej lalki.


Moja Akiko nazywała się kiedyś Neko i miała proste, kruczoczarne włosy.
Teraz ma rude pukle o dwóch tonach intensywności koloru.
Nie mając doświadczenia i nieświadoma efektu, podarowałam jej ilość owłosienia, porównywalną nawet z kolekcjonerską Barbie Red Carpet!




Dziś pokażę Akiko na spacerze :-)






Akiko jest odważna. Na spacer wybrała się sama, wcale na nas nie czekając.

Byłam ciekawa, dokąd pójdzie... wybrała Lasek Miejski.
O tak wczesnej porze nie ma tam ludzi i jest cisza i spokój, które tak lubimy.

Świeże, rześkie jeszcze powietrze, poranne tryle ptaków oraz wspaniały widok... czego chcieć jeszcze? :-)


 Uszliśmy ładny kawałek i nagle Akiko wspięła się na stary, porośnięty mchem pniak, po czym usiadła.


Lubi przyrodę, to widać w jej czarnych, jak węgiel, oczach. Kiedy rozglądała się wokół jej twarz pojaśniała z radości :-)









Przeszliśmy przez most nad Olzą i odwiedziliśmy Park Sikory...





Uwadze Akiko nie uszły, niedawno postawione rzeźby z drewna, imponujące i ... dziwne, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.






Dwugłowy smok okazał się ławką, na której śmiało można odpocząć oraz zrobić ciekawe zdjęcia.














"Śpiący Pies" oraz Baśniowa Męska Postać z instrumentem przypominającym fletnię, to kolejne ciekawostki przy deptaku po czeskiej stronie Olzy.





W Lasku Miejskim, po stronie polskiej, rosną piękne, stare drzewa. Niektóre mają tabliczki z nazwami, umieszczone dość wysoko, pewnie dlatego, aby nikt ich nie zerwał.

Z niedowierzaniem spostrzegłam (bo chyba nie jest to regułą), że tabliczkę powieszono do góry nogami!
Specjalnie zrobiłam zdjęcie i go powiększyłam :)))



Staw na Campingu "Olza" napełniony już wodą, stanowił fajne miejsce do fotografowania :-)






Rude włosy dodały dziewczynie oryginalności. Lubię ją taką i lubię mieć świadomość, że małe jest prawdopodobieństwo istnienia drugiej takiej lalki :-)


🌄🌄🌄🌄🌄🌄🌄🌄

Jeśli jeszcze Was nie znudziłam to odpowiem krótko na pytania, zadane przez Autorkę Bloga "Happy After Blog", od której miałam zaszczyt otrzymać nominację do Liebster Award.



1.Czy gdybyś mogła przenieść się w czasie i wpłynąć na przyszłość, to skorzystałabyś z tej okazji? Co byś zmieniła?

Raczej nie, skoncentrowana na jednym może zaniedbałabym drugie... Dziś wiem, jakie decyzje były złe, jednak czy wybranie innej drogi dałoby na pewno lepsze efekty? Tego nikt nie wie :-)


2.Wyobraź sobie, że wygrałaś 1000zł i musisz te pieniądze wydać w ciągu jednego dnia. Co byś kupiła?

Pozostanę w temacie lalek, ale nie kupiłabym żadnej, tylko wydała kasę na lepszy aparat fotograficzny. Odpukać, żeby stary nie zrobił mi psikusa :))) Wiem, że musiałabym jakąś kwotę dodać do tego tysiąca, ale z zapartym tchem oglądam niektóre zdjęcia, gdzie tło idealnie się "rozpływa" eksponując modelkę na pierwszym planie... to cudne fotografie :-) Bardzo chciałabym umieć robić takie zdjęcia, ale na moim tego się nie da :-)

3. Bez czego (oprócz tlenu i wody) nie wyobrażasz sobie życia na ziemi?

Pewnie byłoby ciężko, gdybym nagle została pozbawiona dobrodziejstw cywilizacji, mówiąc ogólnie. Mam jednak na myśli komputer i dostęp do sieci. Aha, i może kawy :)))

4. Czy wierzysz w przepowiednie i dlaczego?

Pół na pół. Nie jestem jakoś zakręcona na tym punkcie, ale zdarza mi się wierzyć np. w szczęście czterolistnej koniczynki :-)

5. Gdyby w magiczny sposób mogło pojawić się przed Tobą idealnie przygotowane danie, to co by to miało być?

Uwielbiam placki ziemniaczane, pieczone na blasze z węglowego pieca, z wyrzoskami, takie jak dawno temu robiła moja Babcia :-)

6. Wybierasz ogród warzywny, czy ozdobny?

Ozdobny. Lubię kwiaty, ale jak rosną, ściętych mi po prostu szkoda...

7. Jakie zwierzę jako pierwsze przychodzi Ci do głowy, kiedy pomyślisz o czerwonym kolorze?

Pomyślałam o flamingach, choć przeważa u nich kolor różowy niż czerwony..... a może czerwony kur :)))

8. Gdybyś mogła posiąść jakąś super moc, to co byś wybrała?

Super moc mogłaby mieć nieobliczalne skutki, chyba nie skorzystam :-)

9. Co ekscytującego ostatnio Cię spotkało?

Cóż, na pewno to, że Mąż z uśmiechem ostatnio kupił mi naraz trzy lalki Made To Move, bo powiedziałam, że mi się podobają i mają dobrą cenę :)))

10. Gdzie chętnie spędziłabyś weekend?

Jest mi obojętne gdzie, ważne z kim :)))

11. Wolisz nosić spódniczkę czy spodnie?

Spodnie. Zdecydowanie :-)



Moje pytania dla kolejnych Autorów Blogów są utrzymane w temacie okołolalkowym i są następujące:

1. Czy o Twoim hobby wie cała Rodzina i znajomi?

2. Zdobycie której lalki przysporzyło Ci najwięcej kłopotu i wymagało najwięcej zachodu?

3.Czy wiesz ile masz lalek?

4. Jak często przeglądasz sieć internetową w poszukiwaniu nowych, interesujących lalek?

5. Gdzie trzymasz swój zbiór lalek i czy masz miejsce na ekspozycję wszystkich?

6. Czy zbierasz jedynie lalki, czy jeszcze akcesoria : ubranka, buty, meble, domki, samochody, rowery, konie....?

7. Gdyby można było kupić dioramę bazową, nabyłabyś taką w celu robienia zdjęć?

8. Jakiego używasz aparatu fotograficznego i czy jesteś zadowolona?

9. Co najbardziej lubisz oglądać na blogach innych - nowe lalki, nowe ubrania, sesje z lalkami czy może historyjki z lalkami w roli głównej?

10. Czy uważasz, że pasja lalkowa jest tak samo ważna jak np. modelarstwo lub numizmatyka, czy raczej kryjesz się ze swoim hobby i dlaczego?

11. Filmy fabularne i rysunkowe są często motywacją do tworzenia lalek. Również niektóre znane osoby są pierwowzorem dla twórców lal.  Którą z tych lalkowych postaci  najchętniej przygarnęłabyś pod swój dach ?

             😉😉😉😉😉😉😉😉😉


Teraz czas na nominowanie Autorów Blogów i choć trudno jest mi wybrać, bo wszystkie są bardzo ciekawe, jednak obowiązek nakazuje mi podjąć decyzję:

  Mam nadzieję, że znajdą czas i wezmą udział w zabawie 😊


Pozdrawiam serdecznie, 


niedziela, 18 czerwca 2017

Lalko ty moja!

          Zastanawiałam się ostatnio, jaki to fenomen tkwi w lalkach, że potrafią oczarować nie tylko dzieci, ale i dorosłych! Uświadomiłam sobie, że akurat w moim przypadku lubię je przebierać, czesać, stylizować, czasami obdarowywać innymi ciałkami i za każdym razem mam nieodparte wrażenie, że sprezentowałam sobie nową pannę!
No a czy znacie kogoś, kto nie lubi dostawać prezentów? Bo ja nie!
Robiłam to już dziesiątki razy a za każdym kolejnym cieszę się z "nowej", atrakcyjnej i zupełnie odmienionej dziewczyny!

Dziś pokażę zdjęcia dwóch panien: znanej już Wam Katniss oraz Chambray Chic doll 22 blondi na nowym body, które otrzymała właśnie po swojej koleżance z dzisiejszej sesji :-)

Fotografie wykonane ponad miesiąc temu, kiedy jeszcze było dość chłodno i mokrawo, doczekały się w końcu emisji.

Tym razem poszliśmy na spacer po mieście bo choć Katniss była ubrana raczej sielsko, to blondyneczka niekoniecznie. Miała bowiem na sobie przepiękny kostium w biało czarną pepitkę : sukieneczkę na kryształkowych ramiączkach i żakiecik. Wszystko wykończone czarną, delikatną koroneczką. Twórcą tego wspaniałego ubranka jest Ewa z Wrocławia :-)

Do tego buty na koturnie ze srebrną obwódką i czarną kopertówką.
Zdaję sobie sprawę, jak ważnym elementem ubioru kobiecego jest torebka a z reguły pomijam ją w stylizacjach moich panien :-(


czwartek, 15 czerwca 2017

"Słodka" dziewczyna od Mattela

          Zajrzałam przypadkiem do "zaprzyjaźnionego" Dracika czyli czeskiego sklepu z zabawkami. Nie podejrzewałam, że znajdę tam coś wartego zachodu, bo od kilku ładnych tygodni mają ten sam słodko-cukierkowy i syrenio-lalkowy temat .
Fajnie jednak przejrzeć półki i poczuć ten dreszczyk, że a nuż ukaże się naszym oczom coś wartego uwagi! Na pierwszy rzut oka zauważyłam, że regał z mattelowskimi babkami przenieśli bliżej drzwi. Układ różnił się nieznacznie, choć żadna nowość nie rzuciła mi się w oczy. Zatrzymałam się jednak, obejrzałam wszystkie, sprawdziłam co nowego w dodatkach sukienkowo-butkowych, ale nic ciekawego nie zobaczyłam. Troszkę jednak rozczarowana podreptałam dalej, sama nie wiem, czego szukając...
Przeszłam prawie wszystkie regały a koszyk nadal świecił pustkami.
Zawróciłam do wyjścia, ale przystanęłam jeszcze na jedną maleńką chwilkę i sięgnęłam ręką za pierwszy szereg znanych już mi panien.


Wyciągnęłam pudełko, którego wcześniej nie widziałam a w środku stała Ona!
Nie, wtedy nie wyglądała tak, jak na tym zdjęciu :)))

niedziela, 11 czerwca 2017

Droga donikąd...

          Szkoda siedzieć w wolnym czasie w domu, kiedy słońce z szerokim uśmiechem zagląda do okien. Niebo przybrało kolor błękitny a na nim, jak porozrywane strzępy waty cukrowej, przepływają leniwe, białe chmurki.


Tytuł nasunął mi się sam, kiedy spojrzałam na to zdjęcie:















środa, 7 czerwca 2017

Czy istnieją Wróżki?

                 Patrząc na moje "zaczarowane" dziewczyny, uśmiecham się sama do siebie. Są takie inne, niż wszystkie pozostałe panny. Enigmatyczne i barwne. Nawet zamiana ciałek na ruchome oraz odjęcie im skrzydlatych dodatków nie pozbawiło je melancholii i niezwykłości!
Dawno nie było ich na blogu - musiałam to koniecznie zmienić.


A gdzie wróżki czują się najlepiej?
No chyba w lesie, nad jeziorem...


Wyczailiśmy fantastyczne miejsce po czeskiej stronie Cieszyna.
Idąc wzdłuż Olzy w górę rzeki, napotkaliśmy świetnie usytuowane jezioro.
Miejsce piękne, wydało się mało odwiedzane, choć duży parking świadczył, że to niestety nie norma...






Pierwszą kolorową Istotką, którą zobaczyliśmy, była Seledynowa Wróżka. Na swoim terenie czuła się pewnie, bo zaciekawiona zerkała z drewnianego domku na drzewie, wcale się nie chowając :-)