niedziela, 2 sierpnia 2020

Sukienka w niebieskie kwiaty


Dziś kolejna porcja wakacyjnych zdjęć :)))

Motywem przewodnim dzisiejszego posta będą niebieskie kwiatuszki z sukien moich dziewczyn.

Mariposa wystąpiła w sukieneczce z falbanką wokół dekoltu. Sukieneczka, uszyta jest dość dawno, ale idealnie pasuje na upał. Ubranko wyszło mi stosunkowo wąskie i panny mtm mają go trochę kuse, niestety :-(
Korzystają z tego jednak szczuplejsze dziewczyny. Mari się mieści, bo podarowałam jej ciałko Liv-ki, które pasowało kolorystycznie, no i było artykułowane :)))
W pełni na to zasługiwała :-)



czwartek, 30 lipca 2020

Millicent Roberts

Millicent, przebywając często poza domem, opaliła się, jej oczy lśnią, włosy nabrały pięknego koloru i blasku, sumując: jeszcze wyładniała :-)


Uwielbia spacerować z psem Basterem, poznawać nowe miejsca, podziwiać wschody słońca i nie zauważyłam, aby kiedykolwiek się nudziła.

Ma pogodną, inteligentną, łagodną twarz.

Lubi ludzi, zwierzęta i przyrodę.

To zdecydowanie nie jest typ rozkapryszonej modelki, przeglądającej się w lustrze i leżącej całymi dniami na sofie...







niedziela, 26 lipca 2020

"Kaprys"

Miałam kaprys i dzięki niemu ta śliczna, rezolutna osóbka zamieszkała w naszym domu.

To święta prawda, że widząc pannę na żywo (a nawet tylko pudełko z zewnątrz), szybciej i chętniej podejmuje się decyzję o zakupie.

Tak było i w tym przypadku.

Lalki LOL OMG widziałam dotąd tylko na zdjęciach w sieci i, nie powiem, trochę mnie zaciekawiły.
Wątpię jednak, czy bym kupiła którąkolwiek przez internet.
Kiedy jednak spotkałam je na półce w sklepie zabawkowym nie mogłam przejść obojętnie.





piątek, 17 lipca 2020

Z różnych "bajek"

Wspólne zdjęcia lalek różnych producentów są u mnie rzadkością. Jakoś tak samo wychodzi...

Dziś jednak fotki łączące nie tylko pokolenia, ale i pochodzenie dziewczyn.

Na dodatek swoją pierwszą i pewnie nie ostatnią sesję, ma uroczy Małpiszonek, maskotka moich Paolek :)))




Zapraszam...







niedziela, 12 lipca 2020

Millicent BMR1959

Lalki BMR kuszą swoją obecnością na portalach aukcyjnych oraz blogach lalkarskich.
Nie od razu zdecydowałam się na Millie, lecz obejrzane zdjęcia w sieci bardzo mnie zachęciły do jej zakupu.

Subtelna uroda, stonowany makijaż i ... burza loków zadecydowały, że kliknęłam KUP mimo, że bardzo bałam się rozczarowania krzywym "malunkiem".

W ciągu dwóch dni trzymałam w dłoniach moją Millicent i ani chwili nie żałowałam, że podjęłam to ryzyko.

Panna okazała się śliczną dziewczyną. Z całą stanowczością mogę powiedzieć, że fotografie nie oddają całej jej urody i wdzięku, na żywo wygląda jeszcze lepiej!
Mold Millie spowszedniał poprzez nadmiar niebieskookich lalek playline, ta jest jednak wyjątkowa 😍
Ma szczuplejszą twarz i delikatniejsze rysy.
No i przepiękny kolor włosów!

Nim okiełznam jej czuprynę (czytaj: rozprostuję loki) musiałam zrobić jej sesję. Na pamiątkę.
Do takich skrętów na pewno nie uda mi się już nigdy powrócić, więc trzeba się nimi nacieszyć😁😋
Choć to bardzo nowoczesna dziewczyna (oryginalny strój o tym świadczy, co nie znaczy, że mi się podoba...) ubrałam ją tym razem w długie suknie...