niedziela, 20 maja 2018

Nogi w pończoszkach...

          Każda kolejna sesja foto z moimi dziewczynami coraz bardziej mnie przekonuje, że Barbie to doskonały wybór! Wielka różnorodność modeli, moldów, ciałek, ubrań itd daje wprost niesamowity potencjał fotograficzny!
 



Dzisiejszy post miał mieć inny temat, ale okoliczności sprawiły, że przedstawię Wam Steffie, moją nową, śliczną pannę od Mattela.

Nie mogła już dłużej czekać (a właściwie ja nie mogłam!) i musiała się Wam przedstawić:
Barbie Look City Shine  Gold Dress.

Urocza buzia okraszona długimi, ciemnymi rzęsami, falujące, kasztanowe włosy z jaśniejszymi pasemkami i postawa modelki :-)





czwartek, 17 maja 2018

Z armaty wystrzał padł!

          Od prawie roku, na cieszyńskim Wzgórzu Zamkowym, stoi armata. Robi naprawdę niesamowite wrażenie!



Gdy dowiadujemy się, że to replika prawdziwej armaty wałowej z przełomu VII i VIII wieku i że zagrała już w dwóch filmach, przyglądamy się jej z jeszcze większym podziwem.









sobota, 12 maja 2018

Rozwiń skrzydła i leć!

          Pamiętam dzień, kiedy pojechałam po Melrose. Wiozłam ją do domu i nie mogłam doczekać się chwili, kiedy wyjmę ją z pudełka. To była jedna z nielicznych lalek, która przyjechała do mieszkania zapudełkowana, bo zazwyczaj otwieram kartonik już w podróży :)))
Mel jest moją jedyną, większą lalką. Większą od Barbie. Pewnie jej z tego powodu przykro, ale tak jakoś wyszło...
Jest niezwykła, ale to pewnie wiecie, bo albo już taką macie, albo oglądaliście na zdjęciach w sieci.



Zaniedbałam ją ostatnio i bardzo mnie to martwiło, bo nie miałam na nią pomysłu...
Aż do wczoraj.
Wczoraj pojechaliśmy do Havířova w Czechach wiedziona instynktem "lalkowym" :)))
Półki uginające się od zabawek najróżniejszych maści, ogrom lalkowego dobra, w tym również i Barbioszek. Nie znalazłam jednak żadnej panny, która by mnie przekonała do zakupu, ale...
przeglądając dodatki znalazłam TO pudełko!
Nie mogłam uwierzyć, że w zwykłym sklepie można nabyć takie cudo!




środa, 9 maja 2018

Tropi Cutie XL

          ...jest dziewczyną, która zdecydowanie wyróżnia się w moim lalkowym stadku.
Cieszy mnie ta jej oryginalność i "inność", i często na nią spoglądam.
Przez zupełny przypadek stała się właścicielką sukienki w seledynowym kolorze...


 
Ostatnio ponownie spróbowałam swoich sił krawieckich. Nie ukrywam, że nie czuję się w tym dobrze i nigdy nie wiem, co mi z tego mojego szycia wyjdzie.
Przeważnie ubranko jest za duże, bo wolę dodać kilka milimetrów, aby nie okazało się za ciasne :)))


Tak było i tym razem. Szyłam na Barbie a Tropi dostała kieckę :-)








niedziela, 6 maja 2018