Udało mi się wreszcie skończyć dwukolorowy komplet dla lalek w skali 1/6.
Tereska chętnie założyła ubranko, a że prezentowała się w nim dobrze, zaprosiłam ją do sesji.
Ubranko jest w dwóch kolorach, które ładnie współgrają ze sobą. To jasny lila i ciemniejszy odcień fioletu.
Komplet składa się z 3 elementów. Pierwszy to płaszczyk zrobiony na drutach z cieniutkiej przędzy moherowej. Jestem nią (tą przędzą) zafascynowana, bo jest niezwykle cienka i ogromnie delikatna. Dla lalek jest idealna!
Płaszcz (lub jak ktoś woli - kardigan) jest wykonany wzorem skręcanym warkoczowym. To moja nazwa, bo w sumie nie wiem, jak nazywa się oryginalnie. Lubię mówić, że to wzór dekoracyjny, ozdobny a pod tą nazwą może kryć się wszystko 😄
Drugim elementem kompletu jest sukienka bez rękawów, z małym dekoltem w serek. Też wykonana na drutach ale wzorem ściągaczowym, przez co jest dopasowana i ładnie eksponuje sylwetkę. Nie posiada zapięć, ale bez problemu można ją założyć i zdjąć.
Trzeci element to szal boa, z którego jestem dumna, bo bardzo mi się podoba :-)
Powstał jako ozdoba innego stroju, ale finalnie został dopasowany do tego zestawu.
Jest w kolorze lila, śliczny i puchaty. Na dodatek się fajnie skręca, przez co wygląda na grubszy, niż jest w rzeczywistości.
Nieskromnie powiem, że dzięki niemu zestaw jest "bogatszy" a zdjęcia wychodzą ciekawsze.
Postanowiłam do sesji zaprosić Tereskę, która na zdjęciach prezentuje się świetnie i bardzo ładnie pozuje.
To lalka trochę niedoceniana i zapomniana. Nowe panny wiodą prym na portalach internetowych i social mediach, spychając "starsze" do drugiego rzędu...
A przecież to taka pogodna i ładna dziewczyna! Lubię jej uśmiech i śliczne dołeczki na policzkach.
W zasadzie nie umiem wyobrazić sobie sesji plenerowej bez ławeczki w skali 1/6.
Uważam, że zakupione w 3 kolorach : białym, brązowym i czarnym są znakomitym uzupełnieniem tła a ponadto lalka "czuje" się w ich sąsiedztwie kapitalnie, bo zawsze może "spocząć", ewentualnie oprzeć, aby się nie gibnąć i przewrócić :)))
Kolory ławek również mają swoje znaczenie, bo koniecznie trzeba wybrać odpowiedni, pasujący do tła i oczywiście do stroju modelki.
Nie ukrywam, że zdjęcia (moim zdaniem) wychodzą lepiej, kiedy nie ma ostrego słońca, bo wtedy mój aparat dostaje jakiegoś "pokręcenia" i zdjęcia nie wychodzą ładne. Nawet taka pogoda jak ta, bywa bardziej odpowiednia dla udanej sesji.
Tereska jest zadowolona zarówno ze spaceru jak i z "efektu zdjęciowego". Mamy nadzieję, że i Wam się fotografie podobają.
Wspomnę tylko, że zestaw ubranek jest dostępny w moim sklepie Etsy, do którego serdecznie zapraszam.
To wszystko na dziś, bardzo dziękuję za odwiedziny i uwagę.
Gorąco Was pozdrawiam życząc zdrówka, jak zwykle :-)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz