Czerwona sukienka z dużym dekoltem dla lalki...hmmm, właściwie dlaczego nie?
Przypuszczam, że kiedyś wzbudzałoby to zdziwienie, ale dziś - w tym ostro i szybko zmieniającym się świecie - takie rzeczy już nie bulwersują.
Nie o tym ma jednak być ten post a o letniej sukience dla Marity. Jest gorąco, więc nie mogłam dłużej zwlekać i ukończyłam dla niej tę kieckę.
Kolor dość wyraźny ale uważam, że i taki wakacyjny, urlopowy.
Sesja dwuetapowa: jedna w mieszkaniu, druga na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie.
Sukienka jest wykonana na szydełku z cienkiego kordonka "muza" o grubości 50. Pierwszy raz robiłam coś z "muzy" i muszę przyznać, że pracowało się całkiem przyjemnie. Nitka okazała się bardzo miękka, delikatna i równa, bez łączeń, co jest bardzo ważne.
Na razie jednak pozostanę przy Altin Basak, bo to mój kordonek nr 1. Poza tym mam zapasy i muszę z nich korzystać.
Wracając do opisu ubranka. Właściwie wszystko widać na zdjęciach. Dekolt V, ramiączka z ozdobnymi klamrami krzyżują się na plecach i za pomocą guziczków łączą się z tylną częścią sukienki.
Dół rozkloszowany, koronkowy, ażurowy.
Sukienka znalazła się w ofercie sklepu na Etsy, do odwiedzenia którego serdecznie zachęcam.



Dziękuję, że dotrwaliście do końca posta. Mam nadzieję, że Wam się spodobały zdjęcia i sukienka.
Dziękując za wizytę chcę życzyć Wam zdrówka, bo przecież najważniejsze 😁😘
Do następnego razu,









.jpg)

.jpg)




.jpg)
%20(1).jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz