Mam kilka lalek z ciałkiem "model muzealny" i choć są pozbawione artykulacji muszę przyznać, że czasami, do prezentowania kreacji na stojąco, nadają się znakomicie!
To piękne ciałka, niemniej są strasznie szczupłe i takie...pozbawione kobiecych kształtów. Cóż, jednak fachowcy od mody właśnie takim modelkom dają prym na pokazach i takie sylwetki przyszło nam najczęściej oglądać.
Jeśli porównam je z moimi dziewczynami od "worldbox" AT210 to jest to zupełnie inna bajka!
Wracając do mojej ślicznotki...
Tym razem wybrałam najbardziej eteryczną ze wszystkich moich panien - dziewczynę z czerwonego dywanu - Barbie Look Carpet Pink Gown.
Wdzianko, które prezentuje nie jest typowe, to raczej letnia, ażurowa "propozycja" dla odważnych i zgrabnych modelek. Pewnie nie nadaje się na popołudniowy spacer i kawę, ale na wieczorne wyjście już może tak...jak myślicie? :)))
Zestaw jest delikatny, lekko perłowy, koronkowy. Składa się z 2 części.
1/. "Body" specjalnie wykonane dla tego modelu, dopasowane poprzez ściągnięcie sznureczka na plecach modelki. Sznureczek zakończony koralikami w kształcie kwiatuszków. Body mocno ażurowe, prześwitujące. Podkreślony duży dekolt poziomymi łańcuszkami, cieniutkie ramiączka.
2/. Spódnica zaś zapinana z boku na 2 metalowe guziczki w kształcie uroczych kwiatków. Mocno marszczona, z falbanką prowadzoną u dołu oraz wzdłuż boków. Rozcięcie pięknie ukazuje zgrabne nogi modelki.
Kolory ubranka różnią się w zależności od miejsca fotografowania. Mój aparat nieco przekłamuje barwy, czasami dodając nieco efektu i wyrazistości a czasem ich tego pozbawia. Decyduje o tym głównie brak dostatecznego światła.
Dynamika zdjęć jest...co tu dużo mówić...przeciętna, bo i artykulacja nie zezwala na zbyt wiele. Niemniej dziewczyna śmiało zaprezentowała marszczenie spódnicy i figlarne rozcięcie aż do uda.
Bardzo Wszystkim dziękuję za dotrwanie do tego miejsca, bo wiem, jak każdy walczy teraz o uwagę w internecie...
Nie chcę i nie umiem działać w ten sposób. Nie potrafię zabiegać o zainteresowanie tak, jak robią to inni.
Mam swój własny styl i tak dalej chcę działać. Bez presji i naporu.
Oczywiście jest mi bardzo przyjemnie, gdy odwiedzacie mnie na blogu a o tym, że tak właśnie jest, świadczy licznik odwiedzin (po lewej stronie).
Chciałam Wam Wszystkim za to z całego serca podziękować 💖
Kończąc dzisiejszy wpis, życzę Wam zdrówka i już zapraszam spotkanie z kolejną bohaterką w skali 1:6.
Uściski dla Was i do zobaczenia wkrótce 😀
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz