Basia, lalka Eleny, dotarła do mnie z Hyżnego. Przyjechała cała i zdrowa z całym ekwipunkiem. Rozpakowała tylko podręczny bagaż, wzięła kąpiel i odpoczęła, by następnego dnia rozpocząć zwiedzanie.
Basia to niezwykle ujmująca i pełna wdzięku, dziewczyna. Jej uśmiech, szczere, radosne oczy poprawiały humor najbardziej ponurym Barbioszkom, które u mnie poznała.
Przez cały pobyt była Gwiazdą wieczornych pogaduszek, bo i opowiadać miała o czym! Odwiedziła tyle miejsc i tyle już widziała, że nawet ja byłam zdziwiona! Dziewczyny z wypiekami na twarzach słuchały jej opowieści, aż zmuszona byłam zaganiać je, późnym wieczorem, do łóżek :)
Zastanawiałam się, od czego zacząć zwiedzanie, ale wybór był raczej oczywisty: Wzgórze Zamkowe. Kolejnego ranka Basia wraz z Millie (drogą losowania wyłoniona na towarzyszkę zwiedzania) znalazły się przed Zamkiem.
