Powiedziałam sobie, że jak znajdę ją w sklepie, to znaczy, że właśnie na mnie czekała i bez zastanowienia zabiorę do domu.
Półka z LOLkami była wysoko i za nic nie mogłam sięgnąć! 😏
Jednak obie panie ekspedientki były tak miłe i wziąwszy drabinkę, przekładały pudełko za pudełkiem...
Była.
Czekała.
No, chyba na mnie 😉😊
