środa, 30 marca 2016

Wiatr grzywę rozwiewa!

          Neko, zawsze poważna i wyciszona, dziś odżyła! Rankiem szepnęłam Lei Cali Girl Horseback, aby zaprosiła Neko na przejażdżkę konną...
Dziewczyna była w siódmym niebie! Zresztą Lea również :)))
Sami zobaczcie :-)


















Neko była zachwycona, ustąpiła jednak miejsca Lei, która w siodle się przecież wychowała...











Zrobiła kółko wokół jeziora, zachwycając się widokiem...








Młody koń o pięknym imieniu Apollo okazał się niezwykle spokojny i przyjacielski. 
Chętnie skubał, podawaną przez Leę trawę...





Przejażdżka udała się znakomicie a ja, z wielką przyjemnością, spędziłam dwie godziny nad wodą... :)))

Pozdrawiają Was serdecznie : Neko, Lea oraz ja,