Gratulacje! Wraz z nią przyjechał mały robot (dużo powiedziane, bo rusza tylko rękoma w przód i w tył), okulary ochronne i fioletowy laptop. Najbardziej cieszy mnie laptop (choć jego kolor nie tak bardzo), bo moje dziewczyny cały czas o niego prosiły a w żaden sposób nie umiałam go dostać.
Nie samą pracą jednak człowiek (i lalka) żyje, więc korzystając z weekendu zabrałam ją na spacer po okolicy.
Uszyłam jej na szybko sukienkę, aby nie zapomniała, że jest przede wszystkim dziewczyną :)))



