wtorek, 5 lipca 2022

Kaprys, Fanaberia i Swag

Kaprys i Fanaberia, czyli moje dwie lalki LOL OMG, doczekały się trzeciej koleżanki. To Swag.

Blondynka z warkoczykami, którą kiedyś zobaczyłam na zdjęciach w sieci, utkwiła mi w pamięci i już dawno temu postanowiłam, że jak ją spotkam, to kupię. Czas mijał a Swag nigdy nie stanęła na mojej drodze... 

Jednak pewnego dnia, podczas zakupów w Bielsku zobaczyłam ją na półce. Przyznam, że stanęłam jak wryta, bo nie spodziewałam się, że spotkam ją w dużym, handlowym markecie! Podejrzewałam jakiś podstęp, bo pudełko nie przypominało znanego mi opakowania, jednak laleczkę obejrzałam pod folią i ... uznałam, że jest identyczna! Bez zastanowienia wpakowałam ją do koszyka, bo fajnie realizować marzenia, czyż nie? Po rozpakowaniu stwierdziłam, że ma wszystko, prócz okularów, więc i tak jest OK!

 

Niektórzy uważają, że uroda tych laleczek jest, delikatnie mówiąc, kontrowersyjna. Mają jednak wielkie grono wielbicieli, zaangażowanych w ich kolekcjonowanie.

Ilość zdjęć w przeróżnych stylizacjach, umieszczona na portalach, świadczy o jednym: można je kochać i kompletować całe serie!

O gustach się nie dyskutuje za to uważam, że każda lalka ma prawo czuć się kochana i cieszyć czyjeś oczy i serce.

 Panny są takie różne! Barwa włosków i fryzurka, kolor ciałka, kolor tęczówek, odcienie makijażu! No i oczywiście ich oryginalne ubranka i cała sterta dodatków - niektóre są naprawdę śliczne!

Wyjątkowo długie, ciemne włoski Busy B.B. są niesamowicie miękkie i przepięknie błyszczą. Cudnie się układają i są niezwykłą ozdobą tej laleczki. Uszyłam jej długą suknię w kratkę, mocno marszczoną, z falbanami.



Czerwone włoski "Kaprys" też miło dotykać, choć staram się nie rozczesywać ich zbyt intensywnie, by nie rozprostować loków. Też opalonej dziewczynie uszydełkowałam strój bikini w białym kolorze. Przyznaję, że było to wyzwanie, bo strój jest maleńki a bardzo chciałam, aby ładnie przylegał do ciała i uwydatniał jej wdzięki. Figurę ma całkiem niezłą a kształtnych bioder mogłaby pozazdrościć jej niejedna brazylijska tancerka.



 

 

 

 

Mankamentem tych laleczek jest niebywały kłopot z ustawieniem ich do zdjęć. Duża, ciężka głowa utrudnia zachowanie równowagi i panna koniecznie musi o coś się opierać podczas sesji foto.

Zgrabne nogi zginają się na dwa kliki (niektóre z ogromną siłą i tylko na jeden!).

Ręce ma świetnie artykułowane a pięknie wyrzeźbione dłonie dotąd wzbudzają mój zachwyt. 

Szczerze mówiąc nie potrafię zrozumieć, dlaczego  przynajmniej kolekcjonerskie Barbioszki nie mają takich ładnych dłoni i stóp...





 

 

Swag odbieram jako słoneczną, radosną dziewczynę. Jej jasne, pszeniczne warkoczyki i turkusowo-seledynowa otoczka oczu świetnie ze sobą współgrają. 

Choć czerwony, oryginalny strój jest naprawdę strzałem w dziesiątkę, to postanowiłam ubrać ją lżej ze względu na upały za oknem.

Komplecik, składający się ze spódniczki i bluzeczki jest uszyty z delikatnej apaszki. Strzępiła się okropnie, ale jakoś dałam radę.

Najważniejsze, że miała w czym wystąpić w sesji zdjęciowej :-)







 


Mam nadzieję, że dziewczynki i ich stroje Wam się spodobały :-) 

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może gustować w tych lalkach, ale uważam, że nie można odmówić im wdzięku.

Dziękuję za uwagę i poświęcony czas. Bardzo mi miło, że wpadacie tu i przeglądacie moje posty. Wielce za to dziękuję i to doceniam :)))

Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam i życzę pomyślności i zdrówka! Jak zawsze!