piątek, 30 września 2022

Victoria!!!

Fascynacja tą panną też nie przyszła od razu. 

W większości przypadków tak u mnie bywa.

Z zaciekawieniem oglądam zdjęcia promo nowych wydań Barbioszek i wybieram potencjalne kandydatki do zakupu a potem okazuje się, że u mnie na półce lądują zupełnie inne lalki!

Subtelna uroda tej wysokiej blondynki zdawała się przegrywać w kontekście pozostałych, nowo promowanych, lalek. Wydawała mi się zbyt blada i  mało ciekawa...

Jednak tak, jak w przypadku Liny, zdjęcia znalezione w sieci wypadły tak dobrze, że postanowiłam ją kupić. 

Czy żałuję? Ależ skąd!!! 

Moim zdaniem jest Cudowna!

 

Suknia, którą Victoria ma na sobie, uszyłam oczywiście z bluzki zakupionej w SH. Było to jakieś 2 lata temu i przez ten czas nie wybrałam żadnej panny, której taki kolor i materiał by pasował. Victoria ma ciałko tall i jednocześnie mtm. Taki zestaw baaaardzo mi pasuje :))) 

Portretowanie lalek i wydobywanie z nich tego, co najlepsze było i jest dla mnie ogromnie ciekawym zajęciem. Przyznaję, czasami ujęć muszę wykonać wiele (czasami nawet więcej), abym była zadowolona z efektu.

Jesienne sesje plenerowe nie należą do najłatwiejszych. Mokre podłoże, błoto, pokryta kroplami deszczu trawa i liście - brrr, to stanowczo nie to, co lubię 😏, bo moim lalkom (tak mi się wydaje) jest wszystko jedno 😋

 

 

Ubrudzoną i mokrą kieckę zawsze muszę czyścić ja, czyli garderobiana i fotograf w jednym :-)

Niemniej zabrałam ją w leśną głuszę, bo sesje w plenerze mają zupełnie inny klimat a wiosna i lato nie trwają przecież cały rok :-)








Zdjęć tej ślicznej dziewczyny mam wiele i zastanawiałam się, czy wkleić je w jednym, czy w dwóch postach. Jednak zdecydowałam, że podam to w jednej dawce. Jeśli komuś się spodoba, to obejrzy całość od razu. Jeśli nie, to tworzenie drugiego posta i tak nie ma sensu...
 
 
Celem wyprawy była Pszczyna, z Victorią w roli głównej, oczywiście 😍😄. 
Przepiękny, zabytkowy Zamek, w którym dziś mieści się Muzeum Zamkowe, okazał się doskonałym miejscem na sesję plenerową. 
Choć aura była dość kapryśna, to jednak doczekaliśmy się słonecznych chwil, skrupulatnie utrwalonych na zdjęciach...
 



 
Poniżej dwa zdjęcia z gatunku "Piękna i bestia" 😉😍...









Mimo okruchów słońca wiał dość chłodny wiatr i Victoria z chęcią przyjęła propozycję zarzucenia na ramiona kurtki ze sztucznego futerka. 
Futerko poprzednio było kołnierzem damskiego płaszcza, ale po rozpruciu, wypraniu i przeszyciu jest ciepłym strojem na późnojesienne i zimowe dni. Kolorystycznie też współgrał z barwą sukni Victorii. Kurteczka jest dość luźna (pewnie będzie pasowała też na inne lalki) oraz jest na podszewce, z czego jestem dumna 😊😀.



Victoria to pięknolica o nieziemskiej wręcz, delikatnej i ujmującej urodzie. Jej włosy są jak len, jak jedwab, który mieni się pod wpływem światła...
Zrobiła na mnie naprawdę wielkie wrażenie. 
 
Cóż, coraz częściej przekonuję się, że pozory mylą i trzeba samemu, na własne oczy, przekonać się, czy lalka nam odpowiada i czy da się z nią pracować.
 
Viki zdała egzamin na "6". 
To wspaniała dziewczyna i modelka.
 
Moi Drodzy, uraczyłam Was dziś dużą dawką zdjęciową, ale mam nadzieję, że nie czuliście wielkiego znużenia...

Trzymajcie się, Kochani i dbajcie o zdrowie! 
Uściski,