wtorek, 27 września 2022

"Lina"

 ...to ładne imię i pasuje do tej pięknej dziewczyny. 

Czy ją chciałam kupić? Owszem, ale nie tak od razu.  Pokusa okazała się nie do opanowania dopiero wtedy, gdy zobaczyłam jej zdjęcia na portalach fotograficznych. 

Oj, przyznam, że niektóre z nich to uciecha dla oka i artystycznych zmysłów... 

Bez zbędnych monologów pokażę efekt trzech sesji z tą uroczą panną. 

 

Zatem zapraszam 😊

  

Sukienka, w której tu występuje, powstała jeszcze przed jej przybyciem. 

Dorwałam fajny ciuszek w SH za przysłowiowe grosze. Nie chodzę tam zbyt często, ale się zdarza i zawsze wybiorę tam coś ciekawego dla moich dziewczyn.

Nie zdarzyło mi się kupować jeszcze materiału w metrażu, aby uszyć coś moim lalkom. Trochę by mi było szkoda, gdybym go popsuła, bo zdolności krawieckie nie są u mnie najwyższych lotów...😉

Z tego, co miałam, postanowiłam uszyć prostą kieckę, ale gdy już była gotowa uznałam, że jest zbyt skromna. Pomyślałam o hafcie. Pomysł wzoru jest mój. Nie jest może zbyt dekoracyjny, ale chciałam tylko zaakcentować brzegi sukienki. 

Tkanina jest cienka, więc mulinę musiałam dzielić, ale w sumie praca szła nieźle i dość szybko. Poza tym już baaardzo dawno nie haftowałam, więc proszę nie dopatrywać się nierówności :)))





Powiem w sekrecie, że bluzeczkę w tym kolorze pewnie bym nie kupiła, gdyby nie to żółte futerko, które wszyte było na plecach. Taka to ekstrawagancka i niespotykana była bluzeczka 😄 Oczywiście zrobiłam użytek z futra, bo posłużyło do kompletu, jako etola, dla Liny.






Zapewniam, że wszystko, co tworzę dla moich lalek, powstaje pod wpływem chwili. W tym przypadku zachciało mi się zarzucić coś na ramiona dziewczyny i tak (wykorzystując elementy oryginalnej bluzki) powstał kaptur na głowę, coś w formie peleryny. Oczywiście musiałam go też przystroić podobnym wzorem haftu.

 

 

Mimo nieznośnej, pochmurnej i deszczowej aury udało się wykorzystać jedno słoneczne przedpołudnie i zabrać dziewczynę do lasu.








Dziewczyna mnie zachwyciła. Jestem pewna, że większość kolekcjonerów również patrzy na nią przychylnym wzrokiem. Buzia jest śliczna, makijaż nie przesadzony, piękne oczy, nos i usta. Włosy oczywiście trzeba poprawić po wyjęciu z pudełka, no ale cóż, byłoby zbyt pięknie 😉😊. Z tym jednak jakoś damy sobie radę. 

Brawo producent! Oby jeszcze ładniej wyprofilował dłonie i stopy lalkom oraz uformował więcej detali na ciałku dziewczyn... 🙏

Kochani, to wszystko na dziś. Trzymajcie się zdrowo!

Do następnego kliknięcia 😘😘😘