Każda inna, każda piękna.... nie wiem, która najładniejsza!
Na pierwszy ogień - uosobienie delikatności Barbie Look Red Carpet Pink Gown.
Dziewczyna, która jako pierwsza zawitała w moim zbiorze. Kiedy zobaczyłam ją na półce w sklepie nie potrafiłam się jej oprzeć! Była tak cudna i inna od "zwyczajnych" Barbioszek, że od razu omotała mnie swoim spojrzeniem :)))
Przez pewien czas "korzystała" z artykułowanego ciałka Barbie Fashionista (mnóstwo wtedy pozowała i jest duża liczba jej fotografii na blogu), ale później zwróciłam jej oryginalne body.
Chyba nie żałuje, tym bardziej, że ma już kilka nowych koleżanek :-)
Pokochałam jej szczuplutką twarz, oczy, delikatny makijaż oraz wspaniałe, cudne, gęste włosy!
To chyba była pierwsza lalka, której czupryna i ilość włosów mnie tak pozytywnie zaskoczyła!
Poza tym mają prześliczny kolor! Nie mogę tu nie dopisać, że w głowie nie ma ani grama kleju!
Mold Steffie ma wielu zwolenników i ja też do nich należę.
Choć miałam już dwie rudowłose Midge'ówny, to jednak kasztanowe włosy z jasnymi pasemkami tej właśnie panny tak mnie oczarowały, że musiała również u mnie zamieszkać :-)
Barbie Look City Shine Gold Dress jest śliczna,
o bardzo romantycznym charakterze, dlatego dostała czerwony komplecik w białe kropeczki i czarne szpileczki :-)
Ciemnoskóra Barbie Look City Shine AA CJF52 jest intrygującą dziewczyną!
Panna o nieoczywistej urodzie i ciekawym makijażu na pewno jest warta tego, aby mieszkać u mnie! Dość trudna do fotografowania, ze względu na lśniące kreseczki pod oczami, odbijające światło.
Są jednak ujęcia, na których wygląda rewelacyjnie! Te zdjęcia cieszą mnie najbardziej!
I na koniec zostawiłam sobie dziewczynę, której nie sposób zapomnieć! Charakterystyczne falowane pukle włosów są tak piękne i ogniste, że zapadają każdemu w pamięć!
Trudno je okiełznać i nie cierpią grzebienia!
Są puszyste i cudne!
To dziewczyna, którą kocha obiektyw!
Prawie każde zdjęcie jest udane i wyjątkowe!
Barbie Look City Shine Purple Dress.
Czwórka moich panien śle Wam buziaki a ja serdeczności!
Cztery gracje, każda inna, każda urzekająca.
OdpowiedzUsuńOczywiście ja jestem fanką rudej, ale Pazette też jest urocza. :)
Sukienki pięknie dopasowane kolorem do karnacji.
Bardzo Ci dziękuję za odwiedziny i miły komentarz :-)
UsuńJa nie mam wątpliwości, dla mnie najpiękniejszy jest rudzielec i już :)
OdpowiedzUsuńOj, rudzielec może zawrócić w głowie, oj może :)))
UsuńPozdrawiam gorąco!
Piękne dziewczyny mają wspaniałe sukienki. Bardzo ładnie wyglądają.
OdpowiedzUsuńCieszą mnie Twoje słowa, Sikoreczko - dziękuję :-)
UsuńI ja nie mam wątpliwości - Ruda jest najpiękniejsza i wciąż do niej wzdycham. :D Bosko wygląda w tej sukieneczce!
OdpowiedzUsuńMiło mi, Kamelio. Sukienka jest trochę za ciasna na Fashionistas, ale model muse mieści się w nią doskonale :-)
UsuńPozdrawiam serdecznie :-)
Piękne suknie, piękne panie. Moimi faworytkami są czerwona suknia w groszki i biała w niebieskie kwiatki.
OdpowiedzUsuńSukienki nie są najnowsze ale myślę, że fason jest ponadczasowy i odnajdują się całkiem dobrze nawet dziś!
UsuńBardzo dziękuję za wizytę i komentarz :)))
Panna z miedzianymi lokami to moje lalkowe marzenie, ale wszystkie świetnie się tu prezentują:)
OdpowiedzUsuńTak to już jest, że najbardziej "oryginalna" panna przyćmiewa pozostałe modelki i zyskuje największy aplauz. Ruda swoimi włosami rzeczywiście nokautuje koleżanki, to niezaprzeczalny fakt :)))
UsuńGorące pozdrowienia, Iwonko :-)
A mnie najbardziej podoba się panna AA. Pozostałe, oczywiście, też są piękne.
OdpowiedzUsuńStroje urocze, jak zwykle.
Panna w żółtej sukni też mi się bardzo podoba. Ma ciekawą urodę i na pewno nie należy do "słodkich" dziewczyn.
UsuńFajnie mieć różnorodne dziewczyny i pokazywać je w różnych stylizacjach :)))
Niestety nie umiem zdecydować, która lalka jest najładniejsza. Wszystkie są cudne :-)
OdpowiedzUsuńZa to sukienkę umiem wybrać :-) - najbardziej zachwyca mnie ta szydełkowa :-)
Żółta sukienka wymagała ode mnie najwięcej pracy. Bufki, które wymyśliłam dla tej kreacji trochę mnie denerwowały, bo ten fragment ubranka jest niezwykle mały i wymagał mnóstwo cierpliwości!
UsuńCieszę się, że Ci się spodobał ten właśnie strój :-)
czerwonowłosa niczym współczesna
OdpowiedzUsuńArielka - zachwyca delikatnością!
ale to "panna o nieoczywistej urodzie"
skradła me serce - nie pierwszy raz ♥
Wybrałaś dwie, najbardziej rzucające się w oczy, panny :-)
UsuńAfrodyta ma bardzo ciekawą, przypominającą owcze runo, czuprynę a ciemnoskóra bardzo oryginalną urodę :-)
Ślę pozdrowienia, Ineczko i dziękuję Ci za wpis :-)
Cudne dziewczęta i tak wspaniale ubrane! Normalnie pewnie jako swoją faworytkę wskazałabym rudą, ale ciemnoskóra w szydełkowej sukieneczce wygląda tak zachwycająco, że wślipiałam się głównie w nią.
OdpowiedzUsuńSprawiłaś mi tym wielką przyjemność (bo sukienkę na szydełku robiłam dość długo), nie wspominając o radości modelki :)))
UsuńGorąco pozdrawiam, Chiriann :-)
Ruda rządzi :-)
OdpowiedzUsuń:)))
UsuńPrzepiękne porobiłaś im fotki - portrety :D
OdpowiedzUsuńgdyby i mi takie cudne chciały tylko wyjść :) ech!
Rudzielca swojego wypędzam z domu, nie umiem się nią bawić :(
OdpowiedzUsuńSiedzi już ponad rok w pudełku to i po co mi ona?
A nie chciałabyś Ewuniu wypędzić jej do MNIE??? Marzę o niej.
UsuńTyle piękna w jednym poście ;-) Sukienka ciemnoskórej to słoneczny majstersztyk!
Jaka piekna kolorowa gromadka <3 Nie zawsze mam czas zagladac ale ilekroc mi sie uda to zachwycam sie niezmiennie <3
OdpowiedzUsuńYou know, Olla....I've seen these dolls in the stores and online. They are all very attractive, but somehow the way you dress these dolls and the way you photograph them adds something really very special! After they pass through your hands and the lens of your camera, they seem to become even more beautiful! I think it's the "Olla" effect!
OdpowiedzUsuńRudowłosa skradła moje serce:))
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:))