piątek, 18 listopada 2016

Dawno, dawno temu...

          ...trwało lato i to wtedy zrobiłam te zdjęcia. Trafiłam na nie przeglądając starsze pliki. Na ich widok fajniej mi się zrobiło na sercu i postanowiłam Wam je pokazać.

Mam ostatnio nawał pracy a poza tym męczy mnie okrutne przeziębienie, dlatego marne szanse na jakieś nowe fotki (o braku światła już nie wspomnę).


Te zdjęcia zrobiłam wczesnym, letnim rankiem na Wzgórzu Zamkowym w Cieszynie, gdzie nie było żywej duszy!
Tylko my i lalki...




Warto zerwać się o świcie, aby chłonąć to czyste, rześkie powietrze...




Doskonałe widoki części czeskiej Cieszyna dodatkowo wynagrodziły spacer...



Lubię, kiedy nikt mi nie przeszkadza, podczas ustawiania lalek do zdjęć... 
Piórko, które Tereska trzyma w rękach podał mi Mąż, czynnie uczestniczący w każdej sesji...



Fontannę musiałam uchwycić tym bardziej, że wyglądała jak nierozwinięte kanie... 
W tyle, w środkowej części zdjęcia, stoi wiklinowy, wielgachny rower, 
kiedyś już wykonałam przy nim kilka fotek.




Każda pora roku ma swoje plusy i minusy, ale jednak tęsknię za latem...

Ślę pozdrowienia i życzę udanego weekendu,