Nie chciałam, żeby przygnębienie rozlało się na całą gromadę moich panien i dwóch panów, więc zaproponowałam jej małą sesję. Sama wybrała sukienkę, przynajmniej w kolorze bardziej optymistycznym.
wtorek, 9 września 2014
Nasze małe smuteczki...
Midge była dzisiaj jakaś smutna. Miała taką ponurą minkę, że wydawała się jedną, wielką melancholią...
Nie chciałam, żeby przygnębienie rozlało się na całą gromadę moich panien i dwóch panów, więc zaproponowałam jej małą sesję. Sama wybrała sukienkę, przynajmniej w kolorze bardziej optymistycznym.
Nie chciałam, żeby przygnębienie rozlało się na całą gromadę moich panien i dwóch panów, więc zaproponowałam jej małą sesję. Sama wybrała sukienkę, przynajmniej w kolorze bardziej optymistycznym.
sobota, 6 września 2014
S jak samolot (Alfabet Lalkowy 2014), czyli co nam lata po niebie
Dziś kolejny ciepły dzień, nie można było siedzieć w domu! Summer, już ubrana, czekała na nas zniecierpliwiona...
Złapałam za aparat, lalka do torby i przed siebie!
Niech fotki opowiedzą same...
Złapałam za aparat, lalka do torby i przed siebie!
Niech fotki opowiedzą same...
czwartek, 4 września 2014
Kasztan
Czy lubicie jesień?
Uważam, że jako pora roku, jesień ma najgorzej, bo wszyscy kojarzą ją ze zbliżającą się słotą i z przymusowym pożegnaniem słonecznych i rozleniwionych przez upał, dni.
Przychodzi powoli, nie zapowiada się specjalnie, tylko zaczyna delikatnie żółcić liście drzew i od czasu do czasu poleje deszczem, racząc nas zdecydowanie chłodniejszą temperaturą powietrza.
Choć czuć było dzisiaj rzeźkość poranka, słonko obiecywało jednak ładny dzionek.
Wykorzystując ten czas poszliśmy przed siebie, przez miasto. Towarzystwa dotrzymywała nam Raquelle.
Uważam, że jako pora roku, jesień ma najgorzej, bo wszyscy kojarzą ją ze zbliżającą się słotą i z przymusowym pożegnaniem słonecznych i rozleniwionych przez upał, dni.
Przychodzi powoli, nie zapowiada się specjalnie, tylko zaczyna delikatnie żółcić liście drzew i od czasu do czasu poleje deszczem, racząc nas zdecydowanie chłodniejszą temperaturą powietrza.
Choć czuć było dzisiaj rzeźkość poranka, słonko obiecywało jednak ładny dzionek.
Wykorzystując ten czas poszliśmy przed siebie, przez miasto. Towarzystwa dotrzymywała nam Raquelle.
środa, 3 września 2014
Czerwony sweterek dla Danieli
Blond Daniela prezentuje sweterek z białą lamówką, uszyty specjalnie dla niej. Przy okazji założyła spódniczkę i beret, pokazywane poprzednio przez Hayden.
poniedziałek, 1 września 2014
Nowe ubranie Jake'a
Jake stał się szczęśliwym posiadaczem nowych spodni. W krateczkę. Tak wyszło. Skoro spodnie skroiły się na niego, postanowiłam je uszyć. Do tego pasek z klamerką.
Gdy były gotowe, brakowało koszulki, najlepiej w białym kolorze. Mówisz i masz!
Spodnie i koszulka dość zawadiackie i aż się prosiło o nakrycie głowy wraz z szalikiem.
Na koniec buty. W zestawie dla Barbie, który kupiłam wieki temu, były czarne mokasyny dla Kena. Rzuciłam je gdzieś do pudełka, sądząc, że się nikomu nie przydadzą. Założyłam je Jake'owi, trochę go cisną ale na razie daje radę.
Gdy były gotowe, brakowało koszulki, najlepiej w białym kolorze. Mówisz i masz!
Spodnie i koszulka dość zawadiackie i aż się prosiło o nakrycie głowy wraz z szalikiem.
Na koniec buty. W zestawie dla Barbie, który kupiłam wieki temu, były czarne mokasyny dla Kena. Rzuciłam je gdzieś do pudełka, sądząc, że się nikomu nie przydadzą. Założyłam je Jake'owi, trochę go cisną ale na razie daje radę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)