czwartek, 6 października 2016

Słoneczne loki Lei i skarbnica materiałów

          Odwiedziłam wczoraj SH, trochę żeby zabić czas a trochę z ciekawości i dręczącego mnie przeświadczenia, że znajdę coś fajnego dla moich dziewczyn.
Traf chciał, że poprzedniego dnia wystawiano pluszaki, które dumnie określono mianem "zabawki".
Poza kilkoma "miękkimi" lalkami nie było ani jednej, która by mnie zaciekawiła, więc jednodniowe spóźnienie sobie i im wybaczyłam  tym bardziej, że znajoma sprzedawczyni zapewniła mnie, że w dniu wystawienia również nic lalkowego nie było...
Trochę buszowania wśród wieszaków i w koszyku wylądowało kilka ciekawych rzeczy, ale o tym będę pisać systematycznie, podczas prezentacji moich panien w "nowych" strojach.

To, co dziś Summer Lea ma na sobie w formie ekstrawaganckiej sukni było kiedyś szalikiem - apaszką.
W sumie od razu rzucił mi się w oczy, choć splot nie zachęcał do przerobu! To najzwyklejsza siatka, przedziwnie "skomponowana" z przetykanymi nićmi, tworzącymi drobny wzorek.
Obawiałam się przecinania materiału, ale przecież "do odważnych świat należy", więc zamknęłam oczy i ciachnęłam nożycami!

Czy suknia jest ciekawa i czy Summer Lei się spodobała?
Zobaczcie i oceńcie!






Końcowe fragmenty szalika-apaszki zakończone były frędzlami. Uznałam, że będzie z tego ciekawy dół sukni.  Obcięłam więc oba końce na długość około 30cm. Oba prostokąty zszyłam na ramionach oraz z boku (od pachy po biodra).


 



Materiał jest super ciekawy i dopasowuje się do ciała modelki, co mnie bardzo cieszy, bo nie wymaga żadnych zaszewek, zakładek itp.














Frędzle tworzące dół sukienki są ciekawym urozmaiceniem stroju.
W każdym razie Summer Lea nie narzeka :)))

Gorące pozdrowienia w chłodny jesienny dzionek śle