sobota, 6 lutego 2016

Rusz się, Barbie!

          Półroczne oszczędzanie, urodzinowy prezent od kochanej Hani i psychiczne wsparcie mojego Męża zaowocowały kupieniem pozostałych trzech dziewczyn z serii MTM. Już dawno zdecydowałam, że na pewno kiedyś kupię sobie te trzy lale o różnych odcieniach skóry, bo ich artykulacja jest zachwycająca! Więc jeśli mam je mieć, to wolę od zaraz, bo podejrzewam, że ceny tak szybko nie spadną (niestety!).
Poza tym zaoszczędziłam na każdorazowej opłacie przesyłkowej a i to się liczy, prawda? :-)
Dość tłumaczeń, teraz panny!




Wszystkie trzy sprawiają świetne wrażenie! Są takie... optymistyczne!
Najbardziej pozytywnie nastawiona do świata jest jasnowłosa Barbie. Potem Tereska. Asha wydaje się być poważniejsza, o Neko nie wspominając. Ta czarnowłosa, eteryczna dziewczyna, którą pokazywałam 2 posty wstecz, jest najbardziej poważna, ale nie smutna!
Oryginalne ubranka są takie sobie, choć czarne legginsy na pewno wkrótce wykorzystam.
Dziś postanowiłam ubrać je jednakowo :)))


Dziewczyny stworzone są dla ruchu i marnują się, kiedy nie emanują energią.



Asha to ładna i ciekawa laleczka.
Podoba mi się jej fryzura z pasemkami ale od Ayi z bloga "Aya w świecie lalek" dowiedziałam się, że rozczesanie włosków skutkuje objawieniem przerzedzonej czuprynki, stąd moja decyzja o jej pozostawieniu.



Blondyneczka jest sympatyczna, ale najmniej do mnie przemawia. Pomyślę, co z nią zrobić...może zyska w innych ciuszkach :-)



Za to Tereska to fajna babka. Patrzy na wprost, ma ładne oczy, mały nosek i urocze dołeczki w policzkach. Włosy wymagają jeszcze kilkakrotnego mycia, ale jest o niebo lepiej, niż było na początku :-)


Panny szykowały się do sesji z nieukrywaną radością...





Fantastyczne i artykułowane!











Nie mogłam pominąć pierwszej "zdobytej" panny Neko.
Dziś założyła niebieską sukieneczkę Livki ... oraz czarną, długą suknię...








Zapowiadał się czas długiego fotografowania i strojenia moich dziewczyn a tu jak się nie ściemni, jak nie zacznie sypać śniegiem!



Cóż było robić, Neko oznajmiła wszystkim trzem pannom, że z sesji nici! Wierzcie mi, były bardzo rozczarowane!



Koniecznym stało się odłożenie sesji na inny dzień... szkoda, ale nic nie poradzimy :)))

Pozdrawiam razem z pannami Make to Move i zapraszam do nas wkrótce!