Tym razem przedstawiam strój o zabarwieniu regionalnym. Odcienie bardziej skłaniają ku jesieni, ale myślę, że w wiosennych plenerach też doskonale się odnajduje.
Otóż panna pojechała z nami nad Wisłę do Ustronia. Mimo, że jest tam pięknie a w tygodniu dosyć spokojnie, to jednak walczyłyśmy obie z paskudnym wiatrem i muszę przyznać, że ... czasami on zwyciężał 😂😉
Ale, ale, wracając do stroju, kostiumu, czy jak tam kto sobie życzy...
Pasuje oczywiście na lalkę w skali 1/6 (12 cali, 29-31cm) o sylwetce normalnej. Choć przymierzałam też figurce akcji i efekt był zadowalający 😄
Dobra, teraz z czego go zrobiłam. Moi stali Czytelnicy wiedzą już pewnie, że lubię wykonywać robótki z moheru. Nie jest to czysty moher, ale z domieszką poliestru i wełny merino. Jednak jest tak miękki i delikatny jak pióreczko.
Wykonany ręcznie, na drutach najcieńszych, jakie miałam. Z przędzy robi się znakomicie, bo leciutko się poddaje i ładnie wygląda.
Składa się z 4 części:
1/ gorset bez rękawów, wykonany wzorem pończoszniczym oraz warkoczowym. Zapięcie to wiązanie z przodu za pomocą 4 haftek, za które zahacza się czarny sznureczek.
.jpg)
2/ spódnica długa, w kształcie koła, wykonana na drutach, cieniutka, niezwykle delikatna. Zrobiona z 3 kolorów. Zapinana z tyłu na 1 metalowy zatrzask.
3/ chusta wykonana na drutach z żółtej przędzy moherowej.
4/ haleczka krótka, z bufiastymi rękawami ozdobionymi ażurem, wykonana na drutach z moheru w kolorze białym, bez zapięć. Łódkowy dekolt, sięgający ramion.
Zdjęć mnóstwo, ale mnie znacie i wiecie, że jak mam, to dam 😄
Och, liczę na to, że strój inspirowany folklorem Wam się podoba. Dziewczyna jest zadowolona ze współpracy i chętna "na jeszcze" :)))
To wszystko na dziś, dziękuję Wam ślicznie za wizytę i życzę ogromu zdrówka!
Wspomnę jeszcze o wystawieniu tej oferty na Etsy, dokąd Was serdecznie zapraszam.
Pozdrawiam bardzo serdecznie,
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

cudowny! i taki cieplutki na sam widok! Kocham te kolory!
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci ślicznie za taki miły i szybki komentarz. Gorąco Cię pozdrawiam :-)
Usuń