sobota, 24 stycznia 2026

Płaszcz szafirowy z haftem


Zima i styczeń zachęciły mnie do robienia ciepłych okryć dla lalek. Dość spontanicznie "zadziałałam" w sprawie nowych ubranek dzianinowych i powstał ten oto płaszczyk. 

Powiem Wam, że wyszedł nawet lepiej, niż się spodziewałam. 

Kolor to sprawa oczywista (na marginesie dodam, że bardzo mi się podoba). 

Moherowa przędza, którą użyłam do jego wykonania też jest świetna - miękka, delikatna i lekko się poddaje, przez co łatwiej się z nią pracuje. 

W przypadku tego płaszczyka użyłam podwójnej nitki a i tak wyszedł mięciuchny i obłędny w dotyku. Pasujące futerko dodało mu jeszcze lekkości. W sumie wyszedł - moim zdaniem - bardzo dobrze. 

Ale czas na zdjęcia! Zapraszam do obejrzenia :-)

 

 

 Płaszcz w skali 1/6, pasuje więc na lalki 12 calowe o ciałku normal, ale nie tylko. 

Ubranko jest dość uniwersalne i dobrze będzie leżało zarówno na wyższych lalkach mtm tall, jak również na "curvy"  oraz na  "figure action" o kobiecych kształtach. 

Dzieje się tak, bo z tyłu w pasie wplotłam sznureczek zakończony pomponikami, za pomocą którego można okrycie dopasować do ciała modelki. 

 

 

 



Sesja odbyła się w mroźny dzień i tak naprawdę trwała tylko kilkanaście minut a obie z panną byłyśmy mocno przemarznięte. 
Zdjęcia ukazują klimatyczny staw w Dzięgielowie, niedaleko Cieszyna, nad który pojechaliśmy po raz pierwszy. Teraz skuty lodem, ale wiosną i latem jest tam ponoć przepięknie! 
Można tam ujrzeć nie tylko strojne kaczki ale również białe a nawet czarne łabędzie, które w tym miejscu mają swój dom.
 

Od wody mocno wiało, więc dziewczyna zdecydowanie wolała założyć kaptur...

Jak już wspomniałam płaszczyk z futerkiem jest bardzo miękki i świetnie się układa. Ma kaptur obszyty futerkiem. Futerko doszyłam też wzdłuż przodu i wokół mankietów. 

Z tyłu wplotłam sznureczek, którym bardzo łatwo dopasowuje się do kształtu ciała. 

Zapięciem są 3 czarne zatrzaski, które dzięki sprytnemu trikowi nie są widoczne na plisie ubranka. Zapięcie działa dobrze i nie wymaga żadnej żmudnej czynności.   


 

 

Szeroki pas u dołu ozdobiony jest wrabianymi paseczkami oraz haftowanymi elementami w kolorach rudym, pomarańczowym i żółtym.

W tym miejscu nadmienię, że to ubranko (oraz dużo innych) jest w ofercie mojego sklepu na Etsy, do którego serdecznie zapraszam.



 
Zdjęć dodało mi się sporo, no ale żal nie pokazać, bo przecież robione z takim trudem! 😄😄😆
 
Ciekawa jestem, czy płaszczyk szafirowy przypadł Wam do gustu. 
Jeśli znajdziecie chęć i czas, to zostawcie komentarz, za który z góry dziękuję. 
Życzę zdrówka i zapraszam na kolejny wpis 😊
 
 

1 komentarz: