czwartek, 22 czerwca 2017

Moja OOAK i Nominacja do Liebster Award

           Często oglądam w sieci OOAKi  i to z ogromnym niedowierzaniem, że można stworzyć takie cuda! To już nie lalki, to zjawiskowe postacie, których nie można porównać z żadną inną. Niewprawne oko nie zauważy niezwykłości ale Ci, którym lalkowe hobby uparcie zaprząta głowę, od razu poznają indywidualność i wartość takiej lalki.

Owszem, starałam się kiedyś zrepaintować jedną swoją pannę, ale lepiej o tym nie wspominać...
Zdecydowanie lepiej wyszedł mi reroot, choć pominę milczeniem, ile mnie kosztował bólu palców z powodu niedoskonałych narzędzi i braku oryginalnych pasm włosów.

Jednak cieszę się, że podjęłam ryzyko, które w końcu się opłaciło powstaniem nietuzinkowej lalki.


Moja Akiko nazywała się kiedyś Neko i miała proste, kruczoczarne włosy.
Teraz ma rude pukle o dwóch tonach intensywności koloru.
Nie mając doświadczenia i nieświadoma efektu, podarowałam jej ilość owłosienia, porównywalną nawet z kolekcjonerską Barbie Red Carpet!




Dziś pokażę Akiko na spacerze :-)






Akiko jest odważna. Na spacer wybrała się sama, wcale na nas nie czekając.

Byłam ciekawa, dokąd pójdzie... wybrała Lasek Miejski.
O tak wczesnej porze nie ma tam ludzi i jest cisza i spokój, które tak lubimy.

Świeże, rześkie jeszcze powietrze, poranne tryle ptaków oraz wspaniały widok... czego chcieć jeszcze? :-)


 Uszliśmy ładny kawałek i nagle Akiko wspięła się na stary, porośnięty mchem pniak, po czym usiadła.


Lubi przyrodę, to widać w jej czarnych, jak węgiel, oczach. Kiedy rozglądała się wokół jej twarz pojaśniała z radości :-)









Przeszliśmy przez most nad Olzą i odwiedziliśmy Park Sikory...





Uwadze Akiko nie uszły, niedawno postawione rzeźby z drewna, imponujące i ... dziwne, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.






Dwugłowy smok okazał się ławką, na której śmiało można odpocząć oraz zrobić ciekawe zdjęcia.














"Śpiący Pies" oraz Baśniowa Męska Postać z instrumentem przypominającym fletnię, to kolejne ciekawostki przy deptaku po czeskiej stronie Olzy.





W Lasku Miejskim, po stronie polskiej, rosną piękne, stare drzewa. Niektóre mają tabliczki z nazwami, umieszczone dość wysoko, pewnie dlatego, aby nikt ich nie zerwał.

Z niedowierzaniem spostrzegłam (bo chyba nie jest to regułą), że tabliczkę powieszono do góry nogami!
Specjalnie zrobiłam zdjęcie i go powiększyłam :)))



Staw na Campingu "Olza" napełniony już wodą, stanowił fajne miejsce do fotografowania :-)






Rude włosy dodały dziewczynie oryginalności. Lubię ją taką i lubię mieć świadomość, że małe jest prawdopodobieństwo istnienia drugiej takiej lalki :-)


🌄🌄🌄🌄🌄🌄🌄🌄

Jeśli jeszcze Was nie znudziłam to odpowiem krótko na pytania, zadane przez Autorkę Bloga "Happy After Blog", od której miałam zaszczyt otrzymać nominację do Liebster Award.



1.Czy gdybyś mogła przenieść się w czasie i wpłynąć na przyszłość, to skorzystałabyś z tej okazji? Co byś zmieniła?

Raczej nie, skoncentrowana na jednym może zaniedbałabym drugie... Dziś wiem, jakie decyzje były złe, jednak czy wybranie innej drogi dałoby na pewno lepsze efekty? Tego nikt nie wie :-)


2.Wyobraź sobie, że wygrałaś 1000zł i musisz te pieniądze wydać w ciągu jednego dnia. Co byś kupiła?

Pozostanę w temacie lalek, ale nie kupiłabym żadnej, tylko wydała kasę na lepszy aparat fotograficzny. Odpukać, żeby stary nie zrobił mi psikusa :))) Wiem, że musiałabym jakąś kwotę dodać do tego tysiąca, ale z zapartym tchem oglądam niektóre zdjęcia, gdzie tło idealnie się "rozpływa" eksponując modelkę na pierwszym planie... to cudne fotografie :-) Bardzo chciałabym umieć robić takie zdjęcia, ale na moim tego się nie da :-)

3. Bez czego (oprócz tlenu i wody) nie wyobrażasz sobie życia na ziemi?

Pewnie byłoby ciężko, gdybym nagle została pozbawiona dobrodziejstw cywilizacji, mówiąc ogólnie. Mam jednak na myśli komputer i dostęp do sieci. Aha, i może kawy :)))

4. Czy wierzysz w przepowiednie i dlaczego?

Pół na pół. Nie jestem jakoś zakręcona na tym punkcie, ale zdarza mi się wierzyć np. w szczęście czterolistnej koniczynki :-)

5. Gdyby w magiczny sposób mogło pojawić się przed Tobą idealnie przygotowane danie, to co by to miało być?

Uwielbiam placki ziemniaczane, pieczone na blasze z węglowego pieca, z wyrzoskami, takie jak dawno temu robiła moja Babcia :-)

6. Wybierasz ogród warzywny, czy ozdobny?

Ozdobny. Lubię kwiaty, ale jak rosną, ściętych mi po prostu szkoda...

7. Jakie zwierzę jako pierwsze przychodzi Ci do głowy, kiedy pomyślisz o czerwonym kolorze?

Pomyślałam o flamingach, choć przeważa u nich kolor różowy niż czerwony..... a może czerwony kur :)))

8. Gdybyś mogła posiąść jakąś super moc, to co byś wybrała?

Super moc mogłaby mieć nieobliczalne skutki, chyba nie skorzystam :-)

9. Co ekscytującego ostatnio Cię spotkało?

Cóż, na pewno to, że Mąż z uśmiechem ostatnio kupił mi naraz trzy lalki Made To Move, bo powiedziałam, że mi się podobają i mają dobrą cenę :)))

10. Gdzie chętnie spędziłabyś weekend?

Jest mi obojętne gdzie, ważne z kim :)))

11. Wolisz nosić spódniczkę czy spodnie?

Spodnie. Zdecydowanie :-)



Moje pytania dla kolejnych Autorów Blogów są utrzymane w temacie okołolalkowym i są następujące:

1. Czy o Twoim hobby wie cała Rodzina i znajomi?

2. Zdobycie której lalki przysporzyło Ci najwięcej kłopotu i wymagało najwięcej zachodu?

3.Czy wiesz ile masz lalek?

4. Jak często przeglądasz sieć internetową w poszukiwaniu nowych, interesujących lalek?

5. Gdzie trzymasz swój zbiór lalek i czy masz miejsce na ekspozycję wszystkich?

6. Czy zbierasz jedynie lalki, czy jeszcze akcesoria : ubranka, buty, meble, domki, samochody, rowery, konie....?

7. Gdyby można było kupić dioramę bazową, nabyłabyś taką w celu robienia zdjęć?

8. Jakiego używasz aparatu fotograficznego i czy jesteś zadowolona?

9. Co najbardziej lubisz oglądać na blogach innych - nowe lalki, nowe ubrania, sesje z lalkami czy może historyjki z lalkami w roli głównej?

10. Czy uważasz, że pasja lalkowa jest tak samo ważna jak np. modelarstwo lub numizmatyka, czy raczej kryjesz się ze swoim hobby i dlaczego?

11. Filmy fabularne i rysunkowe są często motywacją do tworzenia lalek. Również niektóre znane osoby są pierwowzorem dla twórców lal.  Którą z tych lalkowych postaci  najchętniej przygarnęłabyś pod swój dach ?

             😉😉😉😉😉😉😉😉😉


Teraz czas na nominowanie Autorów Blogów i choć trudno jest mi wybrać, bo wszystkie są bardzo ciekawe, jednak obowiązek nakazuje mi podjąć decyzję:

  Mam nadzieję, że znajdą czas i wezmą udział w zabawie 😊


Pozdrawiam serdecznie, 


niedziela, 18 czerwca 2017

Lalko ty moja!

          Zastanawiałam się ostatnio, jaki to fenomen tkwi w lalkach, że potrafią oczarować nie tylko dzieci, ale i dorosłych! Uświadomiłam sobie, że akurat w moim przypadku lubię je przebierać, czesać, stylizować, czasami obdarowywać innymi ciałkami i za każdym razem mam nieodparte wrażenie, że sprezentowałam sobie nową pannę!
No a czy znacie kogoś, kto nie lubi dostawać prezentów? Bo ja nie!
Robiłam to już dziesiątki razy a za każdym kolejnym cieszę się z "nowej", atrakcyjnej i zupełnie odmienionej dziewczyny!

Dziś pokażę zdjęcia dwóch panien: znanej już Wam Katniss oraz Chambray Chic doll 22 blondi na nowym body, które otrzymała właśnie po swojej koleżance z dzisiejszej sesji :-)

Fotografie wykonane ponad miesiąc temu, kiedy jeszcze było dość chłodno i mokrawo, doczekały się w końcu emisji.

Tym razem poszliśmy na spacer po mieście bo choć Katniss była ubrana raczej sielsko, to blondyneczka niekoniecznie. Miała bowiem na sobie przepiękny kostium w biało czarną pepitkę : sukieneczkę na kryształkowych ramiączkach i żakiecik. Wszystko wykończone czarną, delikatną koroneczką. Twórcą tego wspaniałego ubranka jest Ewa z Wrocławia :-)

Do tego buty na koturnie ze srebrną obwódką i czarną kopertówką.
Zdaję sobie sprawę, jak ważnym elementem ubioru kobiecego jest torebka a z reguły pomijam ją w stylizacjach moich panien :-(


czwartek, 15 czerwca 2017

"Słodka" dziewczyna od Mattela

          Zajrzałam przypadkiem do "zaprzyjaźnionego" Dracika czyli czeskiego sklepu z zabawkami. Nie podejrzewałam, że znajdę tam coś wartego zachodu, bo od kilku ładnych tygodni mają ten sam słodko-cukierkowy i syrenio-lalkowy temat .
Fajnie jednak przejrzeć półki i poczuć ten dreszczyk, że a nuż ukaże się naszym oczom coś wartego uwagi! Na pierwszy rzut oka zauważyłam, że regał z mattelowskimi babkami przenieśli bliżej drzwi. Układ różnił się nieznacznie, choć żadna nowość nie rzuciła mi się w oczy. Zatrzymałam się jednak, obejrzałam wszystkie, sprawdziłam co nowego w dodatkach sukienkowo-butkowych, ale nic ciekawego nie zobaczyłam. Troszkę jednak rozczarowana podreptałam dalej, sama nie wiem, czego szukając...
Przeszłam prawie wszystkie regały a koszyk nadal świecił pustkami.
Zawróciłam do wyjścia, ale przystanęłam jeszcze na jedną maleńką chwilkę i sięgnęłam ręką za pierwszy szereg znanych już mi panien.


Wyciągnęłam pudełko, którego wcześniej nie widziałam a w środku stała Ona!
Nie, wtedy nie wyglądała tak, jak na tym zdjęciu :)))

niedziela, 11 czerwca 2017

Droga donikąd...

          Szkoda siedzieć w wolnym czasie w domu, kiedy słońce z szerokim uśmiechem zagląda do okien. Niebo przybrało kolor błękitny a na nim, jak porozrywane strzępy waty cukrowej, przepływają leniwe, białe chmurki.


Tytuł nasunął mi się sam, kiedy spojrzałam na to zdjęcie:















środa, 7 czerwca 2017

Czy istnieją Wróżki?

                 Patrząc na moje "zaczarowane" dziewczyny, uśmiecham się sama do siebie. Są takie inne, niż wszystkie pozostałe panny. Enigmatyczne i barwne. Nawet zamiana ciałek na ruchome oraz odjęcie im skrzydlatych dodatków nie pozbawiło je melancholii i niezwykłości!
Dawno nie było ich na blogu - musiałam to koniecznie zmienić.


A gdzie wróżki czują się najlepiej?
No chyba w lesie, nad jeziorem...


Wyczailiśmy fantastyczne miejsce po czeskiej stronie Cieszyna.
Idąc wzdłuż Olzy w górę rzeki, napotkaliśmy świetnie usytuowane jezioro.
Miejsce piękne, wydało się mało odwiedzane, choć duży parking świadczył, że to niestety nie norma...






Pierwszą kolorową Istotką, którą zobaczyliśmy, była Seledynowa Wróżka. Na swoim terenie czuła się pewnie, bo zaciekawiona zerkała z drewnianego domku na drzewie, wcale się nie chowając :-)












sobota, 3 czerwca 2017

Wykropkowane Tereski i czterolistna koniczynka

          Aura sprzyja spacerowym wypadom i nie ma się co dziwić, że wszyscy są z tego powodu zadowoleni, zwłaszcza moje panny :-)
Lekkie wyrzuty sumienia sprawiły, że w teren ruszyły z nami lalki, które mieszkają już u mnie długo a dosyć rzadko je pokazuję.
Obu Tereskom się poszczęściło i po szybkiej zmianie ubranek, już zapakowane, czekały u mnie  w torbie.

 

Poszliśmy nad znajomy staw kierowani ciekawością, czy zdążył już się pokryć liliami wodnymi, których wczesną wiosną zarządca go prawie zupełnie pozbawił...
Kwiatów jeszcze nie było, ale i tak oczy nasze ucieszył widok tego uroczego zakątka... a Tereski zaniemówiły z wrażenia!
(O ile lalki w ogóle mogą jeszcze bardziej zaniemówić).


Od razu domagały się też rozłożenia leżaków, które targałam dla ich wygody...




wtorek, 30 maja 2017

Spotkaliśmy śliczną dziewczynę...

        ...barwną, niezależną i piękną! Wolne ciało, wolny duch! Swoboda i żywioł z odrobiną zadumy...


 

Pozwoliła mi zrobić kilka zdjęć i to bezwarunkowo... nie mogłam nie skorzystać z takiej okazji...













sobota, 27 maja 2017

Moja Mama...

          ... o dłoniach tak szczupłych i delikatnych jak jedwab, jak ręce małego dziecka...
To nic, że skronie pokrywa siwizna i nie ma już czterdziestu lat. 
Nadal jest piękna. Piękna w moich oczach.  
Nie szkodzi, że zmarszczki dają znać o upływie czasu i o tym, że to ja muszę być teraz silniejsza...
Będę silna. Dla Ciebie, kochana Mamo.


 
 











 



Z okazji Dnia Matki wszystkim Mamom 
życzę samych radosnych i pogodnych dni. 
Aby omijały Was troski 
a Wasze pociechy dawały tylko szczęście!


wtorek, 23 maja 2017

Kwiaty, kwiatki, kwiatuszki :-)

          Cieniutki, delikatny materiał w łąkowe kwiaty stał się "kanwą" następnego szycia dla lalek:-)
Za jednym zamachem, z wielkiego rozpędu,  poczyniłam dwa ubranka dla moich dziewczyn.

 
Pierwszym z nich jest:
suto marszczona spódniczka 
z dodatkową halką koronkową.

Halka jest wykonana na szydełku i od bioder do samego dołu tu klasyczne koronki! Więc się bardzo przyłożyłam, jak widzicie :)))



Tereska do spódniczki założyła białą bluzeczkę, również szydełkową a białe buciki nad kostki dopełniają strój.






piątek, 19 maja 2017

Majowy powiew lata :-)

          Dzień był piękny, prawie letni. Maj rekompensował temperatury ze swych początkowych dni i nadrabiał to pełną gębą! Ćwierkające od czwartej rano ptaki i ciepłe promienie wschodzącego słonka zapowiadały cudną pogodę. Mój wolny dzień mogłam spędzić w plenerze, czego domagały się też i lalki.
Zabrałam ich do pudełka tyle, ile tylko zmieściłam, nawet ich nie przebierając.

 

Tylko Melrose zdjęłam ciepły golf i dżinsy zamieniając je na kostium kąpielowy bo było naprawdę gorąco!
Rany! Uświadomiłam sobie, że nie zmieniałam jej ciuszków od ładnych kilku miesięcy!


Od dawna nie byliśmy nad Tonem. To sztuczny zbiornik wodny, ale niezmiernie malowniczy i piękny.

Prowadzą do niego dwie drogi.
Jedna to szeroki wjazd pod wiaduktem a druga to stopnie prowadzące w dół...
Sami zobaczcie, czyż nie wygląda to wspaniale?


sobota, 13 maja 2017

Dobranoc, pchły na noc :-)

           Od paru tygodni dziewczyny suszyły mi głowę, że nie mają gdzie spać! Meble kuchenne tak im się spodobały, że zaczęły mnie zamęczać, abym im zrobiła łóżko! Nie powiem, też mi się pomysł z łóżkiem spodobał, perspektywa wykonania - mniej.

Przekopałam tony stron internetowych w pościgu za jakimś łatwym
i  jednocześnie ładnym projektem. Owszem, spodobało mi się kilka, ale były za bardzo skomplikowane, albo zrobione ze zbyt wyszukanych materiałów.
Finał finałów puściłam wodze fantazji
i "uzbrojona" jedynie w pokaźnych rozmiarów karton, rozpoczęłam pracę nad swoim pierwszym meblem :)))











sobota, 6 maja 2017

Tańcząca wśród zieleni...

          Marisa to jedna z niewielu lalek, która otrzymany nowy strój umie zaprezentować z takim wdziękiem, że aż chce się dla niej szyć i szydełkować!
Trafiłam ostatnio w SH na  śliczny materiał, który pod postacią bluzeczki przywędrował do mnie, do domu.
Wyprany i pachnący czekał na dobre czasy... Nie miałam pojęcia co z niego uszyć a że nie chciałam go od razu popsuć, odczekałam dobre kilkanaście dni, niż chwyciłam za nożyce!


Z wykrojami jestem na bakier (choć przysięgam sobie, że się za to zabiorę!), więc metodą prób i błędów, która jakoś dotychczas się u mnie sprawdza, doprowadziłam do ostatecznego pokazu, na który Was zapraszam!
Zdjęć - oczywiście - mnóstwo :)))












wtorek, 2 maja 2017

Iluzja lalkowego świata

          Jestem raczej realistką, mocno stąpającą po ziemi, jednak wcale nieobce mi są fascynujące elementy ułudy i mirażu, które czasami przemycam na moich zdjęciach.

Zdaję sobie sprawę, że sesja foto przeważnie wymaga poświęceń, nie tylko ze strony fotografa, ale przede wszystkim - modeli. Nierzadko zdarzało mi się tylko dla potrzeb sesji spreparować kostium "na jeden raz", zszyty na modelce i pospinany szpilkami "na słowo honoru". Czegóż się nie robi, aby fotografia była ciekawa, dobrze wykonana i miła dla oka.
Tak samo jest i tym razem.









sobota, 29 kwietnia 2017

Lalki moich lalek

          W naszym mieście niewiele jest sklepików oferujących drobiazgi i starocie. Pchlego targu nie ma wcale, czego bardzo żałuję. Ostatnio jednak trafiłam do maleńkiego składziku z setkami różnych rzeczy, które upchnięte w koszykach i tekturowych pudłach zdawały się czekać jedynie na wyniesienie na  śmietnik.
Takie rupiecie i szpargały momentalnie i ogromnie rozwinęły moją wyobraźnię, więc nie było innej możliwości, jak tylko je przejrzeć!

Ku mojej radości oczom ukazały się maciupeńkie, porcelanowe laleczki :-)
Nadgryzione zębem czasu i poddane losowi zupełnie nie oponowały, kiedy właścicielka sklepu, na moją prośbę, pakowała je w reklamówkę.
Kiedy przyniosłam niebożątka do domu nie wiedziałam za bardzo co z nimi zrobić. Laleczki zrobiły na mnie dobre wrażenie, ale ich ubranie niekoniecznie. Całe wymagały porządnego mycia i prania ubrań a nie miałam pojęcia jak to przeprowadzić?!
Porcelanowe lale nie są moim "konikiem" i do końca nie wiem, jak się z nimi obchodzić, jednak nie namyślając się długo, tak jak leżały, walnęłam je do wody! Takie nie mogły zostać, więc niech się dzieje co chce!
Przyklejone wszystko na amen taką ilością kleju, że sukienki były od niego sztywne! Podobnie sprawa się miała z włoskami! Po ślicznych loczkach pozostało jedynie wspomnienie a szkoda, bo musiały być kiedyś śliczne!  Choć panienki były słodkie i pomysł podarowania im pastelowych ubranek uznałam za ciekawy to jednak, mimo włożonych wysiłków, ubranka pozostały sztywne a w niektórych miejscach podarte i nieładne.

środa, 26 kwietnia 2017

Gdzieś bardzo daleko...

         




Gdzieś bardzo daleko, za górą, za rzeką,
Dziewczyna z pałacu umyka.
Ratując swe życie,  podążając skrycie,
Życiowy swój rozdział zamyka.

Na białym rumaku, bez służby, orszaku,
Podjęła decyzję z rozwagą,
Uciekać w głąb lasu, nie tracąc krzty czasu,
Nim smutek zagości z powagą.







niedziela, 23 kwietnia 2017

Barbie Look - Księżna Fotografii

          Barbie Look Red Carpet Pink Gown doczekała się ciekawego i pewnie miłego dla niej momentu.
Otóż zdecydowałam, aby przywrócić jej książęcą, elegancką prezencję.
Ciałko model muse przetrwało na półce utrzymując główkę pewnej (okropnie zaklejonej) Tereski a teraz powędrowało do prawowitej właścicielki.


Nie wiem czy zmienia się moje podejście do lalek i piękna w ogóle, faktem jest, że taka wspaniała, kolekcjonerska, kompletna lalka  zasila od teraz moją witrynę :-)

W nagrodę panna otrzymała dość strojną, srebrno-czarną suknię i pozwoliłam jej ją od razu zaprezentować...




Poppy - Królowa Foto

          Jak już wiecie, od dość dawna mieszka ze mną Poppy Parker, godnie reprezentując rodzinę Integritek. Rodzinę, która bardzo mnie interesuje, ale z którą też bardzo mi "nie po drodze". Przedstawicielki tego zacnego Rodu są pannami niezwykłymi. Czarują nas swoją urodą, dystynkcją, elegancją, seksapilem a nierzadko też i niekłamaną wyniosłością i dumą!

Marzenia o tych lalkach nieznośnie przewijają się przez moją świadomość, lecz logika i "wąż w kieszeni" sumiennie wywiązują się ze swych obowiązków i pozostawiają je nadal w sferze pragnień.

Od czasu do czasu poświęcam jej kilka godzin, aby ją wystylizować i sfotografować, bo i modelką jest nieprzeciętną!
Mogłabym długo tworzyć peany na jej cześć, ale po co, skoro  lepiej pokazać zdjęcia a one jak nic innego, oddają cały jej wdzięk i piękno...











sobota, 15 kwietnia 2017

Radosne Święta Wielkanocne!

"Nadzieja to niezwykła siła w człowieku. 
Ta siła, która pozwala mu myśleć o przyszłości, widzieć przyszłość, przeczuwać przyszłość. 
Która pozwala mu wierzyć, że jutro będzie piękniejsze, niż było wczoraj".

                                                                                           (ks.J.Tischner - Wiara ze słuchania).


Kochani, 
niech nigdy, przenigdy nie opuści Was Nadzieja! 
A Wiara i Miłość całkiem dobrze się z Nią komponują...




Dużo radości, spokoju, odpoczynku 
i wspaniałych chwil w gronie najbliższych Ci osób
życzą przedstawicielki mojego zbioru lalek 
z puchatym zajączkiem na czele





oraz ja,

 

niedziela, 9 kwietnia 2017

Szlakiem kwitnącej magnolii

          Witajcie!
Bardzo Wam dziękuję za przemiłe słowa zawarte w komentarzach pod poprzednimi postami. Staram się odpowiadać na każdy wpis, lecz czasami robię to z kilkudniowym poślizgiem, za co przepraszam.
Wszystkie jednak czytam na bieżąco i ogromnie się z każdego cieszę!



Dziś proponuję spacer po Cieszynie argumentowany...przyrodą a właściwie tym, co aura "wyczynia" z naszą roślinnością.
Zaczął się sezon kwitnienia magnolii, a że Cieszyn chwali się ich "Szlakiem", wobec powyższego zapraszam zainteresowanych na przechadzkę :-)









wtorek, 4 kwietnia 2017

Dzień Blogera Lalkowego

          Dzień Blogera Lalkowego zmobilizował mnie do napisania kolejnego posta, choć poprzedni ukazał się nie dalej jak wczoraj. Porządki w układzie bloga a właściwie "zerwanie" kartki z Kalendarza uświadomiły mi, że mamy dziś Święto!
 


Aby to uczcić pokażę pannę,
która jest kwintesencją czaru
i kobiecości (oczywiście w moim mniemaniu).
Modelką jest Midge Dreamhouse
ze swoją niesforną grzywką i burzą jasnych włosów, którą postanowiłam ujarzmić...











poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Fiolet - Kolorem Władców czyli kolejna część "Palety Barw"

          Kolor bogactwa i prestiżu. Rzadko spotykany w przyrodzie, stąd w przeszłości trudność w tworzeniu fioletowych szat. Kolor władców i "pupuratów". Również barwa smutku.
Używany dla podkreślenia wartości produktów klasy premium, barwa luksusu i ekstrawagancji.
Był kolorem buntu a także symbolem młodości i wolności.


"Kolor fioletowy to magia zewnętrznej otoczki płomienia, to ślad dymu z kadzidła, to czasami tajemniczy poblask zachodzącego słońca… 
To wszystko, co niezwykłe, niecodzienne, tajemnicze… Jest to ulubiony kolor ezoteryków
i księży, osób, które poszukują odpowiedzi na najdziwniejsze pytania, dotyczące sensu życia 
i śmierci. To właśnie kojący i wyciszający fiolet pobudza nas do tego, by oderwać się od szarej codzienności i poszukać czegoś więcej, czegoś, czego nie można zmierzyć, zważyć, ani kupić... "  
(cytat stąd) 





piątek, 31 marca 2017

Wiosno, ach to ty!

          Lubię wiosnę :-)
Lubię, kiedy słonko nagrzewa powietrze a spod stóp strzelają pąki kwiatów!
Lubię kolory, lubię spacery w miejsca odległe i lubię mieć czas dla moich dziewczyn :-)




sobota, 25 marca 2017

Mam kuchnię i jestem szczęśliwa!


           Cechą zbieracza jest ciągłe poszukiwanie nowych obiektów zainteresowań, pomimo podjęcia decyzji o powstrzymywaniu się od nabywania nowych dziewczyn i lalków. Przynajmniej ja tak mam.
Wolny czas chętnie spędza się przed ekranem komputera, wypierając z głowy uporczywą myśl o zakupach.
Nowe Barbie są ładne, ciekawe i różnorodne, ale nie urzekły mnie na tyle, żeby kupować je bez opamiętania. Chodzi mi po głowie jedna lub dwie, ale wolę kupić je, trzymając okaz w ręku i ocenić jej jakość oraz wygląd.
Kilka Blogerek rozpoczęło jednak przygodę z dioramą a nawet całym domkiem dla lalek i pomyślałam sobie nieśmiało, że może i ja bym mogła spróbować...
Planować to jedno a wykonać to drugie, jednak kiedy zobaczyłam na czeskiej wystawie sklepowej mebelki kuchenne dla Barbie to oczu nie mogłam oderwać! Miła, rudowłosa Czeszka pokazała mi wszystkie, duże i małe komplety, jednak w kolorze, który mnie zachwycił, był tylko ten jeden jedyny!
Mowa o kuchni czerwono-biało-srebrnej z czarnymi dodatkami.
I co z tego, że dziewczyny nie mają mieszkania! Mają za to kuchnię marzeń! Od czegoś trzeba zacząć, no nie? :)))
Mebelki najbardziej przypadły do gustu mojej Neko. Nie miałam pojęcia o tym, że uwielbia gotować!




sobota, 18 marca 2017

Miała być Fleur...

          Wczoraj był Dzień Fleur w Kalendarzu Lalkowym, którego marcowa karta usytuowana jest w prawym panelu bocznym. Nie trzymam się (ha! dobrze powiedziane)  zbytnio tych lalkowych dat (od początku roku udało mi się trafić jedynie na Dzień Barbie i wstawić odpowiedni post)!
Jakoś nie potrafię się zorganizować i zawsze coś innego zaprzątnie mi głowę...
Dziś jednak, po przeczytaniu kilku interesujących wpisów na Waszych blogach, choć nie mam takiej laleczki, postanowiłam, że pokażę inną, ale też sympatyczną lalkę z "odrzutu".

Oto dziewczę o szaro-niebieskich oczach, które swoje najlepsze lata ma już za sobą, niestety...


Kiedy do mnie trafiła miała tak skołtunione i przerzedzone włosy, że żal było patrzeć na puste dziurki wokół jej czółka... Obciachałam dziewczęciu marniutkie namiastki loków z postanowieniem, że dam jej nowe! Na domiar złego głowa się nie trzymała ciałka, bo miało ułamaną szyję - jak pech to na całej linii!
Czas płynął, panna z pewnością straciła już nadzieję, aż tu pewnego dnia trafiła w moje ręce peruka. Nie jest idealna, ale co tam! Przymierzyłam, uznałam, że może być, znalazłam sztywniackie ciałko z płaskimi stopami, założyłam odzienie sportowe, razem z butami i tak mam nową zawodniczkę!
Dziewczyna ma na imię Westley, ale tej panny z burzą loków wcale nie przypomina! Jest raczej chłopczycą, samo zobaczcie!







środa, 15 marca 2017

Dziewczyna z Brazylii

          Dziś kontynuacja pokazu nowych ubranek szydełkowych. 
Prezentuję sukienkę dla Grace.

 Jeśli ktoś woli obejrzeć zdjęcia i zapoznać się z opisem sukienki, to polecam drugi blog: LINK



niedziela, 12 marca 2017

Mój Rajski Ptaku, czyli: głupio mi, Cassandro!

          Uczyniłam na szydełku nowe ubranko dla Cassandry piłkarki.
Postanowiłam ją troszkę "udziewczynić" ( wiem, nie ma takiego wyrazu, bo słownik szaleje na czerwono! He, he)
Skutek mojego działania możecie zobaczyć poniżej i powiem Wam szczerze, że panna mnie zachwyciła!
Pomyśleć, że ją przygarnęłam, aby... wtajemniczeni wiedzą, o co chodzi :)))

 



Sukienka wyszła "taneczna", 
zwiewna i bardzo kolorowa! 
Taka właśnie miała być!
Zastosowałam cztery kolory kordonków, 
które - moim skromnym zdaniem - dziewczynie bardzo "spasowały"!











czwartek, 9 marca 2017

Wszystkiego najlepszego, Barbie!

          Jak można uczcić Urodziny Barbie? No jak?
Jest wiele sposobów. Na przykład można powiększyć grono posiadanych Barbioszek tym bardziej, jeśli nadarza się niezwykła okazja cenowa!
Tak też uczyniłam, kupując lalkę, której (przyznam się Wam szczerze) nie zamierzałam nabywać.
Trafiłam jednak na taką farciarską cenę, że głupotą byłoby nie skorzystać!
I tak oto przedstawiam Wam pannę, która uwielbia piłkę nożną!


Dziewczyna to "żywe srebro"! Jest wysportowana, zwinna, nie usiedzi nawet na chwilę! Urodzona sportsmenka! Futbol to jej żywioł!