czwartek, 25 grudnia 2014

Sukieneczka w dwóch wersjach

           Pisałam juz kiedyś, że bawi i fascynuje mnie fakt, że nigdy nie wiem, jaki będzie końcowy efekt mojego dziergania. Ponadto lubię, kiedy ubranko nie jest takie "oczywiste". Śpieszę z wyjaśnieniem, co mam na myśli. Otóż przykładowa sukieneczka, którą dzisiaj pokażę spełnia właściwie dwie role: ubranka dla słodkiej, bezbronnej Mariposy o sarnich oczach oraz seksownej, prześwitującej sukienki dla odważnej dziewczyny o dojrzałych kształtach.



 Wersja nr 1 dla Mariposy











Delikatna, skromniejsza wersja nie odpowiadała Barbie. Nadały więc sukieneczce inny charakter zakładając - po prostu - tył do przodu. Oto efekt:

Wersja nr 2 dla Barbie



Wiązania przeniesione na przód sukienki powodują powstanie głębszego dekoltu a końce wstążeczki posłużyły jako ramiączka.


Kolor wstążeczki można dowolnie zmieniać, ważne jest tylko aby była stosunkowo wąska.




Oprócz Tereski Fashion Fever w zabawie brała udział także Teresa Fashionistas, która w białej, koronkowej sukieneczce prezentowała się tak:






Obie Tereski mają ciałka artykułowane dodatkowo pod biustem, stąd większa ich giętkość i możliwość przybierania ciekawych póz.







Oto dwie odsłony tej samej sukienki. Która bardziej Wam się podoba?
Jeśli macie ochotę niezobowiązująco zagłosować - zapraszam do zabawy poniżej. Nie ukrywam, że pomożecie mi wypróbować odnalezioną w sieci ankietę, której poprawności działania nie jestem pewna. Można też wybrać obie wersje :)

Pozdrawiam Wszystkich Świątecznie


22 komentarze:

  1. Hello from Spain: your creations are awesome. Beautiful dolls. Great photos. Merry Christmas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marta! Pozdrawiam świątecznie!

      Usuń
  2. Zdecydowanie nr 2 :-) Pozdrawiam świątecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gabrielo :) Również ślę życzenia Wesołych Świąt!

      Usuń
  3. Nie działa. Kliknąłem w wersje jeden i potem wyświetla mi się 0% na wersje jeden. Bloga podglądam od dawna ale z lenistwa dopiero teraz komutuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, czy nie trzeba odświeżyć strony. Kilka głosów się pokazało :) Poobserwuję to jeszcze.
      Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam!

      Usuń
  4. <3!!! Lovely dresses! Merry Christmas :-) xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i ślę serdeczne pozdrowienia!

      Usuń
  5. Obie wersje są cudne, choć jak dla mnie to nr 2 ma za dużo motania z tymi ramiączkami :)))
    Wesołych Świąt :)))
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ewo, Tobie również życzę wszystkiego dobrego!

      Usuń
  6. Mariposa przykuwa uwagę poprzez brak dosłowności
    i wręcz lekkomyślny powab - no tak bez litości swym
    wdziękiem szafować, no, no... i ja lubię niespodzianki
    w kwestii stroju - czasem, gdy ubranko leży ułożone w
    inną stronę, niźli planowane docelowo - uderza mnie
    natychmiast niekontrolowany przypływ weny na coś
    nowego, zaskakującego - teraz częściej po prostu już
    świadome wizualizuję sobie przestrzennie pewne kawałki
    ubioru i jak kaskada - lecą mi pomysły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a pomysłów Tobie nie brak! Wspaniałości same tworzysz a piszesz o tym bajecznie!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i ślę najserdeczniejsze pozdrowienia!

      Usuń
  8. Przepiękna sukienka. Wszystkie trzy panny wyglądają w niej cudnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Panny z pewnością się ucieszą! Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  9. Odważniejsza wersja zdecydowanie bardziej mi się podoba, a z białą wstążeczką byłaby uroczą i nowoczesną suknią ślubną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, oczami wyobraźni też ją widzę podobnie... dziękuję za miły komentarz i za wizytę!

      Usuń
    2. .... jasne! i z cyckami na wierzchu!

      Usuń
    3. Oj tam, oj tam... trochę się mocniej ściągnie i nic nie będzie widać :):):)

      Usuń