niedziela, 5 lipca 2020

Śniadanie na trawie

Uwielbiam letnie przechadzki o brzasku.
Trudno wstać, ale potem już idzie "z górki".
Za to jakie są doznania, jakie widoki i jaka cisza przeszywana jedynie świergotem i śpiewem ptaków!
Można usłyszeć nawet brzęczącą muchę w locie!

Do tej akurat wyprawy przygotowałam się już wczoraj wieczorem, co czynię bardzo rzadko i zazwyczaj pakuję się spontanicznie.

Pierwszy raz zabrałam kartonik, bo uznałam, że tyle drobiazgów można łatwo pogubić a i transport może być dla lalek mocno "uciążliwy".
Zabrałam stolik z ławeczkami, (który jakiś czas temu przemalowałam na brązowo, bez żalu pozbywając się różowego koloru "deseczek"), dwa leżaczki, dziesiątki kubków, talerzyków i "jedzenia" oraz piłki, rakietę do kometki, gitarę do brzdękania, psa Bastera oraz dwie cudowne torby z lnu z kotami 😻😸



niedziela, 28 czerwca 2020

Miłość. Любовь. Love. Liébe



Gdy w uścisk wiotką kibić twą
Oplotem zamknę - i upojnie
Z zachwytu  i rozkoszy drżąc
Słowa miłości sypię hojnie,
Ty - od uścisku ramion mych
Milcząc uwalniasz się i słaniasz,
I odpowiadasz w zamian mi
Uśmiechem...lecz niedowierzania.
Żałosne dzieje dawnych zdrad 
W pamięci przechowując skrzętnie, 
Słów moich słuchasz obojętnie
I osowiała patrzysz w świat.
Przeklinam grzeszną młodą krew,
Przemyślne dawnych lat zabiegi
I tajne schadzki, i przeszpiegi
W ogrodach, nocą, w mroku drzew, 
I szepty słodkie i szalone,
I wierszy melodyjny wiew,
Pieszczoty łatwowiernych dziew
I łzy, i skargi ich spóźnione... 
Przełożył
Julian Tuwim

niedziela, 14 czerwca 2020

Historia jednego warkocza

Barbie jest dla mnie tajemnicą. I pewnie taka pozostanie.
Każdego dnia mogę odkrywać ją na nowo.
To jest niezwykłe i piękne.


Mnogość postaci, w które się wciela, jest tylko ograniczona moją wyobraźnią i elastycznością mojego umysłu.
Może stać się kimkolwiek i wyglądać za każdym razem inaczej...


Anna-Mbili. Dziewczyna niezwykle fotogeniczna i śliczna.
Mieszka u mnie od dawna. Kiedy przyjechała, miała dwie wady. Była nieartykułowana i miała plamkę na ustach. Pierwszą wadę usunęłam poprzez zamianę ciałka a drugą zostawiłam, bo przez to jest dla mnie wyjątkowa...







czwartek, 11 czerwca 2020

Poruszenie

Wreszcie Ola zabrała mnie na spacer!
Było super! Od tego ciągłego siedzenia w domu bolała mnie już głowa! Na dodatek moje koleżanki cały czas trajkotały! Myślałam, że już ten dzień nigdy nie nadejdzie a tu, proszę!
Najpierw listonosz przyniósł paczkę. Nie wiem, co w niej było, ale Ola była mocno podekscytowana i powiedziała, że to od Ewy. Potem zabrała mnie do łazienki i nastąpił taki chwilowy koniec świata no a później ... mogłam poruszać rękami i nogami! Wyobrażacie sobie?! Cud jakiś!
Założyła mi nowe ubranie. Podejrzewam, że przyszło w tej paczce. Strasznie mi się podoba i jest bardzo wygodne :-)
To komplecik: tuniczka i spodenki z elastycznego, ślicznego materiału w krateczkę i jodełkę! Najbardziej podobają mi się małe falbaneczki przy rękawkach i ta szersza, na dole tuniki.
Fajne jest, no nie?


środa, 3 czerwca 2020

Rewia "zwykłych" lalek :-)


Dziś zupełna mieszanina modelek i stylów!
A co tam! Zrobiłam zdjęcia lalkom, które akurat nawinęły mi się pod rękę.
Wczoraj wieczorem dałam radę i posprzątałam lalkową witrynkę a nawet udało mi się poprzebierać kilkanaście ślicznotek :)))
Dziwne, ale znów spojrzałam na nie "łaskawszym wzrokiem". Przecież są takie śliczne...
Przeszukiwanie internetu w pogoni za nową, lalkową zdobyczą sprawia, że zapominam o tych, które już u mnie mieszkają.
Kiedyś to przecież właśnie one powodowały szybsze bicie serca i ogromne emocje podczas otwierania otrzymanej przesyłki!
Dlaczego o tym się nie pamięta, tylko czyha na nową lalkę?
No a przecież wiem, co będzie...
Wkrótce zasili szeregi mojej kolekcji i niedługo potem stanie się "zwykłą" lalką....