piątek, 24 lutego 2017

Ale jaja czyli jak to lalki robią ze mną, co chcą!

          Chciało mi się fotografować! Czasem tak mam.
Lalki czekały, akumulatorki aparatu naładowane, chęci były, ale co z rekwizytami?
Snułam się po mieszkaniu poszukując weny... w końcu wlazłam do kuchni. Wzrok od razu padł na... 3 jajka ugotowane na twardo. Tak, tak! Takie zwykłe, kurze :-)
Nie są zbyt wielkie, wprost idealne  - pomyślałam - nie potłuką się też...można spróbować, czemu nie...

Jasne tło zobligowało mnie na początek do sfotografowania dwóch dziewczyn o ciemnej karnacji a do kompletu zaprosiłam Jake'a (rzadko ostatnio gości na zdjęciach, raczej dotrzymuje towarzystwa moim dziewczynom plus).



Miejsca było sporo, więc ruda Emily i czerwonowłosa Mbili usiadły obok...



Kolejne zdjęcie trzasnęłam Teresce i Neko MTM oraz Hunterowi.



Candy i Gillian to następne bohaterki sesji i wtedy się zaczęło...



-Też chcemy!- Summer Lea i dziewczyna od SMS-ów weszły na plan zdjęciowy...




Miejsca tu sporo, więc zmieszczą się też Emily oraz Mbili!


- No dobra, a co ze mną? - Hunter nie dał nam od siebie odpocząć zbyt długo...
 Na koniec Tereska wraz z Grace wepchnęły się za Emily...



- Ok, ale na tym koniec! Zbyt tłoczno się zrobiło! - musiałam to ukrócić, bo wlazłyby mi na głowę!


Muszę Wam powiedzieć, że nie miałam tu nic a nic do powiedzenia!
Tak to lalki czasem nami kierują a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy... :)))

O tym Wam przypomina i przed tym ostrzega






czwartek, 16 lutego 2017

Katniss, jakiej nie znacie...

          Katniss mieszka ze mną od miesiąca. Zaproponowałam jej kąpiel, ale to wiązało się z podjęciem decyzji o rozpleceniu warkocza. Warkocz był piękny, ale mocno polakierowany, więc jak to w życiu bywa: albo, albo...
Katniss nie zastanawiała się zbyt długo i przytaknęła głową, chwilę potem zobaczyłam jej piękne, długie włosy...


wtorek, 14 lutego 2017

Miłość o smaku piernika :-)

Dziś krótko i na temat!

Bo co można napisać w Walentynki? 

Chyba tylko to, że prawdziwa, mądra Miłość jest najlepszym, co nas może w życiu spotkać!

Życzę jej każdemu i ślę serdeczności!

 



niedziela, 5 lutego 2017

Co kryją twoje zielone oczy...?

          Podkusiło mnie, aby zmienić wizerunek mojej Katniss. Niektórzy mogą być zaskoczeni, niektórzy oburzeni, ale to w końcu moja lalka i moja decyzja. Poza tym ubranko czeka i kiedy dziewczynie znudzi się być łagodną i romantyczną, wrócimy do dawnych klimatów :-)
Lubię takie rozwiązania, bo dają możliwość wyboru.

Oto "nowa" Katniss...













wtorek, 31 stycznia 2017

"Chlebowa Chata"

          Słyszeliście o czymś takim? Zupełnie przypadkiem natknęliśmy się na nią w Górkach Małych, wsi leżącej w gminie Brenna. Choć mróz mocno doskwierał skręciliśmy z głównej drogi, chcąc przyjrzeć jej się z bliska a przy okazji może i cyknąć kilka zdjęć moim dziewczynom.

Najprościej mówiąc to Zagroda Edukacyjna, w której czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. To miejsce, w którym czuje się klimat tamtych czasów. Poznaje się wyposażenie domów, drogę "od ziarenka do bochenka", proces wyrobu masła i sera oraz ciekawostki z życia pszczół.
Odwiedzające to miejsce wycieczki są świadkami, jak młóciło się cepem zboże, jak mieliło się go na autentycznych żarnach, można samemu upiec podpłomyki i spożyć je z domowym masłem lub smalcem oraz skosztować naturalnego miodu.
Aby jednak wziąć udział w takim pokazie należy się umówić. My trafiliśmy tam przypadkiem, ale i tak obejrzeliśmy obejście z wielką przyjemnością a na pewno zajrzymy tam jeszcze wiosną lub latem.


czwartek, 26 stycznia 2017

Szczodrość Urodzinowej Wróżki

          Wróżka, o której mowa w temacie,  była w tym roku dla mnie bardzo, bardzo hojna. Postarała się ogromnie przynosząc mi prezenty od Koleżanek i Kolegów z pracy (lalka Katniss) oraz od kochanej Hani (pod postacią Karli, jeżdżącej na deskorolce)

Było tylko kwestią czasu, kiedy ta śliczna dziewczyna do mnie trafi, ale że trafi było raczej pewne!

Ta, dam!!!



poniedziałek, 23 stycznia 2017

Post nieprzewidywalny :-)

          Zauważyłam, że każdy mój post, a właściwie kolejne w nim zdjęcia są takie "oczywiste". Jak prezentuję nową pannę, to jest tylko nowa lalka, jak pokazuję nową sukienkę, to pokazuję tylko ją.
Znużyła mnie ta przewidywalność, więc dziś "jak leci"!
Mam nadzieję, że czytanie i oglądanie zamieszczonych tu zdjęć Was nie znudzi a wręcz przeciwnie :)))
Fotki robiłam dziewczynom tak jak stały, bez przebieranek, zakładania biżuterii, makijażu itp...
Zaczynamy!