Szukam czasami nowości i inspiracji. Oczywiście bez szaleństw cenowych, bo uważam, że dla kilkunastu zdjęć nie warto inwestować zbyt wiele.
Zamarzyła mi się jednak sesja mama-dziecko a to za sprawą mojej Marity, której kobiece, piękne, pełne kształty mogą przywołać i tłumaczyć "lalkowy" instynkt macierzyński😉😊
Potrzebne jednak było dziecko. Kiedy zauważyłam w sieci śliczną, małą istotkę, wielkością odpowiadającą skali 1/6, nie mogłam się nadziwić, że cena jest taka wysoka.
Wiadomo: nowość i do tego fajnie wykonana, więc nie ma się co dziwić.
Mowa oczywiście o Zuru My Mini Baby w kapsułach niespodziankowych.
.jpg)
.jpg)

%20(1).jpg)