środa, 26 marca 2014

Czarno na białym

          Ostatnio złapałam się na tym, że moim dziewczynom poświęcam mniej czasu. Owszem, tłumaczyłam się w myślach, mam do wykonania pracę szydełkową i to jej poświęcam wolny czas, zaniedbując Barbie.
Mimo wszystko jednak, zerkając na nie z ukosa, poczułam się nieswojo... Przeglądając wieczorami strony z lalkami, zauroczona pięknymi modelkami Fashion Royalty, zapomniałam o tym, jakie Fashionistki są piękne i ile mają uroku!
Przecież są takim wdzięcznym tematem sesji zdjęciowych! Jak mogłam o tym wszystkim zapomnieć, mając w głowie tylko jedno: znalezienie nowej, pięknej FRki!
Musiałam to wszystko od razu naprawić i zrekompensować im brak zainteresowania z mojej strony.
Stąd ten post zatytułowany "Czarno na białym", gdyż w obrazach przeważać będą właśnie te dwa kolory.

Zapraszam do dwubarwnej krainy fotografii...




Glam


sobota, 22 marca 2014

D jak "Dywan" (Alfabet Lalkowy)

          Miałam tylko jedno skojarzenie :

                                 Teresa Fashionistas na czerwonym dywanie...

 

 



































Fotomontaż powstał przy użyciu znanego programu graficznego.
Tłem jest obraz, który pochodzi z TEJ STRONY.
Pierwszoplanową postać Teresy znalazłam na jednym z moich zdjęć.


środa, 19 marca 2014

Wakacyjne marzenia

          Przyłapałam ostatnio dziewczyny na przymierzaniu wakacyjnych strojów?!
Zdumiałam się, bo przecież dopiero marzec, ale one tylko łobuzersko się uśmiechały...
Spodobała mi się wizja urlopu i wakacji, więc zrobiłam kilka...naście zdjęć.










poniedziałek, 17 marca 2014

C jak cekiny (Alfabet Lalkowy)


          Przy okazji trzeciej odsłony Lalkowego Alfabetu pojawia się temat cekinów.
Posłużę się wykonanymi już dawniej zdjęciami, szycia mojej pierwszej długiej sukni dla moich dziewczyn.
Dumna i blada wróciłam, pewnego dnia, z miasta (oczywiście, ściślej mówiąc z SH) i po wypraniu "zdobyczy" w postaci sukieneczki dla małej dziewczynki w ładnym, czerwonym kolorze, rozpoczęłam prace twórcze...

W szyciu towarzyszyła mi Teresa, która ze stoickim spokojem przyjmowała wszystkie moje polecenia
i uwagi.




Miałam wizję tej sukni ale rzeczywistość, jak zawsze, mnie przerosła i oto jak przebiegały prace...


piątek, 14 marca 2014

Wiosenne słońce...

          Dziś kilka zdjęć z wycieczki  nad pobliski zbiornik wodny...
Bardzo lubię takie wyprawy, są wyciszające, spokojne i dają mnóstwo przyjemności również z fotografowania moich dziewczyn. Wtedy wybór padł na Nikki i Teresę.

Oto fotorelacja:

niedziela, 9 marca 2014

Cały mój zbiorek.

          Dzisiaj będzie tylko kilka zdjęć ale za to wszystkich moich lalek i figurek.
Na zdjęciu głównym jest ich 22.
Oto "rodzinna" fotografia.







































W pierwszym rzędzie od lewej:
Bratz Babyz, Nikki, Glam II, Teresa, Raquelle, Glam,
Drugi rząd od lewej: 
Steffi Simba, Snow White Simba, Nikki II, Teresa II, Summer, Gwiazda Filmowa, z siedzącą jej na kolanach maleńką laleczką, Sporty, Summer II, G.I.Joe, Summer III, 
Trzeci rząd od lewej: dwie panny Brianne, lalka porcelanka, Bratz Yasmin, Bratz Cloe.
Mam nadzieje, że dobrze nazwałam moje panny.


czwartek, 6 marca 2014

Post 101- czyli kogo mam w domku.

          Poprzedni post był setnym postem, w którym podzieliłam się z Wami moim postanowieniem o oszczędzaniu i marzeniem o kupnie lalki o większej możliwości pozowania. Nim jednak pojawi się u mnie ta "inna" panna (myślę o tym naprawdę poważnie, choć na razie na myśleniu się kończy),  pochwalę się - a jakże - moim dotychczasowym zbiorem...
Akrimeks podsunęła mi myśl o sfotografowaniu razem wszystkich moich dziewczyn.
Przejrzałam jednak archiwum i znalazłam kilkanaście zdjęć, na których wprawdzie nie są wszystkie zebrane Mattelki ale fotki wydają mi się przyjemne i dlatego je pokazuję...


Cztery kolejne fotki powstały na okoliczność zakupu dla nich, nowych butów. Radość była wielka bo zamówiłam kilka ładnych par na allegro i szybko do nas dotarły.


wtorek, 4 marca 2014

Co dalej?

          Moje zbieractwo lalkowe zaczęło się baaaardzooo niewinnie...
Właściwie, to chciałam mieć tylko jedną (widzicie to słowo? JEDNĄ!) lalkę, najlepiej z SH, żebym mogła trochę dla niej poszydełkować ( a nie miałam miary)...
Kilka wieczorów i zarwanych nocy przeznaczyłam na czytanie Waszych blogów a potem pełna energii i pewna, że w lalkach będę mogła przebierać, wkroczyłam do pierwszego z brzegu SH.
Pani za ladą ostudziła mój zapał mówiąc, że lalki Barbie dostają może 2 razy w roku i zrobiła dziwną minę.
Przeszłam całe miasto i wróciłam do domu skonana, niosąc 2 sztuki Brianee i jedną maleńką (bo mi się podobały jej włosy) Bratz.
Byłam rozczarowana i do nocy szukałam w internecie Waszych zdobyczy. Z lekką dozą zazdrości...