sobota, 29 listopada 2025

Jasny fiolet czyli "lila"

Spodobał  mi się ten kolorek. Taki trochę pastelowy, jaśniutki fiolet. Na zdjęciach wyszedł bardziej intensywny.

Choć za typowym fioletem nie przepadam (no, może jedynie w przypadku cudnych, pachnących fiołków), to ten akurat odcień wypada dobrze :-)

Przędza moherowa jest bardzo cieniutka i delikatna.

Kupiłam jeden motek, bo dla lalek więcej nie trzeba a ponadto jest niezmiernie wydajny! 

Wybrałam też druty, bo moim zdaniem takie włochate włóczki lepiej się układają i próbka wyszła całkiem, całkiem, więc wzięłam się do roboty.


Najpierw powstała suknia. Zapinana z przodu na 2 cyrkonie w koszyczku. (Reszta cyrkonii pełni rolę guziczków, ale są doszyte do obu przodów, łącząc je z sobą na stałe). 

 

Góra jest dopasowana, wykonana wzorem ściągaczowym pojedynczym. Dekolt wykończyłam ozdobnym elementem szydełkowym, aby ładnie się prezentował i był spójny z całością. 

 

 

 

Delikatny ażurek dołu sukni wyszedł świetnie, ale był nieco prześwitujący i postanowiłam zrobić dół bardziej ciepły i bogaty, dorabiając osobną, długą spódnicę. 

Wykonałam ją na drutach zwykłym ściegiem pończoszniczym, dodając co jakiś czas oczka na całej szerokości. Chciałam uzyskać delikatne poszerzenie, ale bez przesady.

Nie chciałam robić żadnego zapięcia, więc w górny rząd wszydełkowałam cieniutką gumkę (taką od lalek - wiecie, no nie?)

Jestem zawsze pod wrażeniem wytrzymałości tych cieniuchnych gumeczek. Żadna z kupionych w sklepach im niestety nie dorównuje.

 

Idźmy jednak dalej... 

Jesienno-zimowy komplet wymaga, aby panna mogła się trochę ogrzać, więc bez swetra czy narzutki nie mogło się obejść. Powstał zatem element stroju, który jest dość luźny i obszerny, ale za to można go założyć również na głowę, jako kaptur.  

 

 

Krój jest dość prosty. To prostokąt, który wzdłuż dłuższych boków wykończony jest podwójnym ściągaczem. 

Krótsze boki są dość mocno zmarszczone do mankietów ściągaczowych, które modelka może założyć na ręce. 

Jedno jest pewne: dziewczyna nie zmarznie, bo dzianina jest niezwykle miła w dotyku i ciepła. 

 

 




Nie jestem zwolenniczką pokazywania ozdób bożonarodzeniowych już końcem listopada, ale widzę, że to już nagminne zjawisko. Pozwoliłam sobie zatem na subtelną dekorację w tym klimacie.

Zostawiam Was sam na sam z tą uroczą modelką mtm tall. 



Dziewczyna jest w moim mniemaniu - nieziemska! Uwielbiam ją fotografować i uważam, że wygląda naprawdę zjawiskowo. Na domiar wszystkiego jej białe, jedwabne włosy "chwytają" każdy kolor, który jest w pobliżu. Tak samo jest i tym razem - jej włosy lśnią różowym i lila połyskiem.






Zdjęć sporo, ale mam nadzieję, że Wam się komplet spodobał i czas spędziliście miło :-)


 

Wspomnę jeszcze, że komplet jasno-fioletowy jest w ofercie mojego sklepu na Etsy, do którego serdecznie Was zapraszam. 

Można również zwrócić się do mnie w wiadomości prywatnej, pisząc przez formularz z prawej strony. 

 To wszystko na dziś, dziękuję Wam pięknie za odwiedziny.

Życzę też zdrówka, sił i energii, bo z pewnością będą teraz szczególnie potrzebne.

 

 

Gorąco Was pozdrawiam.

 



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz