środa, 1 kwietnia 2015

Cześć, to ja: Nia!

          Trochę czasu już upłynęło, odkąd mieszka z nami Nia. Ma ciekawe imię i w ogóle jest ciekawa.
Jeśli się nie mylę jest to Nia My Scene Bling Boutique.
Nie miałam za bardzo pomysłu na jej stylizację a i dzisiejsza jest przypadkowa. Trochę na okoliczność pozyskania kurteczki z ekologicznej skóry, którą uszyłam z torebki. Zastanawiałam się, czy uda mi się wykorzystać ten ekomateriał...
Najlepiej jednak było spróbować samemu i przekonać się na własnej skórze!
Skóra (moja) trochę ucierpiała, bo nie obyło się bez kłopotów przy szyciu. Poza tym zdecydowałam, że użyję maszyny, której obsługę określam (w skali od 1 do 5) na małą 2!
Maszyna trochę wykręcała się od współpracy, ale ją zmusiłam a efekt tego "przymusu" pokazuję poniżej:
Nia w nowej kurteczce!





 Nia to ładna lalka. Ma proste, jasne, lśniące włoski z pasemkami i grzywkę.


Pasuje mi u niej założone ciałko artykułowane starszej serii, z grubszymi nogami.
Ciałko ma artykulację nadgarstków, co mnie bardzo cieszy, jak również artykulację pod biustem.

Kurteczka jest bardzo prosta, choć dumna jestem z naszytych kieszeni, do których można coś włożyć!


Planowałam podgiąć rękawki i dół, ale szew był gruby i zrezygnowałam.


Stebnowania byłyby może ładniejsze w jakimś kontrastowym kolorze...zdecydowałam się jednak na biały.



 Dla równowagi z różem i bordo wystąpiła Delancey w kolorach zgoła odmiennych :))) 






Mam ambicję uszyć taką kurteczkę na cieniutkiej podszewce i z kołnierzem, ale pewnie na ambicjach się skończy...
Nie bądźcie dla mojej kurteczki zbyt surowi...



25 komentarzy:

  1. Hello from Spain: fabulous photos. I really like the pink bag .. we keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Marta! Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  2. Bardzo fajna kurteczka, lalki wyglądają w niej szykownie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać :)))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Jak nie bądźcie surowi? A jak tu być surowym jak kurtka piękna!!!!! <3
    Właśnie przez zastosowanie prostego kroju wydobyłaś cała urodę tego materiału!!
    Kurtka ze skóry nie może mieć za dużo odszyć i elementów, paseczków i popierdułek bo co to za kurtka?? Zresztą skóra zawsze mi się kojarzyła z prostymi krojami, bo tak wygląda najlepiej :)
    Mało tego idealnie dopasowałaś ją do przedstawionych stylizacji :) a dziewczęce My Scene rewelacyjnie zaprezentowały ten jakze śliczny element kobiecej garderoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka pochlebna ocena! Dziękuję bardzo!
      Przyjemnie czytać takie komentarze :)))
      Serdeczności!

      Usuń
  4. Nia to wprost śliczna panienka - takie ciałko baaardzo Jej służy :)
    pomysł z frotkami przedni - pozdrawiam cieplutko w deszczową porę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że ciałko ma fantastyczne! Nie jest taka patykowata! Jest co do ręki chwycić! Ha, ha!
      Gumki tak się same jakoś napatoczyły :) Kolorystycznie pasowały, więc je założyłam. Cel uświęca środki :)))
      U nas sypie, i pada, i ciągły wiatr (na zmianę). I bardzo zimno!

      Usuń
  5. Kurteczka rewelacyjna :D
    Myślę, że na Nikki lepiej by pasowała ;-)
    no bo po co Scence taka cudna kurtka?
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, po co? Ha, ha!
      Dzięki Ewo, serdeczności!

      Usuń
  6. Moja faworytka wśród Scenek! Ulubienica i pupilka... której urwałam nogę 2 min po wyjęciu z pudełka.... nie wiem czy moje łapy są już za duże, czy to był jakiś feralny egzemplarz? To był początek mojego lalkowego zbieractwa, pierwsza nowa lalka kupiona w pudełku i.....i urwałam nogę! Teraz widzę, że Scenki nabierają życia i prawdziwego uroku dopiero w artykulacji. Piękne stroje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Twoja Nia miała wielkiego pecha! Mam nadzieję, że dało się ją naprawić!
      Tak, to ładna lalka i cieszę się, że uważasz, że Scenkom artykulacja dodaje uroku.
      Dzięki za komentarz i ślę pozdrowienia!

      Usuń
  7. Co prawda po ostatnim spotkaniu lalkowym jestem na scenkowym odwyku;) ale na takie piękne panny zawsze milo popatrzeć:) Bardzo fajna kurteczka, nie tylko przez samo staranne wykonanie, ale przede wszystkim ciekawy fason i jeszcze te kieszenie, ach!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że tak uważasz :) Kurteczka nie jest może idealna, ale i tak mi się podoba. Jak na pierwszy egzemplarz wyszła nieźle, choć myślałam, ze szycie na maszynie powinno być dużo prostsze :)))
      Pozdrowienia!

      Usuń
  8. ... Niji jeszcze nie mam ... :/ , lalka bardzo ładna ale te ciuszki .... PIĘKNE !!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Katarzyno! Miło mi, że tak uważasz :)
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  9. Love these dolls and both of your outfits. The jacket is fabulous!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję i ślę serdeczne pozdrowienia!

      Usuń
  10. Mam tę Nię, ale u mnie po pierwsze ma oryginalne, sztywne ciałko. Po drugie nadal siedzi w idiotycznym, własnym stroju, czyli dziwnej, plastikowej zbroi ;-) Twoja to ma dopiero życie. I jeszcze taką śliczną kurtkę jej uszyłaś... Miałam etap podobnych kurtałek, ale szyłam je ręcznie. Tak, czy inaczej - to ambitne wyzwanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że uszycie będzie prostsze a dało mi w kość! Lalka NRFB ma swoją wartość, moja zaś żyje własnym życiem! Co lepsze, nie wiem. Cieszę się, że kurteczka Ci się podoba :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  11. Jak na taki opór materii, to kurteczka jest pełnym sukcesem! Uwielbiam tę Nię, w myślach zawsze nazywam ją "miodową". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miodowa Scenka to idealne określenie! Bardzo mi się podoba!
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. No co Ty piszesz, kurteczka wyszła rewelacyjnie i to właśnie dzięki swej prostocie. kolorek skórki też bardzo mi podpasował, fajnie współgra z różem i niebieskim. obie panny są prześliczne i niesamowicie zgrabne w tych kreacjach. trzymam kciuki za kurteczkę na podszewce, wiem jakie to wyzwanie, ale dasz radę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie, że tak uważasz w kwestii kurtki. Panny są bardzo ładne a ubranka są jedynie dodatkiem do ich urody.
      Kurtka na podszewce brzmi nieźle, ale na razie nie czuję się na siłach aby ją uszyć :)))
      Gorące pozdrowienia!

      Usuń
  13. Lovely post!!! I like your blog!!!
    would you like to follow each other? let me know...
    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń