niedziela, 1 listopada 2015

Lalki idą do...nieba?

          Lalki. Piękne, wytęsknione, wytargowane, sprowadzone, moje. Otoczone aurą, wzbogacone lalkowym życiem, własną osobowością. Kochane.
Ale... kiedy kończą lalkowy byt ... dokąd idą?

















Co jest po drugiej stronie lustra?





Pozdrawiam serdecznie


34 komentarze:

  1. Jak udowodniło to wielu lalkowych zbieraczy - lalki mają co najmniej kilka żyć:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden opiekun (właściciel), to jedno życie. Jeśli ma ich kolejno wielu, to i żywotów lalka ma kilka :-)
      Może to o to chodzi...a może o coś zupełnie innego :)))

      Usuń
  2. Ciekawe...gdziez one ida...??? Moze jest gdzies lalkowy raj ??? Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne podejście do tematu:-)
      Dziękuję i ślę pozdrowienia!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i ślę pozdrowienia!

      Usuń
  4. Tak trochę strasznie się zrobiło i nostalgicznie ;) A lalki mają wiele żyć, na pewno

    OdpowiedzUsuń
  5. pomijając wszechogarniający ogień -
    nawet ze zniszczonej lalki w wyniku
    recyklingu - powstanie kolejna, inna -
    taka plastikowogumowa reinkarnacja ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo materialistyczne podejście, ale nie sposób nie przyznać Ci racji :)))

      Usuń
  6. Zgadzam się z Inka, ponowne wcielenie:-). Ale pierwsze lalki mają 9 żyje, podobnie jak koty! Piękne zdjęcia jak zawsze Olla, bardzo piękny post! Miłe pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewięć żyć to dosyć pocieszające :-)
      Spoglądam na moje panny i myślę, które życie ich już dosięgło :-)

      Usuń
  7. Zawsze miałam jakiś taki żal i niechęć do wyrzucania rzeczy zwłaszcza zabawek... I dziś kiedy kupuję lalki i nie tylko z drugiej ręki myślę często gdzie wcześniej sobie "żyły", kogo cieszyły... Fajnie jest gdy takie wybawione nieraz lalki znajdują swój raj, swoje niebo u kolekcjonerów. Myślę że do niego powinny trafiać wszystkie lalki zamiast do kosza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie do kosza, bo na blogach spotkałam już tak zniszczone lalki a i tak udało się przywrócić im kolejne, udane życie :-)
      Raj dla lalek - brzmi świetnie!

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia...:) Czy lalki idą do nieba? Może ich niebo to dom kolekcjonera który dostrzeże jej potencjał..? Nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lubo, Również nie wiem, ale lalki też zasługują na jakiś "raj" :-)

      Usuń
  9. O, lalkowy raj znajdą u kilku lalkozbieraczek. Tam znowu będą piękne, młode i kochane. Czyż to nie jest raj?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! I strasznie się cieszę, że na blogach, które obserwuję, lalki mają się jak w niebie! :)))

      Usuń
  10. Olu, jak te Twoje panny pięknie pozują do zdjęć, wychodzą bardzo artystyczne. Suknia śliczna, prosta ale elegancka, idealnie dobrałaś materiał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo czytać takie słowa. Dziękuję i ślę serdeczności!

      Usuń
  11. Olu dostarczyłaś mi wiele wzruszeń tym wpisem .Nieraz zastanawiam się co stanie się z moimi lalkami kiedy mnie już nie będzie ..chciałabym zabrać wszystkie ze sobą. Nigdy w życiu nie czytałam ani nie oglądałam czegoś tak wspaniałego.Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja - z kolei - wzruszyłam się, czytając Twój komentarz. Wiem, z jaką czułością podchodzisz do każdej kruszyny lalkowej i z jaką miłością je pielęgnujesz. To wspaniałe uczucie wiedzieć, że nasze podopieczne zawsze mają kochający dom i wielkie serce swojej właścicielki. :)))
      Nasze lalki z pewnością znajdą swój raj :-)
      Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      Usuń
  12. Hello from Spain: great pics. Fabulous look. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję All4 Barbie i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. Gdzie idą? Zdecydowanie do innego właściciela :) bo wierzę w to że zawsze znajdzie się ktoś, kto podaruje nawet najbardziej "doświadczonej" lalce, nowe często lepsze życie :) I tego się trzymajmy. Przepiękna sesja, zaskakujesz pomysłowością bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :-) Nowy właściciel - nowe życie!
      Dziękuję za tak miłe skomentowanie postu :-)

      Usuń