czwartek, 19 marca 2015

Wzorzysty strój z cekinami

          Miałam Was już na razie nie męczyć moimi Scenkami, ale jak to w życiu bywa, nigdy nie można być niczego pewnym. Nie mogłam zaprosić do sesji innej modelki, jak właśnie Delancey!  Jej uroda, ciemne kręcone włosy i rozmarzone oczy najbardziej pasowały mi do nowego ubranka. Hmm, może przypomina trochę Cygankę...
Otóż uszyłam spódnicę. Jest z leciutkiego, jak piórko, materiału i fajnie sterczy na boki :)
Mocno ją pomarszczyłam w pasie, doszyłam zatrzask z tyłu a jednobarwną, elastyczną bluzeczkę ozdobiłam szelkami w tkaninie spódnicy. Całość dopełniają perłowe kolczyki i różowe buty.
Cóż, ubranko wykonane jest, niestety, byle jak, bo bardzo źle szyje się z takiego materiału i dużo nerwów mi to zżarło. Nie jestem krawcową i szyję intuicyjnie, ale tego materiału wybitnie nie potrafiłam poskromić! Wymykał się i naciągał, nie umiałam nad nim zapanować. Skoro jednak "dokończyłam" szycie, postanowiłam pokazać efekt moich zmagań z buntowniczą tkaniną.



Zdecydowanie zalecam skupienie się na wdzięku modelki a ubranko potraktować jako tło dla jej urody...

Wzorzysty materiał obszyty był złotymi cekinami i zdecydowałam się wykorzystać tę część, jako chustę na głowę. Myślę, ze to właśnie ona daje największą strojność.




Zależało mi na uszyciu zwiewnego stroju, nie przyszło mi do głowy, że materiał może okazać się tak oporny!


Na uszycie bluzeczki brakło mi już sił i posiłkowałam się już innym, elastycznym, jednobarwnym materiałem.









Dość klikania na dzisiejszy dzień. Pora się zająć obowiązkami ... :)))
Pozdrawiam


28 komentarzy:

  1. Ta.... trochę jakby cyganka, trochę jakby hinduska :) tak tajemnicza ;-)
    Pozdrawiam gorąco :)
    Wysłałam Ci przesyłkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewo za wpis....i za wysłanie przesyłki :)
      Już się cieszę!

      Usuń
  2. Rzadko się decyduję na szycie z materiałów nierozciągliwych - do tego trzeba mieć więcej umiejętności i wiedzy. Ale Tobie świetnie to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś miła, ale efekt jest marny. Dobrze, ze kolory tłumią braki w szyciu :)))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Twoja Delancey ma niewątpliwie orientalne korzenie. Długie spódnice i chusty, częściowo zakrywające włosy są dla niej stworzone :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo jej do twarzy w tym zestawie :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również pozdrawiam!

      Usuń
  5. Hello from Spain: I really like the dress. Great job. Nice pictures. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi i dziękuję za komentarz.
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  6. no faktycznie jej uroda niemal stworzona do pokazania takiego stylu. Bardzo ładnie jej karnacja odbija się od kolorów ubranka. Na lalce wcale nie widać niedociągnięć i bardzo dobrze. Słyszałam, że do szycia dzianinki używa się specjalnych igieł, które nie są ostro zakończone, tylko maja taką kuleczkę na końcu, ona śliska się po materiale i swobodnie w niego wchodzi. One sa podobno żółtego koloru. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam jeszcze o takich igłach, ale brzmi to sensownie. Chyba jednak odpuszczę sobie szycie takich materiałów.
      Dzięki za wpis i ślę serdeczności!

      Usuń
  7. Tqak, tak, tak! To jest jej stylistyka!:) Przepięknie Ci wyszła ta kreacja, mankamentów żadnych nie widać, a efekt jest oszałamiający!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łuku kochany, umiesz pocieszyć! Sprawiłaś mi przyjemność tym komentarzem :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Dla mnie to bardziej Hinduska, ale nie umniejsza to mojego podziwu dla urody lalki, pomysłu na jej strój, a zwłaszcza jego wykonania i... wykorzystania cekinów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cekiny naprawdę fajnie ozdabiają strój...Hinduska, owszem, teraz to widzę :)))

      Usuń
  9. Ależ teraz zwiewna i lekka panna się zrobiła, świetnie wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze uważałam, że Scenki ładniej wyglądają w krótkich sukienkach, ale dłuższe też są niczego sobie, o czym świadczy Twój miły komentarz :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Katarzyno za pozostawienie komentarza :)

      Usuń
  11. Bollywood jak malowanie! zachwyciły mnie i wzory
    na materiale i gra kolorów i modelka weń otulona :)
    lada moment i u mych tonerzyc egzotyczne inspiracje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie porównanie to dla mnie Nagroda! Dziękuję!
      Tonnerki i egzotyka....brzmi, i wyglądać będzie, świetnie!

      Usuń
  12. Pomysł kapitalny, a takie materiały to istotnie prawdziwe bestie nawet dla wprawnej krawcowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Długo się będę zastanawiać, niż podejmę się czegoś podobnego...

      Usuń
  13. Świetna sesja, idealnie dobrałaś typ urody lalki do charakteru kreowanej postaci i użytego do kreacji materiału! szkoda tylko, że on taki toporny w obróbce, bo byś pewnie nie jedną piękną rzecz z niego wyczarowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Materiał dał mi "popalić" i chyba już z podobnego nie będę nic szyć. Nie dość, że jestem słabą krawcową, to wymyślam sobie takie tkaniny, że koń by się uśmiał :)))
      Ale bardzo mi miło, że Ci się efekt podoba. Uroda panny zdecydowanie przeważa szalę na plus :)

      Usuń