Trzecią z lalek poddałam eksperymentom z różnym skutkiem. Ale zobaczcie sami.
Na początku wyglądała tak:
i nie miała dłoni...
Po zabiegach pielęgnacyjnych prezentowała się trochę lepiej. No i te oczy...
Ale oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wprowadziła zmian. Zdecydowałam, że panna będzie miała loki i otrzymała na próbę ciałko Steffi.
Ale myślę, że trochę to nieudane. Zresztą sami oceńcie.
Zmieniłam jej image i nie za bardzo mi się podoba. Chyba wrócę do poprzedniej wersji. Tym bardziej, że przez przypadek natknęłam się na serię tych laleczek w necie i okazało się, że to seria: "
4 ever best friends" a moja lalka ma na imię
Brianee.