... a mam wrażenie, że jeszcze niedawno zaglądałam na Jej blog "Porcelanowe Lale", czytałam kolejny post i zastanawiałam się, co tym razem pokaże ze swojej lalkowej kolekcji.
Dziś, w czwartą rocznicę odejścia Ewy, wracam myślami do tych małych rzeczy, które wtedy wydawały się zupełnie zwyczajne - komentarzy, wiadomości, zdjęć, paczek z lalkami i ubranek.
Dopiero z czasem człowiek rozumie, że właśnie z takich drobiazgów składają się najcenniejsze wspomnienia...
Jej blog już nie dopisze kolejnego posta, ale ślad po niej pozostał w zdjęciach, w lalkach, w historiach zapisanych w internecie i przede wszystkim w pamięci.
Dziś po prostu o niej myślę. 🤍


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz