sobota, 27 czerwca 2026

Sukienka zielona dla "action figure" 1/6

Zachwyt nad moimi dziewczynami o kobiecych kształtach nie znika. Wręcz przeciwnie. Żałuję tylko, że mam dla nich zbyt mało czasu i nie powstają jakieś fajne letnie ciuszki, które odmienią ich los i pozwolą im stanąć wreszcie przed obiektywem i kamerą. 

Niedawno znalazłam chwilę i udało mi się skończyć dwie sukienki, przeznaczone właśnie dla nich. 

Dziś przedstawię kieckę zieloną. Choć czuję ostatnio przesyt robienia rozszerzanych, koronkowych, letnich sukienek, to jednak uznałam, że taka "do kolan" idealnie jej spasuje. Mowa oczywiście o Odile, ślicznotce o twarzy Aniołka. Słodziak z niej, przyznaję, choć widziałam bardziej charakterne Odilki, wyglądające równie dobrze i intrygująco.

 

 

 Nie wiem czemu, ale w takim "wydaniu hybrydowym" porównuję ją troszkę do niezrównanej Marylin, której boskie kształty są, i chyba jeszcze dłuuuugo będą, znakiem kobiecości i seksapilu. 


Moja wersja dziewczęcej sylwetki nijak się ma do tego, co zakładał producent. W moim odczuciu zakładał, że to wysportowana, silna, odważna kobieta - żołnierz. Każdy wybiera co chce, ja na razie wolę ją taką, jak przedstawiłam na zdjęciach.

Oczywiście pokażę ogrom zdjęć, no bo jak mogę je tu umieścić, to umieszczam 😋😉



Aparat, którym robię zdjęcia trochę mnie ostatnio rozczarował, bo cała AI, która z nim współdziała dostaje jakiegoś amoku i ma wielką trudność z wyostrzeniem miejsc wokół głowy i włosów modelki. Może to jednak moja (i światła) wina, któż to wie...






Słów kilka o samej sukience...ma przepiękny szmaragdowy kolor. Barwa widoczna na tych zdjęciach różni się w zależności od ustawień monitora, jednak na żywo jest obłędna!  

Sukieneczka koronkowa, bez ramiączek. Góra bardzo dopasowana, bo chciałam podkreślić wąską talię u tej panny. Dół rozszerzany i sięgający kolan. Dlaczego tak? No bo dziewczyna ma świetne kolana, łydki i stopy. Na dodatek mam dla niej buty szpilki, więc całość dobrze się prezentuje...to oczywiście moje zdanie. 

 

 

Większość zdjęć zrobiłam w mieszkaniu, ale musiałam jeszcze wykonać kilka w plenerze. Mimo wczesnej pory upał już dawał się we znaki, więc nie przedłużałam sesji.

Kilka zdjęć pokażę ze Wzgórza Zamkowego, gdzie stare drzewa chronią jeszcze zwiedzających i spacerujących...






Chciałam, aby tył sukienki nie był taki oczywisty, dlatego są dwa guziczki do zapinania a nad nimi  wpleciony sznureczek, zakończony koralikami, który służy do wiązania i łączenia boków sukienki. Na upartego można sukienkę założyć lalce mtm, bo szerokość sukienki można regulować. Jest jednak troszkę luźniejsza, bo i bioderka ma węższe niż moja Odilka. 



 Panna w zielonej sukience mówi wszystkim "do widzenia", ale nie smućcie się, bo niedługo pokaże się Wam w typowo wakacyjnym stroju 😀

 

Nadmienię, że sukienka jest w ofercie mojego sklepu na Etsy, do którego serdecznie zapraszam.  

 

Niedługo kolejny wpis i mam nadzieję, że Was zainteresuje.

Życzę Wszystkim miłego końca tygodnia, choć żar leje się z nieba, jakby pomylił strefy klimatyczne...

Pozdrawiam Was i życzę zdrówka,


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz