Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recast. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recast. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 czerwca 2023

Ubranka dla lalek z włóczki moherowej

Witajcie, przeglądając stare foldery odkryłam, że najprawdopodobniej nie pokazałam dzianinowych ubranek, które pasują na moje dziewczyny: Sówkę i Czajkę a które to powstały końcem ubiegłego roku. 

Trochę zwlekałam z pokazaniem zdjęć, bo chciałam, aby ich nowa Właścicielka miała niespodziankę a potem jakoś mi umknęło.

Czasami tak bywa, więc do publikacji przystępuję dzisiaj i zapraszam na caaaałą masę zdjęć, no bo jak już je robię, to robię! 😁


wtorek, 2 maja 2023

Ptaki wyfrunęły z gniazd...

Pewnie każdy z nas ma swoje ulubione miejsca, gdzie sesje fotograficzne wykonuje z większą przyjemnością. W moim przypadku cenię sobie spokój, brak spacerowiczów i oczywiście piękne plenery, które wzbogacają tło zdjęciowe. 

Nie ukrywam, że oboje z Mężem, lubimy odwiedzać niedaleko położone Kończyce Małe, gdzie swoją lokalizację ma Zamek na Bagnie (lub bardziej Dwór Obronny), pięknie położony nad jeziorem. 

Jest gdzie spacerować, jest gdzie wypoczywać i - oczywiście - jest też gdzie robić zdjęcia moim lalkom 😄

Tym razem zabrałam ze sobą dwie panny 1/4, które po prostu uwielbiam, ze względu na ich niesamowitą giętkość i artykulację. Mieszkają u mnie od dawna. Sama je pomalowałam, dokleiłam rzęsy, wykonałam dla nich peruki i nawet jednej z nich zrobiłam blushing po uprzednim rozłożeniu elementów ciała i utrwaleniu klejem na gorąco miękkich stawów, aby mogła lepiej i ładniej pozować. Naprawdę bardzo się cieszę, że je mam i mogę z nimi pracować. Mogę też jedynie podejrzewać, jak cudne i obłędnie wykonane są oryginały tych fantastycznych dziewczyn.

Obie zostały już przeze mnie przedstawione w poprzednich postach, więc od razu przejdę do zdjęć a tych jest do licha i trochę 😉😋😍😁

Zapraszam...

środa, 1 marca 2023

Pierwszomarcowy Elf

Jak to u mnie często bywa, nowa lalka zjawiła się przypadkowo. 

Nieczęsty, za to bardzo owocny, kontakt z Basią "od lalek" intensywnie wpływa na rozrost lalkowego grona, więc i tym razem zakończył się zakupem nowej lalki. 

To pierwsza lalka tego typu (mam tu na myśli bajkowość postaci) a Mąż, kiedy ją zobaczył, określił ją krótko mianem "Ucholka" 😋

Elfik jest dziewczynką o bielutkiej karnacji. Jej uszka są..."elfowe", bo brak mi teraz innego określenia. Przyjechała do mnie bez makijażu, za to obdarowana przez Basię wigami (które sama zrobiła i są piękne) oraz granatową, koronkową sukieneczką. 

Parę dni spoglądałam na nią szukając "natchnienia" i oglądając setki zdjęć w sieci. Wcześniej nie miałam nawet pojęcia o istnieniu takich lalek...



sobota, 3 grudnia 2022

Tośka w Ustroniu

Małolaty lalkowe, jak wiecie, nie są w moim guście, ale Tośka kruszy moje serce, ilekroć na nią spojrzę. 

I tak już chyba zostanie😊

Jest jaśniutkiej karnacji, ma ciemne oczka i słodką buzię.

Może kiedyś, do kompletu, przygarnę "opalone" dziewczątko, ale musi się ze mną "zgrać" (kolekcjonerzy na pewno wiedzą, o co chodzi).

Ale to kwestia przyszłości a teraz Tosia zaprasza Was na spacer po Ustroniu Jaszowcu ...

 

 

 

 

niedziela, 10 lipca 2022

Peewit w koronkach

Dziś post, który przygotowałam już dość dawno. Miałam kiedyś wenę i chciało mi się wykonać parę zdjęć.

Zawsze muszę mieć jednak temat sesji i tym razem padło na Peewit.

Nie zniechęcił mnie nawet brak nowego ubranka. Poszperałam w szufladach i wyjęłam coś, co nadawało się na strój dla tej szczuplutkiej panny.

Koronki, subtelny kolor delikatnej, cieniuchnej apaszki, opasanej wokół kibici dziewczyny, czy trzeba coś więcej, aby zachwycić się samą lalką?

 Wiem, że nie każdego rusza i wzrusza, że panna potrafi pozować prawie jak prawdziwa dziewczyna, ale ja naprawdę mam frajdę z faktu, że na zdjęciach prezentuje się jak zwyczajna ludzka postać :-)



środa, 1 czerwca 2022

W niebieskim mi do twarzy...

Lubię niebieski kolor. Lubię i już. Czy to źle, że chcę, aby moje dziewczyny polubiły go, tak jak ja? 

Fason kiecki, który znalazłam w sieci, idealnie pasował do wiotkiego, ładnego materiału, który plątał się w zakamarkach szuflady...  był właśnie w niebieskim kolorze :-)

Istnieje tyle odcieni niebieskiego, że głowa mała. Nawet wszystkich nazw nie staram się spamiętać. 

Tkanina jest ciekawa. Choć delikatna, to strukturalnie uwypuklona, jakby minimalnie marszczona, pokryta nadrukiem jasnobłękitnych ciapek, niezbyt udanie imitujących kwiatuszki. Moim zdaniem idealne dla blondynki wielkości 1/4.

Panna Little Owl nie miała żadnych oporów, aby ją założyć. Jej mina wprawdzie nie wyrażała radości (nigdy tego nie czyni), ale poczułam, że sukieneczka bardzo jej spasowała.