Mam wyrzuty sumienia. Powodów ogólnie znalazłoby się więcej 😉, ale że Blog traktuje o lalkach, to zajmę się właśnie nimi.
Mam ich (lalek) dosyć sporo i na dodatek ostatnio bronię się przed kupnem nowych. Pewnie to przyszło z wiekiem, ale zdałam sobie sprawę, że kolekcjonowanie nigdy się nie kończy. Zawsze tworzone są nowe lalki, nowe moldy, nowe rozwiązania i tak naprawdę to koło kolekcjonerskie może się toczyć i toczyć, póki... sił, (albo pieniędzy) starczy!
Charakter prowadzenia tego bloga też trochę uległ zmianie, bo nie wciskam już na bloga fotek wykonanych przypadkiem, spontanicznie i bez planu...
Ukierunkowałam się na tworzenie nowych ubranek dla lalek i jak powstanie nowe, to je po prostu obfotografuję i wrzucam wraz z opisem. Nie czuję już sensu w pokazywaniu starych ubranek, które są znane Obserwującym... Tak to się u mnie zmieniło.
Nie powiem, od czasu do czasu porwę którąś z moich, znużonych długim oczekiwaniem, lalek i jeśli uznam, że jest dobrze ubrana, to jedzie na sesję w terenie.
Tak też było i z Elle.
Uświadomiłam sobie, że przecież takiej Elle nie ma nikt inny na całym świecie! Sama zrobiłam jej reroot i obdarowałam długimi włosami w pięknym, brązowym i pasującym jej, kolorze.
Elle pojechała z nami do Zamku w Kończycach. Miejsce piękne i mało-ludne, co mnie ogromnie zawsze cieszy.
Spacerowałyśmy, zbierały kwiaty i podziwiały przyrodę...
Zostawiam Was zatem z moją Elle, śliczną, długowłosą, jedyną w swoim rodzaju, panną :)))
Nadmienię, że sukienka jest bardzo dawno uszyta przeze mnie, kolczyki zrobiłam jej sama a koraliki w ślicznych kolorkach kupiłam na wyprzedaży w SH. Było ich tam sporo (razem ze złotymi łańcuszkami) w bardzo okazyjnej cenie. Na dodatek całkiem nowe :)))Mam nadzieję, ze Was nie zanudziłam. Uwielbiam Elle, bo nie dość, że to piękna panna, to jeszcze ma dar pozowania do zdjęć.
Gorąco Was pozdrawiam, życzę zdrówka i dobrego weekendu wraz z nowym tygodniem :)))
Buziaki,
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz