czwartek, 27 sierpnia 2020

Stare i starsze...

Asha i Asha. Obie przesadzone na ciałka nieartykułowane.
Niezłą metodą na wzmocnienie chęci dalszego "lalkowania" jest przejrzenie starych i jeszcze starszych zdjęć. Szczerze Was do tego namawiam!
Nie wiem jak u Was, ale fotki moich lalek mają się dobrze i trwale rozgościły się na twardym dysku mojego komputera. Są ich już grube tysiące...😯😄

Wiele z nich należałoby usunąć. Niektóre nigdy nie ujrzą światła dziennego, ale są i takie, które nie "załapały" się na publikację mimo, że nie są złe.

To jednak przede wszystkim pamiątki tamtych, niezapomnianych chwil, okruchów życia, które niosą w sobie całe moje zaangażowanie w zdobycie każdej z lalek, wielkich emocji temu towarzyszących, całego procesu tworzenia ubrań, ustawiania do zdjęć, fotografowania i całej tej fantastycznej otoczki, towarzyszącej pisaniu bloga, dbania o wystrój graficzny i dobierania odpowiednich słów tekstu...
Każda fotografia uchwyciła moment, który bardzo dobrze pamiętam. Wiem, kiedy ją zrobiłam, jaka była pogoda, dlaczego zabrałam w plener te a nie inne lalki... To złapane w kadr wyjątkowe momenty, odnotowane w mojej pamięci...



Zaserwuję Wam dziś zupełne poplątanie fotograficzne w zupełnie przypadkowej kolejności.


Gillian, piękna i fotogeniczna pieguska
Dwie panny Plus Size, Truskaweczka i Motylek na ciałku curvy


Juls na ciałku Barbie curvy
Urocza Paolka o imieniu Cleo
Wspólne zdjęcie prześlicznej "jedenastki" :)))

Dwie piękności kolekcjonerskie...

          Marisa, czarująca, wspaniała na ciałku mtm
     Cudowna panna "herbatkowa" już bez grzywki.

     Po prawej Kim, "afrykańska księżniczka"

Scenka kuchenna i przygotowanie do imprezy :-)


Dwie Lolki, które mnie ostatnio urzekły...                       i piękność City Shine AA Black Label

           

   Powyżej zaciekawiona "modelka" na pastwisku i wspaniały krajobraz w Cisownicy :)))

💗💙💚💛💜💗💙💚💛💜




"Herbatkowa" (po lewej) w wełnianej sukni z haftami...



i urocza Terenia z włosami jak jedwab
(po prawej).

Jedyna moja OOAK, cudna Lea, muśnięta ręką Uleńki...

Niżej Asha w kolorowych koralikach i "grająca", cudowna Katniss, jedyna w swoim rodzaju...



Koronkowa suknia ślubna na ciałkach Motylka i przepięknej Platinum pop 63...
Z tej kreacji jestem dumna. Powstała z niezliczonej ilości bielutkiego kordonka i wygląda naprawdę cudnie!










"Energetyczne" kuzynki - po lewej...
po obróbce programem graficznym... 



i śliczna, rzęsiasta Steffie... z dodanymi, i jakże pasującymi, różami!

Lalka EAH, warta uwagi i śliczna...

oraz moja Neko mtm po własnoręcznym reroocie...












Od lewej: "Cygańska" sesja...         Karla przed moim komputerem...                  Jarmark bez lalek
                                                                                                      



"Baraba. W każdym z nas jest go trochę" o czym zapewnia plakat przy jednej z czeskich piwiarni...


Śliczna AA na ciałku mtm artykułowanym curvy oraz Hunter Huntsman po reroocie :-)


Koszykarka odpoczywająca na kanapie i Karla w sukience w kratę i kowbojskim kapeluszu (na mtm)




Cudna, słoneczna
Barbie Look Nighttime Glamour...


i kwiaty w moim mieszkaniu :)))






Bardzo dziękuję za każde odwiedziny!
Dziękuję za komentarze, które zostawiacie pod postami!


Pozdrawiam Was gorąco i do następnego razu 😄


22 komentarze:

  1. Super utrwalone wspomnienia. Mnie najbardziej urzekło zdjęcie jedenastki, a panna siedząca w środku na kanapie jest przecudna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panna "pilot" w prywatnych ciuszkach prezentuje się zupełnie inaczej, niż w służbowym mundurze, to prawda. Miło mi, że mnie odwiedziłaś :-)
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wpis :-)

      Usuń
  2. Witaj serdecznie Cię pozdrawiam pięknie zestawienie twoich lalek pięknie je ubrałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, Agnieszko i gorąco Cię pozdrawiam :-)

      Usuń
  3. Uczta to mało powiedziane ! Wspaniały post ! Zazdraszczam Ci Katniss i rudej kolekcjonerskiej-większość pozostałych mam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Selinko, masz przepiękny zbiór lalek i naprawdę ogromnie się cieszę, że zaczęłaś pokazywać je na blogu!
      Dziękuję Ci pięknie, że wpadłaś do mnie z wizytą i dzięki za pozostawiony komentarz ♥

      Usuń
  4. Ależ się naoglądałam. Piękne te zdjęcia i niezwykłe lalki. Warto tak odgrzebywać przeszłość i cieszyć się wspomnieniami . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że też tak uważasz. Z biegiem lat częściej wspominam chwile z lalkami.
      Lubię też oglądać stare zdjęcia... nie tylko rodzinne :)))
      Pozdrawiam serdecznie, Tereniu ♥

      Usuń
  5. Jaki wspaniały, a przy tym nostalgiczny wpis :)
    Piękne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Panna Hetbatkowa skradła moje serce... super laleczki 🤩

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta sukienka w kratkę i z falbanami jest przeboska <3 Wszystkie zdjęcia piękne, widać, że włożono w nie dużo pracy i serca. Mogłabym je cały dzień oglądać <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna jest taka podróż w czasie. Pamiętam te sesje, zwłaszcza cygańską, która mnie szalenie zachwyciła. Też mam sporo zdjęć na dysku, części lalek już nie ma i stare blogi pokasowane, ale wspomnienia pozostały. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowna oferta dla Lalkolubów!
    Juls na ciałku PLUS i KUCHNIA
    będą mi się dłuuugo śnić ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie zdjęcia wspominkowe są śliczne i, jak piszesz, każde z nich niesie ze sobą ładunek emocji, uchwyconych na tym jednym, konkretnym ujęciu. Hunter w sombrerro mnie rozbawił do łez, ale najbardziej podobały mi się Katniss (uwielbiam tę sesję!) i Panna Platynka.
    Wspomnień czar :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny post! Pamiętam te sesje, które oglądałam u Ciebie wiele razy i za każdym odkrywałam coś nowego. Jednak dziś najbardziej podoba mi się zdjęcie pierwsze, Asha i Asha-mam słabość do tego moldu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak. Tak. Tak.
    Jakbym siebie czytała ;-)
    ...
    Bogactwo stylizacji, osobistych wspomnień i Twojego talentu, Oleńko.
    Odkrywczego, dalszego lalkowania! :-D

    OdpowiedzUsuń
  13. No proszę, jaka piękna kolekcja, a lalki jedna piękniejsza od drugiej - urzekła mnie ta ze skrzypcami

    OdpowiedzUsuń
  14. Wybór najpiękniejszej bardzo trudny - wszystkie lalki na jednym poziomie:))
    Serdeczności, Oleńko:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow Olla.... That is an incredible body of work and testimony to your amazing talent. Your choice of dolls, the gorgeous clothes you make for each one and even the countryside so beautifully photograph is what makes your blog a must-see stop for me. Bravo!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ fantastyczny mix, aż się może w głowie zakręcić. :) Kilka panien to ja bym chętnie przygarnęła, zwłaszcza takie dwa rudzielce... ;)
    Cudowne zdjęcia Olu!
    I tak, ja też mam tysiące plików na kompie... ;)

    OdpowiedzUsuń