poniedziałek, 30 lipca 2018

Opalanie, leżakowanie i zmagania fotografa😵

          Ustawianie do zdjęć kilku panien naraz i ich pozowanie, aby zdjęcie było sensowne, wcale nie jest prostą sprawą.
Sprawia to zawsze pewną trudność bo albo zawieje wiatr i wszystko się wali, albo "za Chiny" dziewczyny nie chcą stać tak, jak im każę. Czasami też okazuje się (już na komputerze w domu), że jedna z lalek pozuje zupełnie nie tak jak trzeba i całe zdjęcie jest do ...,  sami wiecie :)))





Sesje plenerowe mają też to do siebie, że trudno je powtórzyć 
a przynajmniej musi to być odłożone w czasie 😕





Będąc w niedalekim Ustroniu nad Wisłą do zdjęć pozowało mi kilka dziewczyn. 
Po trochu się wszystko sypało, bo albo ujęcie nie do końca mi się podobało, albo w nieodpowiednim momencie zachodziło słoneczko, burząc niejako moją koncepcję "artystyczną". 
Długotrwałe klęczenie lub leżenie na twardym, nierównym betonie również nie należy do najprzyjemniejszych  😏
Kilka zdjęć Wam jednak pokażę, bo wystrojone w kostiumy panny na to zasługują 😜



Na wypad załapały się: Anna, która wystąpiła w czarnym, szydełkowym kostiumie (kilka postów temu był elementem czarno-złotej kreacji), Marisa w fuksjowym stroju i blond piękność w białej, bawełnianej sukieneczce od Ewy z "Porcelanowych Lal".  




Marisa to jedna z ładniejszych twarzy mojego zbioru. Czarująca, fotogeniczna i piękna! 
Prezentuje nowy strój kąpielowy, który dziewczynom fundnęłam wraz z okularkami, sandałkami i czymś tam jeszcze, już nawet nie pamiętam. Aha, i z psem w okularach 😛
Kostium jest uroczy i uszyty z bardzo ładnego, mieniącego się materiału, który dość trudno zdobyć, choćby samemu taki strój chciało się sprawić swoim lalkom.


Ale to nie wszystkie lalki, które wybrały się z nami nad rzekę. Pojechała z nami również Poppy, która zgodziła się nawet zamoczyć swe szlachetne kształty w wodzie!








Przemoczona do suchej nitki rozpuściła włosy i zaczęła zdejmować mokry kostium...










Wakacyjna pora sprzyja zdjęciom zrobionym nad wodą. Z przebywania w takich miejscach cieszymy się i my - opiekunowie naszych lalek.
Przecież i nam należy się wypoczynek i kontakt z przyrodą 😀

Pozdrawiam gorąco, bo faktycznie u nas praży i zapraszam na następne spotkanie,





33 komentarze:

  1. Piękna wyszła Ci ta sesja. Panny wyglądają bardzo naturalnie, zupełnie jak prawdziwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi na tym zależało :-)
      Dziękuję bardzo ♥

      Usuń
  2. Sztuką jest nie pozwolić trudności pokaż na zdjęcia. I zawsze się uda! Ta sesja jest piękne! Kocham twój Poppy, ona jest wspaniały :-). Serdeczne pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo :)))
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  3. Oj tak, doskonale znam ten ból, gdy ustawienie całej ekipy wydaje się w pewnym momencie być misją niemożliwą. A jak już się niby uda, to okazuje się, że jedna z panien "patrzy w złą stronę". Próbujesz poprawić, a tu... łubudu, połowa składu leży. I od nowa. ;)

    Ale Twoja sesja udała się mimo przeciwności losu bardzo ładnie. Nic, tylko pozazdrościć wypoczynku nad szumiącą wodą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oprócz pracy (czytaj: zabawy) z lalkami i ich pozowaniem do zdjęć, człowiek odpocznie i odetchnie czystym powietrzem :-)
      Pozdrawiam Cię, Kamelio bardzo serdecznie :-)

      Usuń
  4. Mimo tych trudności - sesja udana! Znakomicie spisały się panny nad wodą, leżakując i opalając swoje ciałka:))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu za wizytę i za bardzo miły komentarz :-)

      Usuń
  5. Piękne jest to miejsce, w którym robisz zdjęcia lalkom. Zdjęcia są doprawdy magiczne, a te stopnie wodne... One mają swój dość specyficzny czar :D
    Panny oczywiście są śliczne, a zwłaszcza Poppy. No i ten kostium... Francja elegancja :D
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce fajne i piękne. Na dodatek - wbrew pozorom - bez tłumów!
      To ważne, kiedy chce się zrobić ciekawe zdjęcia :-)
      Cieszę się, że Ci się podobały :-)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  6. Piękne lalki w pięknym miejscu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz rację, często sesje wymagają sporo wysiłku. Ja przy moich chłopakach zawsze się napocę i to dosłownie. A i tak rzadko bywam zadowolona z efektu. Twoje sesje bardzo mi się podobają, wszystko wychodzi tak naturalnie. A na kolanka można założyć takie nakładki dla ogrodników. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nakładkach zawsze zapomnę, przecież mógłby to być zwykły kocyk!
      Nikt, kto tego nie robił nie uwierzy też, że przy robieniu zdjęć można się spocić! A tak jest! Potwierdzam :)))
      Pozdrawiam bardzo, bardzo serdecznie!

      Usuń
  8. Nagyon szép helyen készültek a remek fotók. Imádom a lányaidat, nagyon csinos az új fürdőruha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, że tak sądzisz :-)
      Pozdrawiam i bardzo dziękuję za wizytę!

      Usuń
  9. Twoje sesje to kwintsencja URLOPU!
    wspaniałe fotki, cudowne plenery,
    piękne modelki i śliczne stroje ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że tak to odbierasz :-)
      Gorące pozdrowienia ♥

      Usuń
  10. Świetna relacja z wypadu nad wodę, a fotki fantastyczne. Twoje panny zawsze tak naturalnie pozują. Podziwiam trud,który wkładasz w wykonanie każdej sesji.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudu troszkę wkładam, ale za to jaka satysfakcja, gdy czyta się takie komentarze, jak Twój :-)
      Dziękuję pięknie ♥

      Usuń
  11. Zazdroszczę tym panną w taki upał mogą spędzać czas w takim pięknym miejscu, widać że też są zadowolone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama im zazdroszczę, bo na pewno bardziej wypoczęły niż ja :)))
      Pozdrawiam i dziękuję za wizytę i miłe słowa :-)

      Usuń
  12. Wspaniała sesja. Zazdroszczę lalkom, tak bym sobie nóżki w tej wodzie pomoczyła. U nas upały niemożliwe, deszczu spadło tyle, co kot napłakał. A nam się samochód zepsuł i musieliśmy zrezygnować z pojechania nad morze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi z powodu odwołanego urlopu. Awaria samochodu to kłopot, choć dobrze, że nie stało się to w drodze nad morze!
      Upały dokuczają wszystkim, aż trudno uwierzyć, że czekaliśmy na takie słoneczne dni!
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  13. Nie zauważyłam kiedy to Popka wpadła do wody :P
    Kostiumy maja piękne :D
    Cudna cała sesja, można oglądać i oglądać .... :))
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popka się niestety nie kąpała, została tylko zanurzona dla efektu mokrego ubranka i włosów, bo woda płynęła zbyt wartko i bałam się, że może mi ją porwać! Takie to kłopoty ma fotograf nad Wisłą! Ha, ha!
      Dzięki, Ewuniu za miłe słowa ♥

      Usuń
  14. Fantastyczne zdjęcia,
    domyślam się że musiałaś się sporo nagimnastykować jako fotograf, ale panny prezentują się tak naturalnie jakby to były żywe osoby:)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie dziś ponad 30 stopni, więc z tym większą przyjemnością oglądało mi się "wodne" zdjęcia. Piękne panny, w pięknych strojach. Ale, że Poppy zgodziła się zamoczyć?
    Zdjęcia przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj, tak, tak... Dlatego zwykle unikam grupowych sesji, zapanowanie nad dwiema lalkami potrafi już być wyzwaniem w plenerze :). Twoja sesja wypadła jednak świetnie, dziewczyny zrelaksowane jak należy, cudne kostiumy, wygodne leżaczki i kocyk i do tego jeszcze piękna Poppy! Oglądanie to sama przyjemność!

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna sesja, która się udała.
    Podziwiam Olu Twój talent, cierpliwość - robisz magiczne ujęcia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Well Olla... You know how much I LOVE your photography. Everything looks so natural, so effortless.....one tends to forget your subjects are inanimate dolls! The end result is so good...it is easy to forget all of the challenges (the wind, getting the dolls to pose without stands, etc) you face setting up the photo! Bravo and keep up the great work!

    OdpowiedzUsuń