czwartek, 19 lutego 2026

Nowy sweter Dziadka

Hey, Kochani!

Dziś dla odmiany post o męskiej lalce w skali 1/6. 

Ten Lalek jest u mnie najstarszym facetem w kolekcji. 

Objął stanowisko "nestora", zajął miejsce na starym fotelu i nie zamierza oddać (ani pozycji, ani fotela!) 😄

Musiałam mu w końcu podarować nowy ciuch, bo już dawno nie paradował na wybiegu a wydaje mi się, że pozuje całkiem sprawnie, jak na swoje lata 😉😊

A co się może spodobać takiemu wytrawnemu gościowi, jak mój - dojrzały wiekiem - przystojniak? 




sobota, 14 lutego 2026

Piękna Marita

Długo się zastanawiałam, jak zacząć ten post i jaki wymyślić tytuł. 

Bohaterką jest Marita, moja lalka hybrydka. 

Wcześniej już opisywałam, jak znalazła się u mnie i skąd pomysł, aby w ogóle ją kupić - można przeczytać TUTAJ

Tak, to mój tegoroczny prezent urodzinowy, który wybrałam sobie sama. (Uwielbiam mieć na to wpływ)😁

Z ubrankami dla niej jest ogólnie kłopot, bo wprawdzie spodnie od lalki "mtm curvy" jej pasują (sprawdziłam), to już bluzeczki niekoniecznie. 

Jej kobiece wdzięki i większy biust nie mieści się w żadnej bluzce, pożyczonej od Barbie. 

 

 

środa, 11 lutego 2026

Spacer z Terenią

Udało mi się wreszcie skończyć dwukolorowy komplet dla lalek w skali 1/6. 

Tereska chętnie założyła ubranko, a że prezentowała się w nim dobrze, zaprosiłam ją do sesji.  

Ubranko jest w dwóch kolorach, które ładnie współgrają ze sobą. To jasny lila i ciemniejszy odcień fioletu. 

Komplet składa się z 3 elementów.  Pierwszy to płaszczyk zrobiony na drutach z cieniutkiej przędzy moherowej. Jestem nią (tą przędzą) zafascynowana, bo jest niezwykle cienka i ogromnie delikatna. Dla lalek jest idealna! 

Płaszcz (lub jak ktoś woli - kardigan) jest wykonany wzorem skręcanym warkoczowym. To moja nazwa, bo w sumie nie wiem, jak nazywa się oryginalnie. Lubię mówić, że to wzór dekoracyjny, ozdobny a pod tą nazwą może kryć się wszystko 😄

piątek, 30 stycznia 2026

Suknia "o zapachu" pomarańczy

Mbili bardzo mi się podoba w tej stylizacji. 

Jej warkoczyki i możliwość upięcia długich włosów dają piękną oprawę twarzy. 

Czerwone, wydatne usta i delikatny pieprzyk przy - nad wyraz -  skromnym makijażu oczu tworzą ciekawą spójność. 

Dziewczyna posiada nietuzinkową urodę no, i właśnie dlatego, stała się kiedyś częścią mojej kolekcji lalek. 

Przyszedł moment, aby pokazać ją znowu na blogu, co czynię z wielką radością.

Przy okazji przemycę i pokażę nowy ciuch 😀😁

  

sobota, 24 stycznia 2026

Płaszcz szafirowy z haftem


Zima i styczeń zachęciły mnie do robienia ciepłych okryć dla lalek. Dość spontanicznie "zadziałałam" w sprawie nowych ubranek dzianinowych i powstał ten oto płaszczyk. 

Powiem Wam, że wyszedł nawet lepiej, niż się spodziewałam. 

Kolor to sprawa oczywista (na marginesie dodam, że bardzo mi się podoba). 

Moherowa przędza, którą użyłam do jego wykonania też jest świetna - miękka, delikatna i lekko się poddaje, przez co łatwiej się z nią pracuje. 

W przypadku tego płaszczyka użyłam podwójnej nitki a i tak wyszedł mięciuchny i obłędny w dotyku. Pasujące futerko dodało mu jeszcze lekkości. W sumie wyszedł - moim zdaniem - bardzo dobrze. 

Ale czas na zdjęcia! Zapraszam do obejrzenia :-)