niedziela, 11 lutego 2018

Jaka pyszna sanna!

          Po dwóch nieprzyjemnych dniach z szarością i mgłą dzisiaj pojawiło się piękne słońce :-)
Moja propozycja wypadu za miasto bardzo dziewczyny ożywiła!

Podsunęłam im pomysł, aby wzięły ze sobą sanki...










Pogoda naprawdę była przednia! Słoneczko grzało mocno i oświetlało ponury krajobraz...











Wiedziałam, że Tereska i Emily wkrótce znudzą się samym zjeżdżaniem, 
więc postanowiłam urządzić im "mini kulig".
Wieziona w tajemnicy klacz Dafne mocno zaskoczyła, ale i ucieszyła panny. 
Zachęcone szybko przywiązały liny do siodła i koń ruszył po ośnieżonej drodze.













Trzymał lekki mrozik i wkrótce Emily zaczęła skarżyć się na zmarznięte dłonie...

Nie mogłam pozwolić, aby się przeziębiła, więc wróciliśmy wszyscy do domu :-)







Wyprawa z sankami się udała i teraz Tereska z Emily chichoczą na kanapie, popijając gorącą herbatkę z malinami :)))

Dobrego wieczoru i spokojnego nowego tygodnia
życzy Wam





33 komentarze:

  1. Ale wspaniały kulig. Mają dziewczyny szczęście. U mnie też wyszło słońce, ale 38,5 nie pozwoliło mi wyjść, aby się nim cieszyć. Grypa :(
    Za to miło pooglądać twoje cudne zdjęcia. Droga prześliczna, poszłabym chętnie na taki spacer. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia! Wiem, jak może grypa wymęczyć człowieka!
      Ogromnie się cieszę, że zdjęcia Ci się spodobały :)))
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!

      Usuń
  2. Super zdjęcia! Zazdroszczę tego słońca. :)
    A eskimoski sweterek na Teresce jest po prostu cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że sesja i sweterek Tereski Ci się spodobały :-)
      Dziękuję Ci za odwiedziny i pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  3. znakomita wyprawa. Świetne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo :-)
      Dziękuję pięknie i ślę pozdrowienia!

      Usuń
  4. I po co mi dałaś sanki? u nas nie ma śniegu i ani widu, ani słychu :P
    Zdjęcia Twoje wbijają w siedzenie tak piękne, że nagapić się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sanki na pewno się jeszcze przydają, bo zima trwa :-)
      Fajnie, że zdjęcia Ci się spodobały:-)
      Pozdrowienia, Ewuniu!

      Usuń
    2. ... ale u nas we Wrocławiu to nie pamiętam,
      kiedy był porządny śnieg :(

      Usuń
  5. Genialna sesja! Zazdroszczę pięknej pogody.
    U nas ani śniegu, ani słońca. Szaro, buro i ponuro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak właśnie było przez parę dni! Wczoraj słoneczko a dziś znów ponuro!
      Dziwna ta pogoda...
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  6. Mysmy też byli w tym roku na kuligu :) A dziewczyny miały nie lada frajdę. Super ujęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulig to kulig! Musi być fajny!
      Dziewczyny też nie narzekały a wprost przeciwnie - były bardzo zadowolone :-)

      Usuń
  7. These photos are darling and amazing!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawiłaś mi wielką przyjemność tym komentarzem :-)
      Dziękuję i pozdrawiam :-)

      Usuń
  8. dobrze, że chociaż dziewczyny
    mogły zaznać zimowej frajdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frajda była i to jaka! Dziewczyny zadowolone i my też :)))

      Usuń
  9. Fantastyczna zimowa wyprawa! Dziewczyny miały przednią zabawę.
    Aż im zazdroszczę. :) I ten zamarznięty staw wygląda bardzo efektownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak! Staw wyglądał niezwykle malowniczo!
      Dziękuję Ci pięknie za komentarz i miłe słowa w nim zawarte :-)

      Usuń
  10. No to zrobiłaś im wspaniałą niespodziankę! Sama bym na taki kulig się wprosiła:)))
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był koń, były sanki, więc a się prosiło aby zrobić im kulig :)))
      Super, że Ci się zdjęcia i pomysł spodobały :-)
      Również gorąco pozdrawiam :)

      Usuń
  11. A nie myślałaś o maleńkich rękawiczkach? Takich całkiem bez palców? Kulig i zimowe zdjęcia piękne, nie mówiąc o modelkach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyślałam o takich rękawiczkach a na pewno by się wtedy przydały :)))
      Dziękuję Ci bardzo za wizytę i pozostawiony komentarz :)

      Usuń
  12. Прекрасная прогулка!!! Прекрасные фото!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olgo i serdecznie Cię pozdrawiam :-)

      Usuń
  13. What a lovely sleigh ride in the snow. I always marvel at your photography and how you are able to make your dolls come alive with activity. Everything looks so normal, it's easy to forget they are dolls. After all, why wouldn't they want to take a snow ride through the woods! A wonderful post, Olla! Big hugs.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy Dafne parskała raźno?:):) Świetna sesja. Bajeczne krajobrazy. Jakie niesamowite twory na lodzie. Lubię takie obrazy malowane przez Matkę Naturę. Bardzo ładny ten płaszczyk w etniczne wzory. Miło się patrzy na Twoje zimowe ale słoneczne zdjęcia. U nas dziś była prawdziwa wiosna. Śniegu nie ma już wcale a ptaki tak śpiewały, że aż przyjemnie się robiło.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, u mnie też w niedzielę wyszło słońce. Ale tego dnia pracowałam i zanim skończyłam tekst, już zrobiło się przedwieczornie szaro...
    Jaka piękna, odprężająca sesja, wow! I te ośmiornice na lodzie. Cudo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale wam sie wyprawa udała!!!!!!! Mam tylko nadzieje ze zima sie jeszcze nie skonczy i będzie jeszcze trochę sniegu pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. W moim rejonie bardzo mało śniegu było, a kiedy był nie miałam okazji focić - jakże tego mi brakuje. Super foteczki

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny ten kulig i plener taki urodziwy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Alez piekna sesja <3 napatrzyc sie nie moge <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki super pomysł na kulig! :D Zdjęcia plenerowe jak zawsze piękne.

    OdpowiedzUsuń