Wybór, powiedziałabym, przypadkowy, więc nie dopatrujcie się tu jakiejkolwiek logiki 😆😍😀.
Zapraszam do obejrzenia ogromnej ilości zdjęć. Mam nadzieję, że wytrwacie do końca i nie będziecie znużeni 😉
Dość prosta, biała, z szarymi paseczkami u dołu i pod szyją, jako ozdoba szerokiej plisy. Plisę można z tyłu spiąć i powstanie golf na chłodniejsze dni.
Celowo też ubranko jest bez rękawków, aby można było bezproblemowo założyć sweterek.
Paseczek i kaszkiet w krateczkę. Do tego getry i białe botki do kostek.

Zdjęcie obok przedstawia 5 ślicznych dziewczyn z różnych "lalkowych" światów.
Kolej na moje Barbioszki, które z zainteresowaniem przyglądały się sesji foto...

Kolejną modelką jest Asian curvy DVX73 nr 51 na ciałku mtm Plus Size.
W poprzednim poście My Scenka, o wdzięcznym imieniu Delancey, prezentowała nową sukienkę, uszytą z dzianinowej tkaniny. Przyznałam się, że brak mi było cierpliwości, aby obszyć dekolt, więc postanowiłam się "poprawić" i uszyłam rozpinaną bluzeczkę dla mojej Plus Size. Ubranko jest zapinane na jedną część haftki, którą zaczepia się o pętelkę z nici a koralikowe, czarne guziczki są jedynie dekoracją. Całość wykonałam wg wykroju z sieci a przód i wykrój szyi są przykładnie podszyte. Na dodatek bluzeczka ma szerokie rękawki zbierane w zapinany (a jakże!) mankiet 😋
Przy okazji poproszę Was o pomoc w identyfikacji znalezionej w SH panny.
To urocza szatynka z grzyweczką i turkusowo-seledynowych oczach.
Wszystko (prócz bucików) miała na sobie. Wisiorek i kolczyki również. Seledynowa miniówa jest z aksamitu.
Zdjęcie obok przedstawia 5 ślicznych dziewczyn z różnych "lalkowych" światów.
Najwyższa, to oczywiście Moxie Teenz o imieniu Melrose. To jedyna moja Moxianka, która na dobre zadomowiła się w mojej kolekcji. Jest jeszcze inna, która co jakiś czas spędza mi sen z powiek...to fiołkowooka, czarnowłosa Tristen.
Nie jestem pewna, czy bym się nie skusiła, gdyby była w zasięgu mojej ręki i portfela😁
Z lewej to Liv Daniela. Śliczna, perukowa laleczka, która z powodzeniem może zamieniać się na wigi z Melrose...
Z lewej to Liv Daniela. Śliczna, perukowa laleczka, która z powodzeniem może zamieniać się na wigi z Melrose...
Z prawej My Scenka Chelsea. Tym razem na sportowo, w błękitnej kurteczce przeciwdeszczowej.
Siedzą dwie ślicznoty: Ever After High Briar Beauty (w wianuszku na głowie) oraz Cleo Monster High. Obie zgrabne i pełne wdzięku :)))
Świecącą sówkę, którą widzicie na oświetlonym futerku, dostałam w upominku od mojego Brata. Wykonał ją na drukarce 3D.
W środku ma maciupinką diodę, która rozsiewa blask... Sówka jest śliczna, bielutka i cały czas zerka na mnie z półki😀
Jerzy to niezwykły, utalentowany i mądry człowiek. Jestem szczęśliwa i dumna, że... jest!

Tyle na dziś, Kochani 😊
Pozdrawiam serdecznie, życzę zdrowia Wam i Waszym Bliskim oraz dobrego, spokojnego, kolejnego tygodnia!
Cudowna ta czapeczka z pierwszych fotek. W pierwszym momencie myślałam, że ta panna ma też takie długie kozaczki, a dopiero później zorientowałam się, że to takie jakby getry na bucikach. Super to wygląda. Pozostałe kreacje i modelki też piękne.
OdpowiedzUsuńBaaardzo ciekawy post. Najbardziej spodobały mi się ażurowe getry, czerwone:sukienka i spódniczka w kropeczki oraz sweterek Millicent. Sówka wspaniała a na zdjęciu z oświetleniem po prostu zachwyca ! O jakże ja bym chciała brata (za czasów przed-przedszkolnych dopominałam się od rodziców o ... starszego brata ! ). Nie doczekałam się nawet siostry :(
OdpowiedzUsuńNooo! Z tym mankietem to żeś pojechała ;0)))
OdpowiedzUsuńWszystkie kreacje piękne, choć Mili w sweterku i sówka skradły moje serce :0)
A w poszukiwaniach udaj się do Tomka ;0)
"http://colectiondollbarbie.blogspot.com/?m=1" być może gdzieś Cię zaprowadzi ;0)
Serdecznie pozdrawiam :0)
Fajna sesja - kolorowa, wesoła, energetyczna; od razu mi się humor poprawił:))
OdpowiedzUsuńGetry są fantastyczne, chciałabym zrobić podobne moim Paolkom - mogę?
Super mieć takiego Brata! Ja mam trzech - też fajni i pomocni i siostrę, która z racji starszeństwa chce rządzić nami do tej pory:))))
Serdeczności przesyłam, Oleńko:))
Przepiękne te Twoje panny <3 a sesja z nimi wprost rewelacyjna <3
OdpowiedzUsuńSweetheart Barbie Brunette 1997.
OdpowiedzUsuńPS. A tak w ogóle, to cudowna galeria cudnych, aż trudno uwierzyć, że tylko lalkowych postaci :-)
UsuńMiło się ogląda wytwory Twoich rączek. Ciuszki są śliczne i modeli także. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Twoje sesje tematyczne, ale takie przeplatańce także mają swój ogromny urok - można zobaczyć rozmaite panny z Twojej kolekcji :). Wszystkie ciuszki mi się bardzo podobają, ale bezapelacyjnie zwycięża zestaw numer jeden - kaszkiet i getry dodają mu zawadiackiego uroku, a i sama sukieneczka jest świetna! A sówka jest prześliczna i pięknie pozuje z Millicent :)
OdpowiedzUsuńJak zwykle twoje stylizacje są niesamowite- zwłaszcza te białe "podkolanówki". P.S.Zapraszam do mojej zabawy na Halloween na Instagramie. Więcej info na moim blogu besudolls.blogspot.com
OdpowiedzUsuńUbranka śliczne - detale robią robotę :) Jakąś MT widziałam na olx ostatnio, ale nie jestem pewna koloru oczu, zerknij, będzie z nią trochę pracy (ktoś bawił się w repaint chyba), ale może to ta? Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńTaka różnorodność jest bardzo przyjemna dla oka. Panny świetnie ubrane, a pozują jak zawodowe modelki. Olu, jak zwykle, jestem pod wrażeniem!
OdpowiedzUsuńWspaniała sesja.:) Pięknie dobierasz tło i obrabiasz zdjęcia. Sówki w pozytywny sposób zazdroszczę. Taki Brat to skarb.:) Pozdrawiam serdecznie.:)
OdpowiedzUsuńoj, lubię i ja takie przekładańce :)
OdpowiedzUsuńmankietami mnie totalnie powaliłaś...
skrzydlata drukowana piękność zadziwia!
Pierwsza kreacja to pierwsza klasa :)
OdpowiedzUsuńInne też bardzo mi się podobają, szczególnie te czerwone sukienki i cudowne sweterki :-)
Powtórzę za Kidą - to Sweetheart Barbie. Wszystkie dziewczyny są mega urocze. A sówka to wspaniały upominek. :)
OdpowiedzUsuńPiękne inspiracje :) Ja się zawsze zachwycam lalkami Barbie...takie marzenia z dzieciństwa;)
OdpowiedzUsuńA mnie tym razem urzekła sówka, bo lalki wiadomo, że piękne :-)
OdpowiedzUsuńTo jest Barbie Sweetheart. Getry Neysy bardzo mi się podobają :)
OdpowiedzUsuńOlla---there are never too many dolls or too many photos where your blog is concerned. I LOVE LOVE Neysa's outfit. Of course I remain jealous of your incredible knitting and crocheting skills---skills which I lack! And I never get enough of seeing how you transform a group of rather ordinary dolls into parlor of pretty princesses! You have such a magical touch. P.S. Love the owl!!!
OdpowiedzUsuńUroczy misz-masz!
OdpowiedzUsuń