Śpieszę z nowym postem, bo chcę zdążyć w Dniu Kobiet.
Czy obchodzę to Święto? Właściwie czemu nie? Jakoś nie mam z tym problemu, że to pozostałości z poprzedniej "epoki".
Cieszę się, kiedy dostanę kwiaty, bo to fajne doznanie. Doceniam też starania Męża podczas ich zdobywania ;-)
Tak samo doceniam, kiedy rankiem, gdy jeszcze ziemia zmarznięta, pakujemy się do samochodu i jedziemy w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca do robienia zdjęć lalkom. Robi to chętnie i wspiera mnie w moim hobby. To jest równie wspaniałe jak lalkowanie.
Kto tak ma, to wie, o czym piszę :)))
Wymarzyłam sobie, że w ten fajny, przyjemny dzień, pokażę też Mackie w nowym, błękitnym wdzianku.
Jak widać - udało się w całej okazałości:)))
Ubranko jest niezwykle delikatne i puszyste. Wydaje mi się, że waży dosłownie kilkanaście gramów. Kiedy weźmiesz je do ręki praktycznie nie czujesz nic, jakbyś trzymała piórko.
Mackie nie brała udziału w castingu.
Po prostu dostała rolę modelki jakoś tak zupełnie naturalnie. Spodobał mi się kolor jej włosów, który pasował mi do niebieskiego.
Brązowe kozaki, torebka, pasek i stylizacja "gotowa".
Pod spódnicą schowana jest też krótka haleczka, która czyni suknię bogatszą a poza tym kryje miejsca prześwitujące... Halka jest na stałe przyszydełkowana do sukni. Nie wymaga osobnego zakładania.
Myślę, że zestaw jest mocno "dziewczęcy" , na dodatek jego prezentacja zbiegła się z Dniem Kobiet oraz z Urodzinami Basi więc wszystko się "zgrało" w jedną całość.
Kochane dziewczyny, uśmiechajcie się i bądźcie radosne! Cieszcie się tym, co macie i doceniajcie to. Bądźcie zdrowe i szczęśliwe, nie tylko w tym jednym, jedynym dniu. Zawsze!
I czyńcie to mimo wszystko...
Ps. Ubranko jest w ofercie sklepu na Etsy, dokąd Was serdecznie zapraszam.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz